I znów cisza pod sercem ...
#51
asza ,meeeg dziekuję.U mnie chyba pojawia się małe,malutkie,maleńkie światełko w tunelu.Nowa praca.Niby nic a dla mnie tak wiele.Nie siedzieć cały dzień w domu przed telewizorem czy komputerem nie wiedząc co zrobić z czasem,popadając w coraz większą apatię.To nie sprawi,że przestanę tęsknić,ale przynajmniej nie będę miała czasu płakać oglądając reklamy pieluszek w TV.I daje mi to jeszcze jedną nadzieję,że może jeszcze kiedyś odważę się marzyć.
Odpowiedz
#52
Mały krok do przodu, oby przyniósł Ci trochę ulgi.
A co do reklam też ich nie mogę oglądać.
Odpowiedz
#53
Mida, cieszę się, że masz nową pracę. Może dzięki temu nie będziesz myśleć, poprawi Ci się humor i to maleńkie światełko zacznie świecić coraz mocniej....?
Odpowiedz
#54
Mida, tak się cieszę, gratuluję!!! Już gdzieś się mądrzyłam, że nawet najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku.. Oby to był dla Ciebie taki krok do trochę lżejszego życia. Naprawdę Ci się należy!
Odpowiedz
#55
Mocno kręta i wyboista ta moja droga.Wciąż jeden krok w przód a dwa kroki w tył.Jeszcze ten listopad tak mnie negatywnie do wszystkiego nastraja.Codziennie rano wstaje i mówię sobie -czas się za siebie wziąć ! I na gadaniu się kończy.Tyle spraw ,tyle rzeczy do zrobienia.Momentami nawet chęci są.Brak mi jednak jakiegoś impulsu,nie wiem jak to nazwać,kopa ? Jakaś wybrakowana pod tym względem jestem...
Odpowiedz
#56
Jeśli jesteś wybrakowana, to ja razem z Tobą... mam bardzo podobnie, od rana próbuję dziś coś produktywnego zrobić i nic...
Odpowiedz
#57
No nie, tak nie wolno Wam/nam myśleć. Jesteśmy wyjątkowe, bo pomimo trudnych chwil jakoś trwamy dalej. Wiele bym znalazła określeń, ale \"wybrakowanej\" nie ma na liście! Może w pewnych sprawach działamy na 10% ale pozwólmy sobie na to.. Róbmy tyle, ile w danym momencie możemy i niech to będzie nasze 100%. Proszę Was, nie dokładajcie sobie..
Odpowiedz
#58
Ile ja bym dała,żeby zasnąć i obudzić się dopiero po świętach.Wszystko wywołuje we mnie złość i nostalgię.Powinnam pakować prezenty dla Dzieci.Pierwsze prezenty...Pierwsze Boże Narodzenie.Tymon miałby 2 miesiące ...Na myśl o życzeniach przebiegają mnie zimne dreszcze.
Zresztą cała jestem "na nie".Nawet nazwa świąt mi przeszkadza.Nie ma już we mnie rozpaczy.Za to wielkie pokłady złości smutku i rozgoryczenia...Życie jakoś toczy się dalej.Tylko po co ?
Odpowiedz
#59
Synku minął rok jak Ciebie nie ma.Nie zapomniałam,nigdy nie zapomnę.Wciąż tęsknie i nie potrafię się z tym pogodzić ,że odszedłeś.Boli,ale inaczej.Niekoniecznie mniej.Wciąż bronię się przed myślami jaki byś był,jakby wyglądało nasze życie z Tobą.
Wiesz,nikt nie pamiętał o wczorajszym dniu.Tata też nic nie wspomniał,ale myślę ,że schował to głęboko w sobie.
Kocham Cię Synku...
Odpowiedz
#60
(*)
Odpowiedz
#61
Moje Skarby Kochane,proszę,zaopiekujcie się tą kruszynką,która do Was dołączyła.Bardzo tęsknię,tym bardziej,że pewnie będziecie moimi jedynymi dziećmi.Tak daleko...Straciłam już nadzieję na Wasze ziemskie rodzeństwo.Kruszynko wybacz mi.Nie potrafię się pogodzić z tym ,że nie miałam pojęcia o Twoim istnieniu.Los okrutnie sobie zakpił,nie dano mi szansy abym przez moment chociaż cieszyła się ,że jesteś.Czuję się oszukana przez Boga (?), los i własne ,nic nie warte ciało.
Już w nic nie wierzę,już nikomu nie ufam.
Odpowiedz
#62
Mida przytulam Cie całym moim sercem i wiem co czujesz.....
Odpowiedz
#63
Mido kochana. Tak bardzo mi przykro. Przytulam z całego serca.
Odpowiedz
#64
Piękny post z jakiegoś bloga znajoma dziś wkleiła o dniu Matki.O tym jak różnie on może niestety wyglądać.
Odpowiedz
#65
a możesz wkleić tu ten post lub w innym dziale do poczytania?
Odpowiedz
#66
Też bym chętnie przeczytała...
Odpowiedz
#67
Tylko tak potrafię wkleić niestety https://www.facebook.com/matkaprezesa1/p...3165050114
Odpowiedz
#68
Wzruszajace
Odpowiedz
#69
ładne ,proste i już jest "moje"
Odpowiedz
#70
Synku jutro mija 3 lata jak odszedłeś.Byłbyś już takim dużym chłopcem.Tyle czasu a boli wciąż tak samo.Odwiedzimy Ciebie i maluchy jutro.Tylko tyle mogę.Tęsknię Sad
Odpowiedz
#71
Wszystko jakieś inne.Ból jakby nieco mniejszy tylko wraca falami i zabiera dech.Tym mocniej ,że teraz w pełni wiem jak wiele straciłam.Ciągnie mnie ostatnio na cmentarz.Ale pobyć samej w ciszy.Pozwolić łzom popłynąć swobodnie,bo nie dla każdego moja tęsknota teraz jest zrozumiała...
Kocham Was moje Aniołki.Nawet jeśli czasem znikacie z moich myśli to w sercu będziecie zawsze... [*] [*] [*]
Odpowiedz
#72
[*] dla Twoich Aniołków
Odpowiedz
#73
Zbliża się pierwszy ziemski Dzień Matki.Słodko-gorzko.Nie sądziłam ,że stratę po czasie można odczuwać jeszcze mocniej.W jakiś sposób inaczej.NIe codziennie.Nie co chwila.Nie w dzień i w nocy.Ale kiedy przychodzi któryś z TYCH dni wraca wszystko i bez pardonu wali obuchem w łeb.

Tęsknię.
Mama
Odpowiedz
#74
Wybacz mi synku,przegapiłam...Pamiętam na co dzień.Myślę o Tobie,o Was bardzo często.Tylko daty jakby miały mniejsze znaczenie.Czy to źle ?
Widzę Ciebie w Nim,chociaż wiem ,ze Ty to Ty a On to On.
Tata wyszedł z psem On śpi a ja płaczę.Płaczę i tęsknię wciąż tak samo.Kiedyś czułam ,że mam do tego prawo.Dziś sama sobie tego prawa odmawiam.
Kocham Cię Synku.4 lata...
Odpowiedz
#75
(*)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości