Ile jeszcze zniosę?
#51
Unelbi dobrze ze plotki do Ciebie nie docieraja, bo ludzie czasem naprawde potrafia byc okrutni. Do mnie w niedziele podeszla jakas kobieta i powiedziala \"Dzieci Ci poumieraly, straszna tragedia, u mnie w rodzinie zmarlo 4 letnie dziecko....\" cos jeszcze mowila, ale nie wiem co, bo tak mnie zamroczylo, ze juz jej nie sluchalam. Okrutna prawda o ktorej nie koniecznie mialam ochote rozmawiac z obca i wscibska kobietaSad
Odpowiedz
#52
Baba do odstrzalu! Najgorsze jest to, ze w swojej ocenie na pewno chciala Cie pocieszyc. Ehhhh... szkoda gadac... Dbaj o siebie i przejmuj sie tylko soba - Ty jestes najwazniejsza.
Odpowiedz
#53
Dzisiaj znowu mnie dopadł dół... Ostatnie dwa dni jakoś się trzymałam a dzisiaj znowu nie mogę przestać płakać. Wspominam szpital, przed oczami staje mi dzień pogrzebu,... Chcę żeby to się skończyło! Co mam robić żeby zrozumieć? Dlaczego mnie to spotyka? Nie uważam się za nikogo wyjątkowego więc dlaczego mnie tak doświadczono? Nie mogę tego pojąć. Czy takiego cierpienia nie można rozdzielać po równo?
Odpowiedz
#54
Unelbi niestety na zadane przez Ciebie pytania chyba nie da sie odpowiedziec Sad rowniez zadaje sobie pytanie dlaczego wlasnie mnie to spotyka? Lecz po chwili w glowie pojawia sie mysl, ze wlasciwie dlaczego mnie mialoby to nie spotkac? Jezeli mialaby mozliwosc oddania swojego cierpienia to kogo bym skazala na taki potforny bol?
Podobno Bog doswiadcza cierpieniem tylko tych o ktorych wie ze sobie z tym poradza... Moze cos w tym jest?
Tule Cie mocno i myslami jestem przy Tobie.
Odpowiedz
#55
Gusia, mi ciężko pogodzić się z tym co nas spotyka bo wokół siebie widzę mnóstwo ludzi, którzy traktują ciążę, narodziny dzieci jako przekleństwo, zło konieczne. Skoro oni mają dzieci to dlaczego ja nie mogę? Za mało się cieszyłam? Za mało dbałam o sobie i dziecko?
Kiedy kilka dni po poronieniu wchodziłam do szpitala żeby poradzili coś na laktację pod drzwiami szpitala spotkałam kobietę z brzuchem i papierosem w łapie. Ostatkiem sił się powstrzymałam, żeby nie podejść i nie chlapnąć jej w ryj!
Co do Boga, który skazuje na cierpienie tych, którzy je zniosą to chyba nie chcę mieć z takim Bogiem nic wspólnego. Silnych trzeba poddawać próbie a biednych \"żuczków\" otaczać opieką i głaskać po główce? To w takim razie ja chcę być słaba - wtedy będzie mi lepiej!
Przepraszam Gusia, wiem że chcesz mnie pocieszyć ale jestem tak strasznie rozżalona i wściekła, że nie potrafię się z tym wszystkim pogodzić. Tak bardzo za nimi tęsknie!
Odpowiedz
#56
Unbeldi.. przeczytałam Twoją historie..

Daj sobie czas..

Masz już dwòjeczkę, czekaj teraz na kolejne.. będzie lepiej, wierz mi, ale tęsknota nie minie

Ściskam mocno I duużo sił na teraz, a dla chłopcòw (*)
Odpowiedz
#57
Unelbi nie masz za co przepraszac. Masz zal do calego swiata i to jest zrozumiale... Poczucie niesprawiedliwosci i tesknota za dziecmi rozrywa nam serca, niestety nikt nie moze z nas zdjac naszego cierpienia...

Tule Cie mocno i zycze duzo sil :*
Odpowiedz
#58
Unbeldi
Mysle o Tobie... Wiem, ze Ci ciezko... Dzis. Mijaja 2 tygodnie... [*][*]
Odpowiedz
#59
Majowa, pamiętam o naszej \"rocznicy\" Sad Dokładnie tydzień temu żegnałam się z Michasiem i ostatni raz dotykałam jego rączki.
Dzisiejszej nocy nie przespałam, teraz płaczę. Myślałam że jak przyjadę do P. będzie mi łatwiej ale niestety tak nie jest. Sama nie wiem co mam robić. Dopiero za tydzień mam wizytę u lekarza i mam tylko nadzieję, że skieruje mnie na jakieś badania.
A co jeśli uzna, że nie trzeba, że takie rzeczy się zdarzają?
Odpowiedz
#60
Nie daj sobie wmówić,że takie rzeczy się zdarzają... walcz o badania i uwagę lekarza!!!!!jeśli ci mówi, ze nie trzeba badań, idz dfo innego, albo przebadaj sie na własna rekę! Tu na forum znajdziesz pomoc i wskazówki!!! Gdybym była bardziej uparta i nieustepliwa po stracie Kacperka(18tc) to Emilka moze by żyła!!!!! Cały czas zastanawiam się co zrobiłam nie tak!!!!!!
Teraz też lekarze nie chcą mnie kierować na badania - oni postawili diagnoze że to niewydolność szyjki -- ale ja nie oduszcze! tu znalazłam dziewczyny, które wskazały mi jakie badania trzeba zrobic, i zrobię je na własna reke, jak tylko będe miała na to siłe! To ze boisz sie wizyty jest normalne... każda z nas czuje taki strach...
Odpowiedz
#61
Czuję że to wszystko mnie przerasta - najchętniej wpełzłabym pod kołdrę i już tam została. Boję się powtórki z zeszłego roku ale obawiam się, że sobie z tym wszystkim nie poradzę. Dzisiaj mam znowu gorszy dzień - łzy same ciekną z oczu. Co będzie dalej?
Odpowiedz
#62
unbeldi Daj sobie czas na smutek, na to, zeby poddac sie zalobe.
Musisz przez to przejsc i nie da sie tych strasznych dni przeskoczyc, przespac...

Zycze Ci migoczacych swiatelek, zeby wkradly sie miedzy te ciemne dni i oswiecily droge, daly nadzieje.

tymczasem zapalam swiatelko dla Twojego Synka

(*)
Odpowiedz
#63
Unbeldi
Kochana, nie wiem jak Cie pocieszyc, bo nieraz sa dni, kiedy nic nas nie pocieszy, a to czy kto nas moglby pocieszyc... Juz go nie ma w tym wymiarze.....

Pamietam i jestem z Toba [*]
Odpowiedz
#64
Hej kochana, kilka dni temu minęły 3 miesiące od kiedy straciłam mojego Filipa. Czytając Twoja historię po części jakbym widziała siebie. Wszystko perfekcyjne, ciąża idealna tylko dziecka brak...
Boję się kolejnej ciąży na którą się zdecyduje, ale strach będzie nie do zagłuszenia...
Odpowiedz
#65
Unbeldi
Jak sie czujesz slonce? Odezwij sie kochana... Mysle
Odpowiedz
#66
Hej Majowa, wczoraj mialam ciezki dzien - duzo emocji, kontakt z malutkim dziecku... Moje wyniki badan his-pat sa juz do odbioru a ja sie boje pojechac je odebrac.
Co u Ciebie? Kiedy Ty bedziesz miala wyniki?
Odpowiedz
#67
Unbeldi
Ja boje sie jak ognia kontaktu z malymi dziecmi.... Reszte napisze na moim watku....[*]
Odpowiedz
#68
Dzisiaj odebrałam wyniki badań histo-patologicznych. Lekarka która wydawała mi wyniki stwierdziła że wszystko jest w porządku i nie wykryto żadnych nieprawidłowości... niestety.
Rozpoznanie anatomopatologiczne brzmi dokładnie tak:
\"Łożysko o wymiarach 10x10x2cm z pępowiną długości 17cm przyczepioną mimośrodkowo.
Mikroskopowo: Niedojrzałe łożysko bez cech szczególnych.
Pępowina o prawidłowej budowie z trzema naczyniami krwionośnymi.
Błony płodowe obrzęknięte.

Płód płci męskiej o długości 18cm o prawidłowej budowie zewnętrznej.\"

Wiem że nic nie wiem!

Po odebraniu badań pół godziny ryczałam na ławce pod szpitalem.
Odpowiedz
#69
Kochana trzymaj się! Ja nie wiem po co oni w ogóle robia te badania histopatologiczne... ja ma wyniki z dwóch strat... i też lekarze mówią, ze nic tam nie ma, albo w ogóle nie zaglądaja do nich, chociaż wyraźnie w obydwu jest napisane \"ropne nacieki zapalne na łożysku\"...

Wiem ze to cię nie pocieszy ale może pomoże... ja już nie szukam przyczyn... bo to nie ma sensu,nie wróci mi moich Aniołków... teraz zbieram siły na najważniejszą decyzje w zyciu... A Ty płacz jesli masz taką potrzebę... krzycz... co kolwiek ja już przestałam, nie mam sił i jest mi jeszcze gorzej...
Odpowiedz
#70
Unbeldi..
Tak niestety jest. Ze wiekszosc badan hispat nic nie wnosi......
[*]
Odpowiedz
#71
Unbeldi tak strasznie mi przykro Sad [*] dla Twoich aniołków
Odpowiedz
#72
Wiem Dziewuszki. Spodziewalam sie ze te wyniki niczego nie wniosa a i tak sie posypalam. Jutro ide do ginekologa i mam nadzieje ze dostane skierowania na badania w kierunku zespolu antyfosfolipidowego. Poczytalam troszke i wg mnie wskazania sa ale to nie ja mam pieczatke.
Dziekuje ze jestescie
Odpowiedz
#73
unbeldi1980 trzymaj się!! Wczoraj stwierdziłam, że lepiej nie szukać przyczyny. Ciężko jest, ale chyba lepiej myśleć że się miało pecha i że nasze aniołki były bardziej potrzebne w niebie niż nam.
Odpowiedz
#74
Prochowa, dwie straty na roznych etapach ciazy, przy roznych przebiegach to troche za duzo na zbieg okolicznosci. Poza tym nie chce chowac kolejnego dziecka. Sa wskazania do badan, spelniam kryteria kliniczne i zamierzam sprawdzic czy sa takze spelnione kryteria laboratoryjne. Jesli sie okaze ze wszystko jest ok to skoncze badania bo niewidze sensu robienia innych, np genetycznych. Jesli kolejna ciaza zakonczy sie znowu poronieniem nie chce sobie wyrzucac ze wystarczylo przyjmowac heparyne czy inne swinstwo zeby urodzic zdrowe dziecko. Na razie sie nie poddaje a w aniolki nie wierze.
Odpowiedz
#75
unbeldi jeżeli Twój ginekolog powie ci że nie widzi potrzeby robienia badań zmień go.Ja tak zrobiłam i przynajmniej wiem mniej więcej co u mnie jest nie tak.
Poprzedni ginekolog powiedział że 2 poronienia to fizjiologia ( ?! ) i za trzecim razem się uda.Wróżka po prostu.
Powodzenia
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości