Bardzo bolesne owulacje
#1
Wczoraj wieczorem leżałam sobie z Mężem i oglądaliśmy telewizję. Nagle jak mnie nie złapał ból w prawym jajniku, myślałam, że oszaleję. Wiedziałam, że przypadają mi dni płodne akurat, więc stwierdziłam, że jakoś dam radę, może zasnę i będzie wszystko w porządku.

Po północy zaczełam zwijać się z bólu. Mąż od razu wstał i wbrew moim protestom zapakował mnie do samochodu i pojechaliśmy na Izbę Przyjęć do Szpitala (nie chciałam jechać, bo Mąż musiał wstać o 6 do pracy). Pobrali mnie krew, lekarz mnie zbadał, zrobiono mi USG.

Okazało się, że miałam owulację i to cały winowajca. Nigdy w życiu nie miałam tak bolesnej, nie wiedziałam nawet, że owulacja ma prawo aż tak bardzo boleć. Lekarz się śmiał, że mam pecha bo w najlepszym momencie na zajście w ciążę najbardziej mnie boli, a mi wcale do śmiechu nie jest. Podobno takie coś nie zdarza się jednorazowo i ból przy owulacjach może mi już teraz towarzyszyć. Cóż, przynajmniej DOSKONALE będę wiedziała, kiedy jest właśnie TEN dzień.

Dziewczyny miałyście kiedyś coś podobnego? Boję się, że takie bóle utrudniają zajście w ciążę, bo wiadomo, że jak przychodzi co do czego trzeba się odprężyć, i czerpać radość ze zbliżeń. Ale jak tu czerpać rozkosz jak boli? Tongue

Dodam że wziełam wczoraj paracetamol jak wróciliśmy (lekarz pozwolił) i oczywiście działaliśmy Tongue
Odpowiedz
#2
Ja nigdy nie czułam swoich jajników aż do swojej drugiej ciąży, kiedy to ciągle kłuł mnie prawy jajnik. I już mi tak zostało - teraz mnie kłuje, jak mam owulację i na kilka dni przed. No, ale nie aż tak, żebym się z bólu zwijała.
Odpowiedz
#3
Justi miałam tak co jakiś czas- ból nie do wytrzymania, gorszy niż na okres. od momentu jak mi się zaczęło tak robić datuję też ciągłe skracanie się cyklu-i to nie fazy lutealnej tylko momentu wystąpienia owulacji doszło do tego, że 5 dni miałam okres a w 6 była owulacja (monitoring usg) i okresowego (nawet ok rocznego) \"wyłączania się\" jednego z jajników. lekarze, którzy to widzieli wpadli na pomysł, że mimo młodego wieku to początki wygasania funkcji jajników. mam nadzieję, żę u Ciebie obędzie się bez takich następstw

2 kreseczek życzę Smile
Odpowiedz
#4
Ostatnio też mnie uwiera prawy jajnik, zauważyłam też w okolicy OWU brązowe plamienia - czy to może być infekcja czy raczej jakaś nieczystość? spotkała się któraś z Was z podobną sytuacją?
Odpowiedz
#5
Corday szczerze mówiąc nie ma pojęcia Sad Ja plamień nigdy nie miałam, tylko upławy, później się okazało, że to grzybica i w dodatku w cytologii wyszedł stan zapalny, dostałam Gynalgin i jak ręką odjął Smile Ale takie plamienia brązowe to nie mam pojęcia co to może być.
Odpowiedz
#6
corday - plamienia w okolicy owu to może być po prostu wynik pęknięcia pęcherzyka. Krwi jest tak mało, że kiedy pojawia się na zewnątrz, jest już utleniona i brązowa. Ale warto spytać gina.
Odpowiedz
#7
Dziekuje za odpowiedz. To rzeczywiscie moze byc wynik owu, ale zapytam na najblizszej wizycie.
Odpowiedz
#8
I znów mi się coś poprzestawiało ;/ wczoraj wieczorem miałam maleńkie brązowe plamienie, cały dzień przeleżałam w łóżku bo było mi okropnie niedobrze. Jestem 6 dni przed @ a czuję się jakbym miała ją dostać zaraz. A teraz żadnych plamień już ani widu ani słychu i nie wiem, czy okres mi się znów cofa, czy co to może być ;/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości