Ile jeszcze zniosę?
#76
Dziewczyny nie dajcie sobie wmowic ze to przypadek. Mi tez kazdy tak mowil sama walczylam o kazde badanie i dogrzebalam sie nieprawidlowych wynikow. Teraz mam ciaze prowadzona na heparynie i acardzie i pozostaje mi tylko miec nadzieje ze to pomoze.
Odpowiedz
#77
Madziu, i wlasnie to daje mi nadzieje, ze badania i trafna diagnoza pozwola mi spokojnie przygotowac sie do nastepnej ciazy. Wiem ze strach nie zniknie ale musze zrobic co w mojej mocy, zeby uniknac kolejnej straty.
Odpowiedz
#78
Trzymam za Ciebie mocno kciuki mam nadzieje ze dowiesz sie co jest nie tak i jak to leczyc i ze doczekasz sie zdrowego maluszka. Trzeba walczyc o swoje marzenia.
Odpowiedz
#79
Madziu, mam nadzieję, że jeszcze wszystko co dobre przede mną. Chcę tylko dopilnować wszystkiego co mogę żeby potem w razie czego nie wyrzucać sobie zaniedbań. Boję się jutrzejszej wizyty ale może \"zbroję\" się niepotrzebnie. Chciałabym żeby lekarz też chciał dojść przyczyn - w razie czego kombinuję kasę i robię badania prywatnie a lekarzowi psuję opinię Wink
Odpowiedz
#80
Jeszcze jedna obserwacja z dzisiaj:
Ludzie wzdrygają się kiedy mówię o naszym Miśku - i tym że był śliczny choć maleńki, o tym że sama włożyłam go do trumny, o tym że miał usta po P. - i tak się zastanawiam czy jest to obrzydzenie? Przecież to było moje dziecko więc jak mogłabym się brzydzić na niego spojrzeć? Nie rozumiem czy to ja jestem dziwna, że o tym mówię czy po prostu ludzie wychowani na słodkich bobasach z reklam pieluszek nie mogą pojąć, że chciałam się pożegnać z moim maleńkim synkiem i zapamiętać jak wyglądał?
Odpowiedz
#81
Unbeldi niestety jest tak że jak ktoś nie doświadczył tego w życiu to niestety nie zrozumie. Albo drugie gorsze wyjście że nie chce zrozumieć. Jeżeli możemy ziemskie dzieci porównywac do kogo z bliskich jest podobne to możemy porównywac też nasze aniołki. Chodzi też o to że ludzie nie są uświadomini. Tak jak mówisz maja przed sobą obraz dzieci z reklam, znajomych itp. Ale nie zdaja sobie sprawy że dzieciątko na etapie 16/17 tc wygląda właśnie jak taki mały niemowlaczek. ogólnie chodzi mi o to że Twoje zachowanie jest w pełni zrozumiałe. :-) Trzymaj się mocno
Odpowiedz
#82
Basiu, dzięki za słowa otuchy, że jednak nie jestem tak zupełnie szalona Wink Właśnie szykuję się do lekarza i rzuciłam okiem na wyniki morfologii - hematokryt i hemoglobina poniżej normy. Komentarz lekarza: konieczna natychmiastowa konsultacja - mam nadzieję, że nie ograniczy się do przepisania czegoś na anemie. Boję się tej wizyty. Boję się, że usłyszę \"To się zdarza!\". Wtedy zapytam ile dzieci on pochował - skoro to się zdarza dlaczego zdarzyło się akurat nam?
Odpowiedz
#83
Sprawdzil sie najgorszy scenariusz: lekarz co prawda mnie zbadal, zrobil usg i dal recepte na zelazo i tabletki antykoncepcyjne ale nie dal zadnego skierowania. Odeslal mnie do instytutu hematologii. Usluszalam ze to sie zdarza choc akurat jemu sie nie zdarzylo. Jestem zalamana! Jade tramwajem i rycze. W instytucie hematologii uslyszalam zewkazaniem do badan jest trzecie poronienie. Wyglada na to ze musze zajsc w ciaze, szybciutko poronic i wtedy sie zalapie na badania.
Odpowiedz
#84
Unbeldi przykro mi strasznie Sad chyba nie pozostaje Ci nic innego jak badania na wlasna reke a to wiadomo ze niestety kosztuje albo poszukanie innego gina
Odpowiedz
#85
W przyszlym tygodniu ide do dwoch innych ginekologow i mojej lekarki pierwszego kontaktu - moze cos ugram. Jesli nie to zapisze sie do nastepnych a potem do jeszcze nastepnych.....
Odpowiedz
#86
I dobrze, że postanowiłaś iść do innego lekarza!!!
Może trafi się jakiś mądrzejszy, ze świeżym spojrzeniem i odrobinom współczucia!!
Ale zastanawia mnie czemu ten instytut hematologii?
Odpowiedz
#87
Dlaczego Instytut Hematologii? Ponieważ \"tylko tam mogą Panią przebadać i zinterpretować wyniki a to nie takie proste\". Krótko mówiąc mój ginekolog jest świetnym specjalista jeśli wszystko dobrze idzie. Przepisał mi co prawda tabletki antykoncepcyjne (któraś bierze Zoely?) więc już we wtorek dopadnę MMŻ (Mężczyznę Mojego Życia) i będzie się działo Wink
Mam lekarza, który te wyniki mi zinterpretuje - chciałam tylko skierowanie. Trudno się mówi i walczy się dalej.
Jutro rano jadę na 4 dni do Gdańska z moją przyjaciółką - będziemy się relaksować, odstresowywać i spacerować brzegiem morza Smile
Nie umiem co prawda wykrzesać z siebie entuzjazmu ale cieszę się na ten wyjazd.
Odpowiedz
#88
unbeldi ja też miałam super gina ale tylko od ciąż wzorowych.U mnie po drugim poronieniu powiedział że to fizjologia i że potem sie uda! Również zapisał mi tabl.antykoncepcyjne.Ale na szczęście znalazłam innego ginekologa który jest specjalistą od poronień i chorób genet.płodu.On zabronił mi brać tabletki żeby sprawdzić poziom hormonów na początku cyklu i pod koniec i te bad.robiłam po 3 cyklach.Gdybym zabrała sie za te tabletki to musiałabym czekać bardzo dlugo zeby zrobić te badania.
Kurcze tak czytam i przeraża mnie że tak was ganiają od gabinetu do gabinetu.Dobry specjalista od poronien zajmuje się kompleksowo całym problemem i nie ma potrzeby tylu konsultacji.A tu wielka łaska i jeszcze nie chcą skierowań dawać!
Życzę Ci żebyś znalazła jkiegoś super fachowca bo to bardzo pomaga żeby szybko się znależć w odpowiednim miejscu.
Powodzenia
Odpowiedz
#89
annina, zamierzam zmienić lekarza i mam kilka namiarów do specjalistów od mniej wzorowych ciąż. Nabrałam troszkę wiary ale zryczałam się dzisiaj jak głupia. Jutro spróbuje podzwonić i się zapisać - pieniądze co prawda są problemem ale coś wymyślę. Może ZUS się ogarnie z wypłatą zasiłku pogrzebowego i wtedy jakoś damy radę.
Tabletki brać będę ponieważ teraz w ciążę zajść nie mogę - oszalałabym ze strachu. A seks niestety bardzo lubię Wink
Odpowiedz
#90
ok ale może poczekaj chociaż do wizyty z tymi tabletkami.Wiesz,będziesz miała szanse zrobienia np.progesteronu ,fsh,lh z tabletkami nie zrobisz ich.
Seks jest bardzo ważny ale wiedziec jaka jest przyczyna poronien też.Tym bardziej że tego chcesz.
Masz prawo płakać ,minęło mało czasu po poronieniu.Wszystko jest świeże.Jedno poronienie po drugim.Nie jest łatwo,wiem coś o tym.Do dziś płaczę pod prysznicem ( tylko tam,nie wiem dlaczego) z żalu za moimi dziećmi..............
przytulam.
Odpowiedz
#91
Dałaś mi kochana do myślenia! W środę idę do dwóch ginekologów na wizyty i chyba rzeczywiście się wstrzymam. Dzięki!
Odpowiedz
#92
nie ma za co .Takie miałam doświadczenie wiec nie chce zeby ci te tablety zablokowały możliwość zrobienia badań.
jeszcze raz powodzenia w poszukiwaniach na prawdę dobrego specjalisty i miłego wypoczynku
Odpowiedz
#93
to faktycznie beznadziejny lekarz - jak może powiedzieć, że wyniki ciężko zinterpretować - to po co się uczył??
Wiadomo jak jest coś do wszystkiego to znaczy że jest do du..., ale ginekolog - położnik jest nie oderwalnie złączony z takim sytuacjami jak nasze.... Przypuszczam , że jakbyś poszła do niego prywatnie to traktował by Cie jak księżniczkę... A miałaś robione chociaż badania na tarczycę?
Odpowiedz
#94
Unbeldi
Wypoczywaj nad morzem, na ile dasz rade sie oderwac od problemu... Ja probuje robic to samo.
Jesli chodzi o tabl to wstrzymalabym sie do abdan jak radzi anninna
Prochowa
Nieraz tak jest ze histpatolog tez nie widzi zadnych nieprawidlowosci, w zwiazkuz czym uslyszysz od gina, ze wszystko ok mimo ze dzieciatko zmarlo.....
Odpowiedz
#95
dziewczyny straciłam 2 dzieci...1 ciaża mój Franuś 7 tydz puste jajo płodowe zabieg 13.01.2014r ból załamanie....badania wyszły ok i mielimy się starać znów..druga ciąża mój Mikołaj 10 tydz serduszko maleństwa przestało bićSad zabieg 13,04 2014 wynik histo -ok powiedzcie mi co dalej...jak żyć ja juz nie jestem w stanie tego znieść tej pustkiSad
Odpowiedz
#96
Lucynko bardzo mi przykro z powodu Twoich strat. Przykre jest to iż tak wiele bólu spotkało Cię w tak krótkim czasie. poczytaj te forum. Znajdziesz tu wątek medyczny a w nim sugestie jakie badania np powinnaś zrobic. Moze ktos poleci ci dobrego lekarza z Twojej okolicy bo to tez ważne by poprowadził cię dobry specjalista. I pamiętaj że zawsze znajdzie sie tu ktoś kto będzie chciał cię wysluchać lub coś doradzić . Trzymaj się mocno

[*] dla twoich aniolków
Odpowiedz
#97
dziekuje za wsparcie wiekszość osób z mego otoczenia nie wie co przezywam tzw\"życzliwe\"dzwonią raz odebrałam i powiedziałam jedno a pododawały poprzekrecały i poopowiadały np w pracy a kolejne \"życzliwe\" mi napisały i czekały na ma reakcje...tak jakby to była jakaś sensacja ze straciło sie 2 dzieci u nie umi sie pozbierac...czytam forum od 3 dni
co do learza masz racje ja myslalam ze mam fajnego a tu niespodzianka i rozczarowanie jego słowa na smierć Mikołaja to \"pani Lucynko szybciutko staramy sie o nastepne...\"czy to rozsadne juz raz go posluchałam i straciłam malca nie wiem co mam robic...
Odpowiedz
#98
Lucynko. Wiem co czujesz. Łączy nas ból po stracie i data. Moja Córeczka odeszła 13.01.2014r. w 10 tyg. Do dziś jest mi strasznie trudno i ciężko pogodzić się z tym co się stało. Ty przeżyłaś stratę dwukrotnie w tak krótkim czasie. Bardzo mi przykro i współczuję. Trzymaj się. A co do lekarza to może poszukaj innego. Ja jeśli kiedyś zdecyduję się na kolejną próbę to także zmienię lekarza.
Moje życie po stracie zmieniło się bardzo, jest inne i nie wiem czy kiedyś znów będzie takie jak dawniej. Ból w sercu czasem je rozrywa i muszę składać je od nowa i tak prawie każdego dnia od stycznia. Nie powiem Ci, że będzie łatwo i dobrze bo po takich przeżyciach ciężko jest wrócić do
normalnego życia i udawać, że nic się nie stało.
Siły życzę. Dla Twoich Aniołków (*) (*)
Dla Ciebie Unbeldi również życzę siły i światełka dla Twoich Dzieci (*) (*)
Odpowiedz
#99
Unbeldi
Kochana odezwij sie jak wrocisz, a narazie wypoczywaj
Odpowiedz
Wypoczywam. Pogoda piekna, Gdansk cudny ale zrobilabym wszystko zeby byc na usg polowkowym. Na dzisiaj mialam termin. Tak bardzo tesknie za Miskiem...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości