Odeszłaś o całe życie za wcześnie mój Kochany Aniołku :(
#1
Dziś mija miesiąc jak opuściłeś mój brzuszek :\'( . Codziennie rano zadaje sobie pytanie DLACZEGO????czy naprawdę jesteś tak potrzebny tam na górze? widocznie Tak. Tak bardzo się cieszyliśmy na twoje narodziny ,Twoja siostrzyczka codziennie o Ciebie wypytuję i rysuję Cię na każdym rysunku, była by najlepsza siostrzyczką pod słońcem a ja była bym największą szczęściarą gdybyś tu z mani był mój Aniołku. Tak bardzo Cię kochamy i tęsknimy.
[*]




http://www.youtube.com/watch?v=2O9Ao6GaK_A
Odpowiedz
#2
Wczoraj minęły dwa miesiące jak odszedł mój pierwszy synek Adaś, na swoją rocznice Jaś musi poczekac do 2 września. Myślałam, że juz jest ze mną dobrze, że dobrze się trzymam. Nieprawda. Im bardziej staram się trzymać, tym bardziej wszystko staje się trudniejsze. Dziś mam okropny kryzys. Nie mogę przestać płakać i przestać pytać DLACZEGO? Tak jak ty. Nie mam siły juz udawać, że wszystko jest już dobrze, że radzę sobie z tym. Bo sobie nie radzę. Jak mam się cieszyć czymkolwiek? No jak? Jak w mojej głowie jest tylko jedna myśl, cały czas nieustannie ciągle mnie atakuje. Ile człowiek jest w stanie znieść? Bo ja myśłę, że już dłużej nie dam rady... Nie mam już po prostu siły...Kiedy będzie lepiej? Kiedy? Nie mam już siły...
Odpowiedz
#3
Wiem ,że te banalne słowa z czasem ból jest mniejszy Cię nie pocieszą ale niestety tak jest, ale życie już nigdy nie będzie takie same . Ja też nie raz myślę że chyba już jest lepiej i próbuje sobie wmówić ,że tak musiało być , ale gdy wieczorem kładę się do łóżka i dotykam mojego pustego brzucha ,to wiem ,że sama siebie oszukuje. Nadal nie ma godziny żebym nie myślała o moim Aniołku, a do tego te wszystkie ciąże,mojej szwagierki, przyjaciółki i dwóch koleżanek dobijają mnie zdjęciami na portalach sp. takie mają już ślicznie brzuszki jedna z nich ma termin na 4.01 a ja miałam na 6.01. Nie wyobrażam sobie gdy te wszystkie dzieciaczki się porodzą a mojego Aniołka już nie ma Sad.
Ale musimy być silne dla naszych Aniołków, one też na pewno się smucą gdy my się smucimy.
[*] Kocham Cię Michałku i tak bardzo tęsknie ale wieże w to ,że kiedyś Cię przytulę.
dla Twoich Aniołków[*] [*]
Odpowiedz
#4
ja też straciłam swoje dziecko... w kwietniu, ale ból jest ten sam cały czas. Nigdy nie zapomnimy o naszych aniołkach.

(*)
Odpowiedz
#5
Byłam dzisiaj na cmentarzu, zawsze mi lepiej jak tam idę. Wypłakałam się i już jest lepiej o ile w ogóle może być lepiej. Wydawało mi się, ze jest dobrze, ale nie jest. Kiedy będzie? Jest po prostu troszeczkę lżej. Przynajmniej nie ryczę przy mojej córeczce w domu jak popłaczę na cmentarzu. I chciałam podziękować za tą stronę, za to forum i wszystkim tym mamusiom, które pocieszają... Jesteście wszystkie niezwykłe. Dziękuję.
Odpowiedz
#6
Nigdy nie sądziłam ,że można tak tęsknic i płakać za kimś kogo się jeszcze nie poznało Sad
Tak bardzo tęsknię, nie daje już rady.
Odpowiedz
#7
konwalia, straciliśmy Synka w podobnym wieku jak Ty.
Bardzo mi przykro.
Nigdy nie dowiemy się dlaczego.
Może kiedyś zaczniemy więcej rozumieć...
Jestem osobą wierzącą i dużo daje mi wiara, że pan Bóg jest ze mną, z nami w naszym życiu i naszych doświadczeniach.
Wiara, że przeprowadzi nas przez ciemną dolinę i obdarzy dobrem..

Czy widzieliście Michałka?
Odpowiedz
#8
Widziałam mojego Michasia, taki maleńki ale taki śliczny i doskonały,widziałam go dwa razy gdy się urodził i na drugi dzień gdy w szpitalu był ochrzczony przez księdza. Do końca życia nie zapomnę tego widoku, gdy weszliśmy z mężem do małej kapliczki szpitalnej, a tam przepiękna kołyska , w kołysce maleńka biała trumienka a w niej owinięty pieluszką mój Michałek, a nad główką malutki pluszowy miś ,którego ksiądz na koniec chrztu pocałował. Trzy dni później był pogrzeb, dali mojemu mężowi trumienkę żeby włożył do grobu ,tego widoku też nigdy nie zapomnę.

To wszystko troszkę inaczej wygląda bo działo się to w Irlandii, tutaj każde dziecko bez względu na tc można pochować. Wszystkie sprawy z pochówkiem załatwia szpital ja podpisałam tylko jeden papierek, nawet załatwili mi polskiego księdza na pogrzeb. Na pamiątkę dostałam odbite stópki i rączki mojego Aniołka i małego misia ,takiego samego jak ma Machałek.

Mi też bardzo przykro powodu Twoich strat , dla Twoich Aniołków [*] [*] [*]
Odpowiedz
#9
Konwalia współczuję dla Michałka (*)

Pamiątka w postaci odbitych stóp i rączek musi byc niesamowita-ja mam zdjęcia,które zrobiła telefonem i są dla mnie tak bardzo cenne.
Jeszcze dużo wody upłynie zanim nasze szpitale ujednolicą i udoskonalą opiekę nam rodzicami po stracie i ich maleństwami.
Odpowiedz
#10
Dlaczego ???!!!!!! Przecież tak bardzo Cię kocham! Tak bardzo Cie pragnę! Dlaczego Bóg mi Cię zabrał??? Taka bardzo tęsknię, nie pogodzę się z tym do końca życia. Życie nigdy mnie nie rozpieszczało , w dzieciństwie już nie złe miałam kopniaki od życia, ale ten jest najgorszy , najbardziej boli Sad . Boże daj mi teraz siłę żyć dalej .

Michałku tak bardzo tęsknię,kocham! Tak pragnę Cię już przytulić .
Odpowiedz
#11
Bardzo mi przykro, łączę się w bólu.
Odpowiedz
#12
Konwalio, wiem co czujesz...
Nasze dzieci odeszły w podobnym czasie Sad
Dobrze, że nie miałaś problemu z formalnościami... ja miałam dość...
Odpowiedz
#13
Już bym była w 25tc Sad , ale nie jestem Sad . Już za 3 miesiące miałabym Cię w ramionach, i byłabym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie . Wszystko oddała bym,żeby tak było ale wiem ,że jest to nie możliwe.

Dla Ciebie mój maleńki Książę [*] :*
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości