Koszmar ciąży pozamacicznej :(
#1
Cześć Dziewczyny, mogę dołączyć?
9 dni temu przeszłam laparoskopowe usunięcie ciąży pozamacicznej,to byłoby moje pierwsze dziecko, mam 29 lat, jesteśmy 2 lata po ślubie, długo zwlekaliśmy, bo mam problemy zdrowotne, cukrzyca, niedoczynność tarczycy i Hashimoto. Dzieciątko straciłam już w 5 tc, po zobaczeniu dwóch kresek od razu poszłam do ginekologa, na usg dopochwowym nic nie było widać a beta hcg ponad 2000 potem ponownie usg i zarodek koło prawego jajowodu od razu szpital i na drugi dzień operacja, jajowód na szczęście udało się uratować, dodatkowo usunęli mi małą torbiel, która była po tej samej stronie co ciąża, czyli obok prawego jajowodu. W poniedziałek wyszłam do domu. Jestem w dużym dołku, fizycznie też nie jest dobrze, potrzebuję wsparcia.
3 dni temu poszłam do lekarza rodzinnego po jakieś leki antydepresyjne, dostałam coaxil, ale wczoraj od rana czułam się fatalnie, zawroty głowy, mroczki przed oczami, uderzenia gorąca, nie mogłam wstać z łóżka bo robiło mi się słabo, więc będę musiała odstawić.
Nie wiem czy to normalne, że tak długo źle się czuję, mało chodzę, bo nie mam siły, brzuch nadal boli, jest bardzo kiepsko, nigdy bym nie pomyślała, że tak się to wszystko skończy, nawet nie wiedziałam dobrze co to ciąża pozamaciczna...
Na obecną chwilę nie wyobrażam sobie życia bez dzieci, ale też nie mam pojęcia kiedy odważę się na ponowne próby zajścia w ciążę, dlaczego to wszystko jest takie trudne??? Sad Dodatkowo dobija mnie fakt, że po pierwszej ciąży pozamacicznej sytuacja może się powtórzyć a tego bym ponownie nie przeżyła :\'( Nie wiem nawet jakie badania powinnam teraz zrobić, najpierw muszę poszukać dobrego, kompetentnego ginekologa prywatnie...
Odpowiedz
#2
joawa1985 bardzo mi przykro Sad
światełko dla Twojego Aniołka (*)
Odpowiedz
#3
Cytat:[autor cytatu=gagusia1988]
joawa1985 bardzo mi przykro Sad
światełko dla Twojego Aniołka (*)
Dziękuję kochana.
Czy jest tutaj ktoś po ciąży pozamacicznej?
Odpowiedz
#4
Joawa bardzo mi przykro. Dla Twojego Aniołka (*).

Może leki antydepresyjne powinnaś skonsultować ze specjalistą, czasami też rozmowa bardzo pomaga. Życzę Ci dużo siły.
Odpowiedz
#5
Cytat:[autor cytatu=Aniami]
Joawa bardzo mi przykro. Dla Twojego Aniołka (*).

Może leki antydepresyjne powinnaś skonsultować ze specjalistą, czasami też rozmowa bardzo pomaga. Życzę Ci dużo siły.
dziękuję, już ich nie biorę, myślę o psychologu, bo jest coraz gorzej, w dzień płaczę i mam same czarne myśli, a w nocy boję się zasnąć, bo mam straszne koszmary :\'(
Odpowiedz
#6
Joawa, bardzo wspolczuje. Swiatelko (*) dla Twojego Aniolka.

Co do coaxilu to kiedys tez bralam i na poczatku, pierwsze dwa tyg czulam sie fatalnie, potem bylo lepiej (ulotka ostrzegala o zlym samopoczuciu z tego co pamietam). Moim zdaniem takie leki jednak powinien przepisywac lekarz psychiatra, bo czesto sama rozmowa sporo daje. Jezeli czujesz, ze potrzebujesz pomocy specjalisty, to nie zwlekaj.
Przytulam.
Odpowiedz
#7
Cytat:[autor cytatu=Kluska]
Joawa, bardzo wspolczuje. Swiatelko (*) dla Twojego Aniolka.

Co do coaxilu to kiedys tez bralam i na poczatku, pierwsze dwa tyg czulam sie fatalnie, potem bylo lepiej (ulotka ostrzegala o zlym samopoczuciu z tego co pamietam). Moim zdaniem takie leki jednak powinien przepisywac lekarz psychiatra, bo czesto sama rozmowa sporo daje. Jezeli czujesz, ze potrzebujesz pomocy specjalisty, to nie zwlekaj.
Przytulam.
Dziękuję.
A jakie dawki brałaś? Bo mnie lekarka kazała brać 2 razy dziennie po jednej tabletce...
Odpowiedz
#8
joawa1985, ogromnie mi przykro z powodu Twojej straty. Zapalam światełko dla Twojego maluszka.
Wiem, że to trudne, ale nie zadreczaj sie na zapas rozmyślając, że w kolejnej ciąży może spotkać Cię to samo. Teraz czas jest Twoim najlepszym sprzymierzeńcem, jakkolwiek banalnie to zabrzmi. Psycholog czy psychiatra też może pomóc, jeśli czujesz, że nie radzisz sobie sama, idź jak najprędzej. Mój ginekolog po stracie sam polecał mi taką wizytę i skorzystałam, nie żałuję.
Jeśli chodzi o lekarza ginekologa, dziewczyny tu polecają sobie wzajemnie różnych, skąd jesteś?
Odpowiedz
#9
Cytat:[autor cytatu=queenanne]
joawa1985, ogromnie mi przykro z powodu Twojej straty. Zapalam światełko dla Twojego maluszka.
Wiem, że to trudne, ale nie zadreczaj sie na zapas rozmyślając, że w kolejnej ciąży może spotkać Cię to samo. Teraz czas jest Twoim najlepszym sprzymierzeńcem, jakkolwiek banalnie to zabrzmi. Psycholog czy psychiatra też może pomóc, jeśli czujesz, że nie radzisz sobie sama, idź jak najprędzej. Mój ginekolog po stracie sam polecał mi taką wizytę i skorzystałam, nie żałuję.
Jeśli chodzi o lekarza ginekologa, dziewczyny tu polecają sobie wzajemnie różnych, skąd jesteś?
Dziękuję. Jestem z podkarpacia, ginekologa szukam głównie w Rzeszowie...
Odpowiedz
#10
Też jestem z Podkarpacia, choć już długo tam nie mieszkam. W Rzeszowie dobrą opinię ma dr Kluza, pracuje też w szpitalu na Szopena. Osobiście jednak do nie miałam z nim styczności. Popytaj jeszcze.
Odpowiedz
#11
Cytat:[autor cytatu=queenanne]
Też jestem z Podkarpacia, choć już długo tam nie mieszkam. W Rzeszowie dobrą opinię ma dr Kluza, pracuje też w szpitalu na Szopena. Osobiście jednak do nie miałam z nim styczności. Popytaj jeszcze.
Dr Kluza właśnie mnie operował, byłam w szpitalu na Szopena. Ale jest bardzo niedelikatny, jak robił mi usg dopochwowe, to myślałam, że umrę z bóluSad
Myślę o dr Szpejankowskim, ma bardzo dobre opinie, tylko jest dosyć drogi...
Odpowiedz
#12
O nim też słyszałam, może spróbuj. Powodzenia!
Odpowiedz
#13
Cytat:[autor cytatu=joawa1985]
Cytat:[autor cytatu=Kluska]
Joawa, bardzo wspolczuje. Swiatelko (*) dla Twojego Aniolka.

Co do coaxilu to kiedys tez bralam i na poczatku, pierwsze dwa tyg czulam sie fatalnie, potem bylo lepiej (ulotka ostrzegala o zlym samopoczuciu z tego co pamietam). Moim zdaniem takie leki jednak powinien przepisywac lekarz psychiatra, bo czesto sama rozmowa sporo daje. Jezeli czujesz, ze potrzebujesz pomocy specjalisty, to nie zwlekaj.
Przytulam.
Dziękuję.
A jakie dawki brałaś? Bo mnie lekarka kazała brać 2 razy dziennie po jednej tabletce...


Niestety nie pamiętam, bo było to kilka lat temu.
Odpowiedz
#14
Droga Joawo ja właśnie jestem też po ciąży pozamacicznej, widzę że nawt rocznik mamy ten samSmile u mnie też 5tydzień , lewy jajowód, 3dawki metotreksatu w listopadzie 2013. Teraz staramy się o kolejne maleństwo(mamy juz 2letniego synka). Ja akurat jestem z Krakowa i takich przypadków jak my było w tym samym czasie co my 5na tym samym oddziale... jakaś klątwa? Dalej nie mogę sobie poradzić z tą stratą. Ale jednocześnie pomyśl oba jajniki uratowane... jest dalej duża szansa na zdrowe cudowne maleństwo!! Muszę myśleć w ten sposób bo zwariuje...
Odpowiedz
#15
Kochana, damy radę, u mnie minął dopiero miesiąc od operacji, ale staram się o tym nie myśleć cały czas, bo można zwariować.
Trzymam za Ciebie kciuki, żeby się udało zajść w prawidłową ciążę, ja niestety muszę odczekać trochę ;/ boję się bardzo, ale na pewno się nie poddam.
Odpowiedz
#16
Joawa1985 dla Twojego Aniołka (*) właśnie przeczytałam twoj post bardzo mi przykro,
powiedz znalazlas juz jakiegos lekarza ja tez jestem z podkarpacia stracilam dzieciatko 2 tyg temu i nie wiem do kogo iść
Odpowiedz
#17
Cytat:[autor cytatu=barbara 86]
Joawa1985 dla Twojego Aniołka (*) właśnie przeczytałam twoj post bardzo mi przykro,
powiedz znalazlas juz jakiegos lekarza ja tez jestem z podkarpacia stracilam dzieciatko 2 tyg temu i nie wiem do kogo iść
Mi też jest bardzo przykro z powodu Twoich strat Sad światełka dla Twoich maluszków (*) (*)
Chyba zapiszę się do dr Szpejankowskiego, bierze 150 zł za wizytę, drogo, ale podobno jest bardzo dobrym ginekologiem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości