Plamienia miedzy miesiączkami i w czasie wspolzycia
#1
Hej dziewczyny mam pytanie.Jestem 8 miesiecy po porodzie @ jeszcze nie regularna ale ostatnio co 2 tygodnie jakies plamienia nie miesiaczka tylko plamienia.Noi w czasie wspolzycian takze.Czy ktoras z was mial podobna sytuacje.JRstem mocno prestraszona.Po porodzie bylam u lekarza i wszystko bylo dobrze a terz martwei sie ze  spac nie moge.Do lekarza sie musze wybrac ale z racji ze mmieszkam w niemczech musze poszukac polaka a troche to moze potrwac niestety.JEsli komus sie zdarzyla taka sytuacja to prossze napisac.Pozdrawiam.



Edycja / animatua 15-01-2015 21:50 / łączenie wątków
Odpowiedz
#2
Kasiu, takie objawy mogą być przy dużej nadżerce i wtedy to trzeba leczyć, ale nie jestem lekarzem więc nie wiem
Odpowiedz
#3
kasiu25

mysle ze warto isc do lekarza niz sie stresowac i czekac az samo przejdzie, ale ja bym poszla do lekarza pierwszego kontaktu bo jak sama mowisz szukanie lekarza polaka moze zajac troche czasu.
Nie wiem czy twoim problemem jest jezyk, ale moze moglalbyc poprosic kogos o tlumaczenie jesli wtym tkwi problem lub poprosic o tlumacza w przychodni. U mnie w wielkiej brytani jest taka mozliwosc, kiedys tez chcialam szukac lekarza polaka ale okazalo sie to niewykonalne. Czasami taki lekarz pierwszego kontaktu moze wiele pomoc lub wyslac do specjalisty,
powodzenia
Odpowiedz
#4
Ja też bym poszła po prostu do lekarza. wiem, że plamienia między miesiączkami mogą być spowodowane również zawirowaniami w gospodarce hormonalnej. Ani nadżerka, ani hormony nie są czymś strasznym, ale lepiej po prostu zbadać o co chodzi i przywrócić normalny stan.
Życzę powodzenia!
Odpowiedz
#5
Nie wiem czy był już taki temat, nie mogłam znaleźć, dlatego zakładam nowy.

Otóż jestem bardzo zaniepokojona, bo ciągle coś mi się przytrafia ;(

Zaczęło się od grzybicy. Dostałam od gin Clotrimazolum, wybrałam, do tego Provag i było wszystko ok. Do czasu aż przed miesiączką około tydzień pojawiły się brązowe plamienia. Potem @ przyszła normalnie. Poleciałam więc do gin, zrobiła mi cytologię, wyszedł stan zapalny, dostałam Gynalgin. Skończyłam i oczywiście Provag wziełam. I przypałętał mi się znów grzybek, więc dostałam Crotlimazolum znów (tydzień kuracji, obecnie dzisiaj biorę piąty dzień) i co? Mam jakieś różowe plamienia, a jestem tydzień po @. Ja już nie wiem o co tutaj chodzi Sad

Dodam, że gin wykryła u mnie nadżerkę, ale powiedziała, że jest naprawdę bardzo mała, mogła powstać w wyniku porodu i nie trzeba nic z nią robić.

Miałyście może jakiś podobny przypadek? Ja już naprawdę nie wiem co mam robić ;(
Odpowiedz
#6
tak ja miałam i po roku leczenia-gynalginem,gynazolem, luteiną, duphastonem i microgynonem(oczywiście nie na raz) lekarz rozłożył ręce i powiedział, że usuniemy jeszcze tą nadżerkę bo już nie ma innych pomysłów...i przeszło jak ręką odjął
tylko to było 7 lat temu i poprostu pojawiło sie w ramach normalnych cykli, niepoprzedzone poronieniem czy porodem
Odpowiedz
#7
To może rzeczywiście wina tej nadżerki. Jeszcze raz porozmawiam o niej z ginekologiem, chociaż moja gin powiedziała, że skoro chcę mieć dziecko to lepiej jej nie usuwać. A z kolei czytałam, że wymrażanie jest nieinwazyjną metodą więc już zgłupiałam szczerze mówiąc ;/

Mi się takie problemy zaczęły około 2,5 miesiąca po porodzie.
Odpowiedz
#8
justi nie wiem czy u Ciebie tak jest- opisuje mój przypadek. najpierw było leczenie stanu zapalnego, potem progesteron bo od razu nasuwa się podejrzenie niewydolnosci ciałka żółtego, badania na krzpliwośc krwi, potem microgynon żeby zahamować naturalny cykl i zobaczyć czy mimo to plamienie wystapi...ta nadżerka była usunięta po braku jakichkolwiek wyników leczenia i z bezradności lekarza, który od razu powiedział, ze jak to nie pomoze to on nie ma takiej wiedzy co by to mogło jeszcze być. mi po roku te plamienia zaczynały już przechodzić w krwawienia.
miałam elektrokoagulacje-nie wiem czy to nie ma teraz wpływu na moją szyjke w ciązy
Odpowiedz
#9
Akurat w temacie nadzerki i mrożenia moge sie wypowiedzieć bo miałam i jedno i drugie.

U mnie w ciazy okazało sie ze zabieg wymrazania ma związek z moja szyjka teraz, niby to nie to samo co wypalanie ale ingerencja jest. Lekarze byli zdziwieni ze wymrazali mi nadzerke przed ciaza (było to w Polsce miałam z 15 lat a była ona spora wiec nie było wyjścia wiec mama z ginekologiem podjęli decyzje sami). Ogólnie mówią ze to bezpieczny zabieg bardzo nieprzyjemny i bolesny ale u mnie pomógł z nadzerka a zaszkodził w druga stronę. Także uważam ze powinnas poradzić sie lekarzy przynajmniej 2 w tej kwesti bo po co sobie szkodzić jesli moze (mam nadzieje ze nie bedzie) to miec skutek taki jak u mnie ze pózniej wyjdą problemy.
Odpowiedz
#10
Jak mieszkałam w Polsce, to ciągle słyszałam od koleżanek, które miały usuwane te nadżerki. A po przeprowadzce do UK okazało się, że tutaj nie usuwają z zasady, jeśli nic poważnego się ze zdrowiem nie dzieje (typu rak itp.), bo generalnie jest z tego wymrażania/wypalania więcej kłopotu niż pożytku (ponoć szyjka się skraca).
Odpowiedz
#11
Jesli nadzerka jest mała i cytologia jest okay to lekarz zazwyczaj nawet w Polsce nie rusza tego to tylko zależy od lekarza i od stanu zdrowia pacjentki.
Nadzerka wiecej szkód moze narobić jak ten durny zabieg wymrazania, dlatego uważam ze powinnas zasięgnąć porady przynajmniej dwóch lekarzy. W ciazy szyjka moze sie skracać tak jak w moim przypadku ale nie musi zależy jaka masz budowę wewnętrzna.
Odpowiedz
#12
Tak zrobię, skonsultuję się jeszcze z jedną gin. Akurat chodzę i prywatnie (kiedy dzieje się coś poważniejszego i potrzebuję iść do dwóch) i na NFZ więc obie mam zaufane. Zapytam i zobaczymy co z tego będzie. Ciekawe czy te plamienia to w ogóle tej nadżerki, mam nadzieję, że nic poważniejszego mi się nie dzieje.

Dziękuję Wam za wszystkie rady Smile
Odpowiedz
#13
Ja jak zaszłam w ciążę okazało się, że ma nadżerkę. Lekarz powiedział, że może ona krwawić. Ale na szczęście nie krwawiła. Tylko leciała z niej wydzielina.
Odpowiedz
#14
Odnawiam wątek.
Pojawił mi się śluz z krwią. Jak poczułam mokrość to pomyślałam, że upławy, ale jak zobaczyłam krew, to się zaniepokoiłam. Dodam że to jest 13 dc. A dwa dni temu (niecałe) trochę pobaraszkowaliśmy z mężem, ale czy dopiero teraz mogłaby się pojawić krew po stosunku?
Nadżerkę mam owszem- taka natura słyszałam- ale była już usuwana raz 6 lat temu. Stan zapalny? Czy mogę coś wziąć na własną rękę, czy muszę lecieć do lekarza?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości