łożysko - przyczyna straty
#1
Witam Was Wszystkie bardzo serdecznie.Zagladam do Was odkąd dowiedziaam sie,ze moja przyjaciolka ponownie walczy o życie swojego Dzidziusia.Mam do Was pytanie.Moja przyjaciólka jest ok 6 tc,serduszko Dzidzi bije,rośnie,ale ciągle występują plamienia,raz wieksze raz mniejsze.USG wykazalo,że przyczyną tych plamień jest prawdopodobnie lekko odklejające się łożysko.Na ile jest to poważna sprawa?

[usunięto OT]

Edycja / animatua 14-01-2015 20:03 / łączenie wątków
Odpowiedz
#2
dziękuje bardzo za Twoje słowa. Ciesze sie bardzo ze Ty nie musiałaś tego przechodzic i ze masz dwójke wspaniałych dzieci. Ja niestety straciłam swojego skarba w 12 tc i mimo,ze minęło juz 9 miesięcy to nie umiem sie z tym pogodzić. To bardzo dobrze, ze troszczysz sie o swoja koleżanke. Ale te informacje o których napisałas są troche niepełne.. Po pierwsze bijące serduszko widać w ok 7 tc a przede wszytskim łożysko jest w pełni wykształcone w 16 tc.Nie wiem czy mozna mówic o odklejaniu sie łożyska w 6 tc. W tak wczesnej ciązy po prostu dochodzi do poronienia z innych przyczyn ,które zazwyczaj są niejasne. Mam nadzieje ,ze lekarze zdołają zahamować lekami te plamienia i ze wszystko sie dobrze ułozy. Pozdrawiam - fabia
Odpowiedz
#3
Droga Sylvi!Mnie rowniez sie wydaje,że jesli juz dochodzi do odklejania sie luzyska to w pozniejszym etapie ciazy.Niemniej jednak wady lozyska sa bardzo powazne!Jastracilam synka w 40tc wlasnie przez to ze na lozysku zrobil sie zawal.Przez to że lozysko funkcjonowalo nieprawidlowo dziecko bylo niedożywione i niedotlenione, dlatego zmarlo.Jednak gdybym miała nawet tydzien lub padre dni wczesniej zrobione usg lub ktg malenstwo by żyło!Wiec moze dobrze,że lekarz dopatrzył sie tak wczesnie jakichs nieprawidlowosci,przez to ciaża bedzie czesciej monitorowana i napewno bedzie wszystko dobrze.A szczegolowe informacje mozesz uzyskac na stronie forum ginekologicznego(link do str w zakladce Linki po lewej)Trzymam kciuki za koleżanke
Odpowiedz
#4
Mysle,ze odklejanie sie lozyska to bardzo powazna sprawa, mi w 7 miesiacu ciazy odklejało sie lozysko, musialam lezec plasko nie ruszajac sie w szpitalu, ale to nic nie dalo,łozysko sie odkleilo... moje dzieciatko urodzilo sie martwe ...pozdrawiam
Odpowiedz
#5
Sylvi!

Ja osobiście nie nie miałam tego problemu ale znam dziewczynę, której się to przydarzyło(wyjechała na wakacje zaczęła plamić, lekarz stwierdził,że łożysko się odkleja) a teraz ma 2 letniego synka.Chciałam Ci przez to powiedzieć,że wcale nie musi się to tragicznie zakończyć.A Twoja przyjaciółka powinna być pod stałą opieką lekarza i zachować wszelkie środki ostrożności ale myślę,że nie muszę tego mówić bo pewnie tak jest.

Pozdrawiam!
Odpowiedz
#6
To jest bardzo poważna sprawa. Łożysko zaczęło mi sie odklejać w 12 tyg, było plamienie, leżałam plackiem i w 18 tyg. odeszły mi wody, ale przecież nie zawsze musi si ę tak tragicznie skończyć.
Odpowiedz
#7
Straciłam moją małą córeczkę w 33 tygodniu ciąży.
Łożysko z obecnością licznych mikrozwapnień w kosmkach i z cechami zapalenia naczyń.
Błony płodowe z obecnością częściowo ropnych nacieków zapalnych.
Do rozważenia diagnostyka serologiczna w kierunku toksoplazmozy.

Czy ktoś miał podobne wyniki badań? Każda opinia jest dla mnie ważna.
Odpowiedz
#8
Bardzo mi przykro z powodu straty....

Powiedz, czy miałaś w ciąży robione badania na toksoplazmozę? Jakie były wyniki?
Jaki zawód wykonujesz i czy masz styczność ze zwierzętami, czy spożywałaś surowe mleko etc.?
Odpowiedz
#9
Mama_aniokow zaraz po porodzie, który był wywoływany 5 dni miałam badania robione na toksoplazmozę, wynik wyszedł dobry, nie jestem w ogóle zarażona. Około miesiąc miałam znowu robione i jest bez zmian.
W ciąży bardzo o siebie dbałam, nie piłam surowego mleka i żadnego nie jadłam surowego mięsa czy owoców. Dbałam aby wszystko co jem było dokładnie umyte. Poza tym nie pracowałam od 8 tygodnia ciąży. Styczności z kotami także nie miałam.
Odpowiedz
#10
Knecik, a miałaś robiony jakiś posiew z dróg rodnych?
Czy badano Cię na obecność paciorkowca?
Jak z Córeczką? Czy miała sekcję?
Czy to Twoja pierwsza strata?
Odpowiedz
#11
Jeszcze jedno, rozumiem, że w trakcie badania USG okazało się, że Malutka nie żyje i wykazano obfite zapalenie łożyska, zrobiono Ci CRP, które wyszło wysokie i podjęto decyzję o rozwiązaniu ciąży? czy było inaczej?
Odpowiedz
#12
Tydzień wcześniej byłam na Usg razem z mężem i moja ginekolog mówiła, że ja i córeczka jesteśmy okazem zdrowia. Tydzień później w czwartek rano wstaje i nie czuje ruchów a zawsze była bardzo aktywna. Dzwonię do lekarza i mówię, że nie czuję ruchów dziecka i każe żebym natychmiast przyjechała do gabinetu (badał mnie inny lekarz bo ona akurat nie przyjmowała) i mówi, że nie ma dobrych wieści że serce dziecka nie pracuje.
Wypisuje mi skierowanie do szpitala tam ponownie robią mi usg i nie stwierdzają to samo.
Odpowiedz
#13
Miała być robiona sekcja zwłok ale szpital w ogóle jej nie wykonałSad Od samego początku była mowa, że ma zostać wykona ale olali sprawę. Nawet jak odebrałam wyniki to mówię, ze chce omówić z lekarzem który prowadził cały mój poród przez te kilka dni, to pielęgniarka powiedziała żeby poszła z tymi wynikami do swojego prowadzącego lekarza. A że po tym wszystkim nie miałam siły żeby pójść do swojej ginekolożki, u której prowadziłam ciążę. Straciłam kompletniej do niej zaufanie bo nawet do mnie nie zadzwoniła po tym wszystkim. Zawsze mnie zapewniała, że wszystko jest Ok.
Mówię, do niej że mała jest bardzo energiczna ciągle kopie a ona że tak ma być. Mówię jej że z pochwy leci wydzielina to przepisała mi tabletki dopochwowo, ale nie zrobiła mi badania posiewu co to za bakteria.
I tydzień później moje upragnione szczęście nie żyjeSad

To była moja pierwsza ciąża. Teraz przygotowuje się do drugiej miałam robione wszystkie badania na toksoplazmozę cytomegalię, czystość pochwy, różyczkę i wiele innych. Tylko z taką różnica tą drugą będę chyba prowadzić w Anglii, zresztą zobaczę jak uda mi się zajść w ciążę.
Odpowiedz
#14
Nie widziałam mojej małej córeczki nie miałam odwagi ani siły żeby wziąć ją na ręce i pożegnać się z nią. Już i tak wystarczająco serce mi pękało. Była ze mną moja ciocia przy porodzie i tylko ona widziała Julię. Mówiła, że była śliczna, miała typową urodę dziewczynki.

Lekarze powiedzieli, ze tak patrząc na nią to była zdrową dziewczynka, nie była owinięta pępowiną. Po prostu czasami tak się dzieje i oni nie wiedzą czemu.


Wiem, że przy drugiej ciąży nie będę tak głupia. Jeśli będę ją prowadzić w Polsce na pewno pójdę do 2 innych lekarzy na kontrole. I będę chciała na okrągło mieć badania czy będą potrzebne czy nie. będę też wiedziała, żeby żadnemu lekarzowi nie ufać i mieć swój rozum. Bo drugiej straty dziecka nie przeżyje.
Odpowiedz
#15
Witam wszystkich!


W maju tego roku w 31 tc stracilam Synka, mial na imie Rafael. Badania patologiczne wykazaly, ze przyczyna smierci Rafaela byla niewydolnosc lozyska, dosc rzadka przypadlosc, czesciej slysze o odklejajacym sie lozysku.
Diagnoza tym bardziej nas zakosczyla, bo wszystkie badania usg, lacznie z Dopplerem byly zawsze idealne, Rafael byl duzy, rosl rownomiernie.
W wynikach padlo sformulowania \"chroniczna niewydolnosc lozyska\", co wskazuje na to, ze trwalo to juz dluzej.

Jesli ktoras z Was spotkala podobna przypadlosc, bardzo prosze o podzielenie sie doswiadczeniami, o opinie lekarzy itp.
Moja lekarka twierdzi, ze jest baaaardzo male prawdopodobienstwo, ze problemy z lozyskiem moga sie powtorzyc w kolejnej ciazy, jednak slyszalam o przypadku, gdzie tak sie stalo (jednak zostalo w odpowiednim czasie wykryte).

Wiem, ze jesli uda mi sie zajsc w kolejna ciaze, tak czy siak bede sie o nia bardzo bala, chcialabym jednak wiecej wiedziec na temat niewydolnosci lozyska, gdyby miala sie powtorzyc, np. ja ja wykryc, jak ewentualnie zapobiec (chociaz niby nie mozna).

Bede wdzieczna za wszystkie pomocne odpowiedzi w temacie!
Odpowiedz
#16
Witam,
naszego synka straciliśmy w 32tc. Sad
Niedawno odebrałam wynik badania łożyska. Czy ktoś z Was może mi wytłumaczyć co może oznaczać taki opis:\"Miąższ na przekrojach makroskopowo z widocznym ogniskiem krwotocznym blady\".
Czy przyczyną śmierci naszego synka był zawał łożyska? Czy taki obraz może się pojawić w łożysku po niedotlenieniu spowodowanym obwinięciem pępowiną?

Pozdrawiam

K.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości