to był drugi synek...
#26
mmmm - a na jakiej podstawie twierdzisz, że immunologia wykazuje większe prawdopodobieństwo wystąpienia? oj, chyba jednak niekoniecznie. :roll:
Odpowiedz
#27
miałam na myśli,że przy tak wielu nie wiadomych,bo pewności nie ma co do płci. Co do ogólnego rozliczenia prawdopodobieństwa to przyznaję nie pamiętam jak się rozkłada.odnosiłam się do wcześniejszych wypowiedzi.
Odpowiedz
#28
Jezu im więcej czytam tym mniej wiem, nie wiem które przeciwciała zrobić, wszystkich nie dam rady finansowo Sad w ogóle nie mam już sił, nagle opadłam jak przekłuty balonik Sad
Odpowiedz
#29
No tak mmmmm, tyle, że hemofilia czy inne choroby związane/sprzężone z płcią to jedno. A odrzucanie czy obumieranie płodów jednej płci jako takie, to zupełnie co innego. Więc jeśli w tym przypadku Malina mówi o konkretnej jednostce chorobowej, to ja jej nie znam.
Odpowiedz
#30
Może być tak że partner może produkować plemniki z uszkodzonym którymś chromosomem X lub Y i wtedy może dochodzić do poronienia określonej płci - to wiem od koleżanki lekarki...
Odpowiedz
#31
No to o tym Malina ja mówiłam, pisząc Ci o uszkodzeniach kariotypu rodziców. Twój chromosom tez może być uszkodzony.
Tyle, że to nie jest konkretna jednostka chorobowa (w kontekście wpływania na obumieranie płci).
Do tego dochodzą jeszcze mutacje spontaniczne. Więc to ostateczne obumarcie może być wynikiem tez takiej sytuacji, kiedy to kariotyp dziecka nie jest prawidłowy, mimo poprawnych kariotypów rodzicielskich.
Odpowiedz
#32
Masaiimara to na moją głowę za dużo :|
Może to jest to, a może jest coś jeszcze, dowiem się od koleżanki bo jej siostra to ma, rodzi tylko chłopców...Pomożecie mi wybrać najważniejsze przeciwciała na już?? jedno lub dwa?
Odpowiedz
#33
Ja też nie znam jeśli chodzi o obumieranie płodów. Może Malinie chodzi o nazwę jakieś choroby zwiazanej z płcią, lecz nie koniecznie obumieraniem czy odrzucaniem. Genetykiem nie jestem i po chłopsku tylko myślę,że często ludzie gubią się w pojęciach i nie odróżniają jednego i drugiego(jak ja). Nie raz słyszałam o takich przypadkach,gdzie kobieta nie mogła odnosić córek np.
Malina zaraz Ci wyślę co ja robiłam.
Odpowiedz
#34
ok wyślij, mam po prostu teraz dołek finansowy a boję się, że potem na pewne badania będzie za późno...
Odpowiedz
#35
Malina, w mechanizmie odrzucania płodów jednej płci na dzisiaj najpewniej nie dowiesz się, jaki mechanizm jest u Ciebie. O ile w ogóle jest. Bo ja się uprę - nie znając faktycznej płci gdybasz, że odrzucasz jedną. I niepotrzebnie się chyba nakręcasz. Zbadaj to co jest do zbadania najpierw. Zrozum - medycyna na dziś nie potrafi wyjaśnić mechanizmu niemożności donoszenia dzieci jednej płci w 100%. To są tylko sugestie. Nie do zbadania najczęściej. A pewnie mechanizm jest i tak bardziej złożony niż się nam wydaje. U wielu osób jest tak, że mają coś zdiagnozowane i to najpewniej wpływa przynajmniej w części na ronienie dzieci określonej płci. Najpewniej. Bo kariotypy dzieci, z grzebaniem np.w chromosomie Y wątpię, żeby były zbadane. Ale często są to na pewno tez sytuacje wad letalnych występujących tylko u jednej płci.
Odpowiedz
#36
http://www.orsk.ump.edu.pl/pl/struktura_...cznej.html robiłam w poznania badania wszystko wyniosło mnie ok 420 zł. Ja robiłam:
czas kofalinowo-kaolinowy; antykoagulant toczniowy (wykrywajacy,jak wyjdzie to się robi potwierdzający-ja robiłam,więc jest wliczony); D-dimer, przeciwciała przeciwkardiolipinowe (IgG,IgM,IgA);Przeciwciała przeciw beta2 glikoproteinie-1(IgG,IgM,IgG);ANA-przeciwciała przeciwjądrowe; przeciwciała przeciwmitochondrialne. Jest tego więcej ja robiłam tylko te.
Odpowiedz
#37
Jak to mówiła moja nauczycielka z biologii z liceum:genetyka ma w sobie tyle niezbadanych sekretów niczym kosmos. Ja bardzo żałuję,że nie zbadałam moich dzieci w centrum genetycznym,byłam zbyt przerażona. Teraz z mężem mamy odłożone pieniądze na taką ewentualność. kariotyp wszedł ok,ale czasami \"problem\"pojawia się mimo tegoSad Idealnie byłoby zrobić wszystko,ale kasowo ciężko to pogodzić.
Odpowiedz
#38
Dzięki mmmmm, czy przeciwciała przeciwkardiolipinowe to to samo co zespół antyfosfolipidowy?? co to d-dimer?

Wiecie co psychika mi siada, nakrzyczałam na właścicielkę mieszkania, później ją przeprosiłam, później się prawie poryczałam a chodziło o dopłatę, jestem strzępkiem, nie powinnam chyba na razie odbierać telefonów Sad
Odpowiedz
#39
Malina, te przeciwciała to jedne z grupy tych, które mogą potwierdzać istnienie zespołu. Jest ich więcej. Poczytaj wątek o immunologii. I spytaj tam o kwestie przeciwciał, badań, tam zaglądają dziewczyny mające zespół, prowadzące ciążę na lekach.
Odpowiedz
#40
Malina nie bądź dla siebie zbyt surowa,ostatnie Twoje przeżycia nie należą do łatwych,właścicielka powinna rozumieć,że mogłaś mieć zły dzień. Postaraj się znaleźć sposób na rozładowania napięć.
Ten D-dimer mówił chyba o prawidłowości procesu krzepnięcia krwii, nie pamietam dokładnie o co chodziło z tym,ale jest ważnym wskaźnikiem przy badaniu pod kontem chorób immunologicznych(tak pamiętam)
Odpowiedz
#41
Dziękuję mmmmm, trudno wybrać badania bo najlepiej byłoby zrobić wszystkie...
Odpowiedz
#42
Momentami nie wierzę, że to prawda Sad heeeeeelp! Sad
Odpowiedz
#43
Malinko u mnie od początku ciąży było źle... Maleństwo zbyt powoli rosło... W poniedziałek (26.08) miałam aminopunkcje wód, w środe serduszko Adasia już nie biło, w czwartek się urodził. Cały czas biłam się z myślami, czy dobrze, że zdecydowałam się na to badanie. Lekarze od wyniku badania uzależniali leczenie, jeśli to nie byłaby wada genetyczna Adaś mógł zostac zakwalifikowany do zabiegu wewnątrzmacicznego... Aminopunkcja wykazała, że mój synek miał wade śmiertelną, jak zbadali kariotyp to zamiast 46 chrmosomów, miał 69, ponoć zdarza to się często, ale ciąze traci się wtedy do 12 tc. Genetyk powiedział mi, ze wtedy takie maleństwo zbyt powoli się rozwija... Wada bez uwarunkowań w rodzicach, powiedzieli mi, ze to zdarza się losowo...
Odpowiedz
#44
\"Bóg da Ci sny
Których nie zapamiętasz
Ale każdego ranka
Pościel twojego łóżka będzie jaśniejsza
Bardziej wygładzona
Jak twoje czoło

Bóg ześle ci rzeczy małe niepotrzebne
Chusteczkę haftowaną przeciw łzom dławiącym
Dwa grosze znalezione aby pomóc żebrakowi
Kota głodnego
Psa zgubionego
Koc na zimę abyś już nie marzła przed tym swoim oknem
Kwiat w ogrodzie aby buzię dziecka ci ukazać – że radosna że spokojna
Tęczę przeciwko smutkom wszelakim

Bóg ześle ci
Na pociechę na spokój na uśmiech na pamięć
Bóg ześle ci czas
I anioła
Fioletowego białego jasnego
Który poda rękę poda duszę
Okaleczone twoje serce przytuli do pyzatej swojej twarzy

Nie zapomnisz
Lecz pamięć piękną się stanie
Oczy wyjaśnieją wybieleją
Włosy posiwieją
Serce zrzuci czarny kolor
Ani mrguniesz a już poczujesz
Ani spojrzysz a już zobaczysz
Twego dziecka uśmiechniętą twarz

Taką jaką znasz \"

cleo_1



Mocno ściskam.


[*]
Odpowiedz
#45
kobieto, piękny tekst. Dziękuję Ci.
Odpowiedz
#46
Ewelko7 dla Adasia (*) Sad

Kobieto dziękuję, serce pęka...dziś ciągle chce mi się płakać Sad
Odpowiedz
#47
Niebo płacze razem z nami...

[*]
Odpowiedz
#48
Cytat:[autor cytatu=masaiimara]
kobieto, piękny tekst. Dziękuję Ci.

To wiersz kobiety która napisała go dla matek i o matkach które straciły swoje dzieci...
\"Odważyłam się napisać dla Was i o Was wiersz.\"
\"Zyczę Wam z całego całego całego serca abyście znalazły - gdzieś
kiedyś, w czasie i przestrzeni, spokój ducha choć na chwilę, i Wasze
dzieci zbyt wczesnie utracone\"
Odpowiedz
#49
Tak znalazłam już źródło. Jestem maniakiem wyszukiwaniaWink Bardzo poruszający wiersz.
Odpowiedz
#50
Czy psychika może zabić dziecko? usłyszałam niedawno, że to przez moje nastawienie, bo się bałam, denerwowałam i miałam czarne myśli, tylko, że od początku były sygnały, że jest coś nie tak więc jak miałam się nie denerwować? Sad
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości