Tarczyca w ciąży
Ma wpływ. Niekiedy znaczący.
Jakie masz wyniki?
Odpowiedz
TSH 2,32 (norma dla I trymestru 0,01 - 2,32)
FT3 3,45 (norma 2,41 - 4,30)
FT4 0,83 (norma 0,9 - 1,63)

Wyniki w sobotę robione, wizytę w piątek będę mieć.
Odpowiedz
Poprzednio miałaś suplementację. Teraz jesteś w trakcie suplementacji czy nie?
Odpowiedz
Poprzednio dopiero od 7 tygodnia zaczęłam suplementację. Wczesniej miałam informację, że wyniki są ok (bo były w normie, ale nie w tej ciążowej).
Teraz od ponad roku biorę lewotyroksynę, 37,5.
Odpowiedz
Hm... Dała Ci jakiekolwiek zalecenia "na zapas", modyfikujące dawkę w razie pozytywnego testu?

Bety nie podałaś. I który to tydzień. Trzeci, czwarty, od OM, OWU? Podasz?
Odpowiedz
Nie, kazała się tylko jak najszybciej umawiać, powołując się na ciążę. No i miałabym wizytę dwa dni po pozytywnym teście, gdyby akurat święto nie wypadło.

W sobotę był 4 T 2 D od OM. Beta 696,4 IU/L. Norma dla 4-5 tyg jest od 1000 do 50000. A jaki jest przyrost będę wiedziała dopiero we wtorek wieczorem, o ile do tego czasu nie zwariuję Tongue
Odpowiedz
Taa, jakbyś nie wiedziała, choćby zawodowo, że zwariować jest i łatwo, i trudno jednocześnie.

To, że wyniki będą starsze od wizyty o tydzień, to nie ma aż tak wielkiego znaczenia. W końcu masz komplet jednocześnie zmierzonych, więc sobie odpowiadających danych interpretacyjnych, razem z betą i TC. Jeśli to jest funkcja, to i tak musiałaby umieć ją interpretować dzisiaj, w obecnym tygodniu, prawda? Będzie chciała powtórki, ale raczej nie co tydzień, tylko co kilka, modyfikując w razie potrzeby dawki lewotyroksyny. I pytaniem jest, czy dzisiaj uznałaby, że taka potrzeba występuje już teraz, czy nie. Albo czy w piątek by uznała, że gdyby wcześniej te wyniki znała, to by uznała... czy tylko czekała obserwując na kolejne badanie za ileś tam...
Jeśli masz możliwość dzwonić we wtorek, podać wyniki i poprosić o odpowiedź na to, to tak zrób. Jeśli nie...

Gdybym musiała strzelać, to bym obstawiła, że mimo wysokiego stosunkowo FT3, podniosłaby Ci jednak dawkę FT4 i kazała powtórzyć badania, choć nie zaraz za tydzień, tylko przynajmniej ze 2-4 od zmiany dawkowania.
Wysoka beta może dawać efekt obniżenia TSH, może też windować hormony tarczycy w górę, więc w kierunku nadczynności ("dosłownej" lub ciążowej - jest takie pojęcie jak tyreotoksykoza ciężarnych). Ale na to chyba w tej chwili nie wyglądasz. Nie masz jakoś wyraziście (za) wysokiej bety, TSH też nie jest (za) niskie, a choć FT3 (jeszcze?) nie spadło, to FT4 (jeszcze?, już?) w dole. Bywasz raczej w niedoczynności przed ciążą, skoro od pewnego czasu jesteś suplementowana lewotyroksyną stale nawet przedciążowo. Myślę, że by Ci podniosła, jakieś 25-50% dawki. Ale to jest myślenie, a nie pewność, nie jestem lekarzem.
Jakie miałaś poprzednie wyniki?
Odpowiedz
Przepraszam, że się wtrącę, ale sama mam problem odnośnie wpływu TSH na ciążę.
Całą (szczęśliwie donoszoną) ciąże przyjmowałam euthyrox. Po porodzie (w szpitalu) uznano, że teraz nie ma takiej potrzeby i żebym go dalej nie przyjmowała.
Uznałam, że skoro mam odstawić to widocznie wiedzą co robią.
Teraz jednak mam poważne wątpliwości, a niestety na ostatniej wizycie u mojej Pani ginekolog zapomniałam zapytać.
Mam zamiar sprawdzić poziom TSH i umówić się ponownie na wizytę celem interpretacji wyniku.
Nigdy nie miałam oficjalnie zdiagnozowanej tarczycy, ale..
Do dziś nie znam przyczyny poronienia, poza tym od zawsze byłam szczupła, a jadłam normalnie, mam problemy z przesuszoną skórą głowy, z paznokciami no i oczywiście zawsze obecną depresją.
W tej sytuacji wydaje mi się, że źle zrobiłam odstawiając euthyrox...
Przepraszam, że zakłóciłam Wasz dialog, chciałam się tylko podzielić moimi wątpliwościami.
Odpowiedz
Ostatnio badania robiłam w maju i wtedy, po pół roku suplementacji, miałam tak:
TSH 1,687
FT3 3,3
FT4 0,9

A przed rozpoczęciem leczenia:
TSH 3,277
FT3 3,64
FT4 0,97.

Suplementację miałam włączoną tylko ze względu na to, że się starałam o ciążę.
Odpowiedz
Saguaro, niestety w interpretacji wyników Ci nie pomogę, ale...
Wiem, że to pewnie nieodpowiednie miejsce, bo powinnaś założyć odpowiedni wątek, ale mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży i odnajdziesz w końcu szczęście i ukojenie.
Śledziłam Twój topic i byłam dogłębienie poruszona Twoim ciężkim losem, niestety nie umiałam znaleźć słów by cokolwiek odpisać.
Później Twój wątek zniknął z forum i naprawdę się o Ciebie martwiłam, a teraz czytając o ciąży-cieszę się, że w Twoim życiu wiele się zmieniło-będę się za Ciebie modlić i trzymać kciuki.
Pamiętaj, że tutaj zawsze możesz liczyć na zrozumienie i nigdy nie jesteś sama.
Odpowiedz
Saguaro, a witaminy ciążowe z jodem (ilością zalecaną ciążówkom) zajadasz? Bo jeśli nie, to o nim też byłoby dobrze pomyśleć. O to też ją zapytaj. W ogóle ten telefon jest realny, czy musisz czekać faktycznie do piątku?

Ola, stereotypowo niedoczynność wiąże się raczej z nadwagą, a ze szczupłością kojarzy się bardziej nadczynność, niezupełnie więc pasujesz do typowego obrazka osoby, której podawano hormony tarczycy, więc była traktowana jako niedoczynna w tym czasie. Są jednak wyjątki i niedoczynność dotyka także osoby szczupłe, więc nie można wykluczać w ciemno. Poza tym raz stwierdzony w danej chwili brak choroby to także nie jest coś na zawsze gwarantowane. Może po porodzie było i jest nadal w porządku. Nigdy jednak nie wiadomo, czy się kiedyś nie rozwinie, więc zamiast się martwić czy przeoczyć, co jakiś czas sobie sprawdź, skoro coś Cię niepokoi. Byle bez wpadania w zapędy hipochondryczne, bo nie warto. W Twoim przypadku zupełnie nie ma co gdybać, bo wiele objawów masz pasujących do niejednego, w tym także do, haha, zwykłej normy - dlatego rzeczywiście zrób sobie badania kontrolne, TSH z FT4 i niech Cię lekarz oceni ponownie. Nie zaszkodzi Ci to, a może rozwiać niepewność. Fakt, że uczucie depresyjności bywa powiązane z autentycznymi dolegliwościami tarczycy, ale też pamiętaj w drugą stronę, że depresja potrafi wywoływać stany nieźle udające choroby tarczycy, że tak to ujmę, mimo że tarczyca jest w porządku. No, a nikt też nie powiedział, że nie można mieć obu naraz.
Odpowiedz
Bardzo dziękuję za odzew. Jak widać jestem pełna sprzeczności (mój charakter też jest nieźle pokręcony) Wink , ale przy najbliższej okazji zrobię badania i dam znać jak je fachowo zinterpretowano.
Odpowiedz
Jeszcze nie zajadam, na razie tylko kwas foliowy i D3. Choć coś mi majaczy, że chyba kiedyś rzeczywiście wspominała, że w ciąży będziemy też jod włączać.
Telefon mam do rejestracji i powiedzieli mi, że lekarka będzie najwcześniej w piątek.
Ale w środę do ginekolog idę, może też coś powie na ten temat.

Ola, dziękuję, choć jednocześnie mam wrażenie, że z kimś mnie pomyliłaś Wink Mój wątek nie zniknął, a o swoim losie zbyt wiele nie pisałam...
Odpowiedz
Pamiętam Cię bardzo dobrze,ale wątek gdzieś mi przepadł, teraz już znalazłam Smile .
Daj koniecznie znać jak będziesz cokolwiek wiedziała, trzymam kciuki!
Odpowiedz
[przepraszam, że tu, ale PW nie działa i nie mam gdzie spytać, można usunąć potem]
Wysłałam dwa dni temu prośbę o dołączenie do działu ciążowego i jeszcze nie mam dostępu. Czy to technicznie coś mi nie poszło z wysłaniem prośby, czy za mało wylewnie ją umotywowałam, czy po prostu mam czekać cierpliwie na decyzję? Wink
Odpowiedz
Saguaro, czekaj cierpliwie.
Odpowiedz
PW na naszym Forum jest wyłączone co do zasady dla wszystkich. Na Forum kontakt ze mną w sprawach organizacyjno-technicznych jest w razie czego wskazany w dziale Organizacyjnym - a jeśli przy tym nie ma potrzeby zakładania osobnego tematu, to często wykorzystywany jest zbiorczy temat Uwagi do...

Dostęp Ci już nadałam przed chwilą.
Nie było żadnej szczególnej przyczyny. Technicznie nie było. Niezbyt często również oczekuję rzeczywiście "wylewnego" uzasadnienia, zresztą to pole nie mieści bardzo długich tekstów i często coś dłuższego niż zdanie, dwa obcina mi przy czytaniu.
Dobrze, że dałaś sygnał - w tym wypadku to wyłącznie moje niedopatrzenie, nic innego i nie wiem, kiedy bym się sama zorientowała (mam od pewnego czasu zawodowo i prywatnie urwanie głowy, więc wydajność mi znacząco spadła i wpadam jak po ogień). Jeśli nie dzisiaj, to pewnie najpóźniej w ciągu weekendu, bo wzrosłaby szansa, że się uważniej przelecę tu i tam. W tym sensie zawsze warto odczekać, ale nie tygodniami, jakby co, haha.


Mój post i powyższe do późniejszego przeniesienia.
Odpowiedz
Mojej endo te wyniki się całkiem spodobały Wink Ale profilaktycznie trochę euthyrox zwiększymy i tak. I mam teraz taką ładną rozpiskę, że w poniedziałki, środy i piątki mam brać 37,5, a w pozostałe dni 50... Heh, ja zawsze miałam problem, żeby o antybiotyku przez trzy kolejne dni pamiętać Tongue Chyba muszę zainwestować w taki tygodniowy pojemniczek dla staruszków.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości