Jaś i Adaś moje aniołki...
#26
Kochana ja też dobrze się czułam i nie miałam żadnych dolegliwości jedynie na USG po wykazaniu,że mają wspólne łozysko uprzedzili nas,że mogą wystąpić komplikacje i wzywali mnie często na badania.Czasami miałam USG 2 razy w tygodniu a i tak nie udało się uchronić przed TTTS. Szkoda,że tobie nie powiedzieli jaka była przyczyna ale sądze,że ta sama co u mnie :-(
Byłam dzisiaj na cmentarzu zapalić swieczuszki moim chłopcom i jeszcze jutro rano podjade,bo wieczorem lece do mamy do niemiec na tydzien,żeby zregenerowac sie psychicznie przed powrotem do pracy i przed następnymi starankami.Całuje Cie mocno i do zobaczenia za tydzień :-)
Odpowiedz
#27
Maja35 no niestety przyczyny śmierci moich dzieci nigdy nie poznam. Miłego wypoczynku.
Odpowiedz
#28
Moje Aniołki kochane, tak bardzo tęsknie.
Nie ma dnia ani godziny bym o Was nie myślała.

Wczoraj byłam na Komunii chrześniaka (ma on siostrę bliźniczkę).
Msza była taka piękna. Dzieci siedziały z rodzicami, wspólnie przystępowali do Komunii.
Myślałam o Was, łzy napływały do oczu. Przecież nam nie będzie to dane. Boże dlaczego ? To nie tak miało być !


W pracy też nerwy puszczają. Nie mam siły Sad
Mam dość.
Odpowiedz
#29
Gagusiu dawno cię nie było... mam nadzieję, że jakoś soboe radzisz choz tego co piszesz wynika inaczej... widzę, że wiosna nie działa na nas pozytywnie...
Odpowiedz
#30
Gagusiu Jestem z Tobą Myślami! Ja równiesz straciłam moje bliźniaki... Łkam całymi dniami ;( [*][*] dla Twoich chłopców....
Odpowiedz
#31
julia2013 zaglądam tu codziennie... miało mniej boleć, miało być lżej a nie jest ...Sad
boje się, że jak uda mi się zajść w ciążę sytuacja się powtórzy a tego bym już nie przeżyła....

chudziulka bardzo mi przykro, że i Ty dołączyłaś do nas Sad
Twoje dzieci też były jednoowodniowe i jednookosmówkowe ?
Odpowiedz
#32
gagusiu 4 miesiące to nie długo po stracie. Będzie mniej boleć, ale dla każdej z nas potrzeba mniej lub więcej czasu. U mnie było nieźle, a gdzieś około 5-6 miesiąca po stracie znów było ciężko wstać i przeżyć dzień, dosłownie karuzela - raz góra a raz dół, ale przyjdzie dzień kiedy będzie mniej boleć.
Odpowiedz
#33
2 września - dzisiaj mieliście przyjść na świat ... pewnie urodzilibyscie się wcześniej bo \"bliźniaki tak maja\" pewnie bylibyśmy najszczesliwsi na świecie ... tesknie do tych tygodni ktotr byly nam dane, do tych radosnych dni które trwały odkąd zobaczyłam 2 kreski do tego koszmarnego 5 lutego kiedy pękło serce tych którzy nas Was czekali ...zawsze w naszych sercach .. kocham Was i nigdy nie zapomnę (*)(*)
Odpowiedz
#34
To miały być nasze pierwsze święta Bożego Narodzenia ...
Jedyne i niepowtarzalne - pierwsze wspólne święta o których nigdy się nie zapomina, a które co roku się wspomina.
Dokładnie rok temu w Wigilie dowiedziałam się, że noszę życie pod sercem. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że jest Was dwoje.

Dlaczego życie jest takie niesprawiedliwe ?
Serce pęka z bólu i tęsknoty za Wami.
Nie da się dziś powstrzymać łez.
To nie tak miało być.
Kocham i nigdy nie zapomnę.
Odpowiedz
#35
5 luty 2014 - nie moglam się go doczekać bo na usg miałam znowu zobaczyć moje Maleństwa...
Zobaczyłam .... ale serduszka juz nie bily ....

Nie ma dnia bym o Was nie myślała ..
Boze dlaczego ??
Zycie jest takie niesprawiedliwe ...
Odpowiedz
#36
Parę dni temu dołączył do Was Maluszek. Miał tylko 6 tygodni.
Przez tydzień cieszyliśmy się z tatą Jego obecnością pod moim sercem.
Tydzień, który wystarczył aby pokochać go ze wszystkich sił.
Dzielnie walczył. Chciał żyć. Jego serduszko biło 70 uderzeń/minutę. Dużo słabiej niż powinno ale tak głęboko wierzyłam ze stanie się cud, że serce przyspieszy a krwawienie ustanie.
Modliłam się do Boga przecież nie ma dla niego niemożliwego aby nie zabierał mi Maluszka. Żeby pozwolił mu żyć. Cud się nie zdarzył.

Niestety znowu zawiodłam. Tak bardzo byłam gotowa aby zostać Jego mamą, kochać nade wszystko i się Nim opiekować.
Ile jeszcze prób przed nami?


Jasiu i Adasiu opiekujcie się Maluszkiem.
Kocham Was bardzo.
Odpowiedz
#37
Gagusiu, przesyłam Tobie dużo siły.
Bądź dla siebie dobra.
Odpowiedz
#38
przytulam
Odpowiedz
#39
gagusia tak mi przykro .. Sad

Mocno Cie przytulam ..

Też się zastanawiam ile prób jeszcze przede mną .. czy w ogóle mam siłę na jeszcze jedną?

Tobie życzę tej siły ( bo przecież w końcu po burzy wychodzi słońce.. ) .. i mocno chodź wirtualnie Cie przytulam - tylko tyle mogę Sad

Światełko (*) (*) (*) dla Twoich Aniołków ..
Odpowiedz
#40
Tak bardzo Ci współczuję. Przytulam i zapalam światełka dla Twoich Aniołków (*) (*) (*)
Odpowiedz
#41
Agnieszko przytulam. Bądź dobra dla Siebie, to nie Twoja wina -pamiętaj o tym. Dużo sił i spokoju na najbliższe dni...
Odpowiedz
#42
Kochana... przytulam..
Odpowiedz
#43
Bardzo mi przykro gagusia. Smutek i żal odbierają mi myślenie. Nie wiem co Ci napisać. Może tylko to, że mam nadzieję że jeszcze kiedyś na Twoim poście przeczytam, że jest z Wami ziemskie dziecko, szczęśliwie urodzone. A tymczasem zapalam światełko dla Twoich Aniołków (*)
Odpowiedz
#44
Gagusiu tak bardzo mi przykro z powodu straty Waszych dzieciątek, przytulam z całego serducha
Odpowiedz
#45
Gagusia nie zawiodłaś - dałaś życie. Krótkie ale bardzo cenne.
Odpowiedz
#46
Gagusiu kochana,
kochałaś Maluszka od początku i On tę miłość czuł,
nie obwiniaj siebie..
przytulam Cię mocno!!
Odpowiedz
#47
Oddałabym wszystko by mieć Jasia i Adasia przy sobie a Maluszka pod sercem.
Kocham Was nad życie, chociaż tyle we mnie żalu i złości.
Odpowiedz
#48
Gagusiu, przytulam Cię mocno..
Masz prawo do różnych emocji teraz, do żalu i złości również!!
Odpowiedz
#49
Maluszku jutro miną dwa miesiące jak odszedłeś.
Dwa długie miesiące bez Ciebie pod sercem.
Scenariusz tamtych dni siedzi cały czas w mojej głowie.
Widoku Twojego bijącego serduszka na usg nigdy nie zapomnę.
Cudowne uczucie. Szkoda, że tata nie widział jak dzielnie walczyłeś.
Zakosiłam Twoje zdjęcie ostatnio od lekarza i schowałam obok zdjęć Jasia i Adasia.

Mam nadzieję, że tam u Góry jesteście szczęśliwi.
Że babcia i dziadek się Wami opiekują.
Proszę Ich o to codziennie.

Jasiu, Adasiu, Maluszku bardzo Was kocham (*)
Odpowiedz
#50
(*)(*)(*)
Jasiu, Adasiu, Maluszku
Dzieli nas tylko czas...

Kocham Was bardzo.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości