miesiąc w którym powinnam płakać z radości a nie smutku
#1
Wczoraj minęło 7 miesięcy kiedy mój Henryczek zasilił szeregi Aniołków. Miał 8 cm był taki malutki jeszcze dzień wcześniej lekarz zapewniał mnie, że pomimo ogromnego plamienia z dzieckiem jest wszystko w porządku i żebym się nie martwiła a w nocy już wiedziałam, że nie jest w porządku pojawiły się skurcze jak do porodu o świcie na korytarzu zwymiotowałam z bólu ale wciąż parametry Synka były prawidłowe serduszko biło do samego końca- jak sobie wybaczyć mam że mój organizm nie zadziałał. Macica nie spełniła swej roli inkubatorka dla mojego maluszka... Dziś powinnam tulić Henryczka a nie zapalać mu świeczki, puszczać lampiony do nieba.... Jest we mnie tyle nie zrozumienia tak wiele poczucia winy za to co się stało choć dbałam o siebie o Nas......... zgubiłam dzisiaj literkę H którą nosiłam przypiętą do czarnej bransoletki - czy to jest jakiś znak że właśnie w tym miesiącu i dzień po tej okropnej cyfrze w kalendarzu.....
Synku czy chcesz coś mamusi przekazać.......... Nie wiem jak sobie radzić bez Ciebie........... Jak odnaleźć właściwą ścieżkę by dalej żyć........ Każdego dnia tęsknie za tobą choć dla większości świata żyłeś w moim brzuszku tylko 13-cie tygodni i dla nich nie mam prawa płakać to dla mnie aż i tylko 13-cie tygodni. Zdążyłam Cię pokochać, ale nie wychować...........
Odpowiedz
#2
<3 <3 <3

Nic nie ukoi Twojego bólu - mój po roku nadal jest tak silny jak na początku. Ściskam Cię żebyś nauczyła się jakoś z tym żyć....
Odpowiedz
#3
współczuję i tulę...
Odpowiedz
#4
Bardzo mi przykro, że Ciebie również to spotkało... każdego dnia zastanawiam się jak wiele kobiet tego doświadcza, a o ilu nie wiedziałam... wiem, że nic nie jest wstanie ukoić Twojego bólu... :\'(

Cytat:[autor cytatu=hipopotamek]
Jest we mnie tyle nie zrozumienia tak wiele poczucia winy za to co się stało choć dbałam o siebie o Nas.........

To normalne, że nie rozumiesz. Kochana zrobiłaś wszystko, WSZYSTKO co mogłaś, sprawiałaś, że żył... na pewno dbałaś o siebie, robiłaś wszystko by przeżył... ale to jest niestety też biologia... na pewne rzeczy nie mamy wpływu... nie zadręczaj się.

życzę Ci dużo sił... życzę, aby pamięć mniej bolała... a także nadziei na lepsze jutro.

(*) dla synka
Odpowiedz
#5
dziękuje Wam wszystkim za słowa wsparcia kiedy je wczoraj pisałam obok mnie paliła się świeczka Henryka czułam, że jest zemną.... Dla Waszych dzieciaczków (*) (*) (*) (*) (*) (*) Teraz w moim sercu i w modlitwie będą i Wasze dzieci Kacperka, Franciszka, dwie Kruszynki mamusi Oli i Synka i Aniołka nicoretty i zawszę będę pamiętać o Was MAMUSIE bo wiem jaki ból ze sobą nosicie każdego dnia w każdej jego sekundzie minucie, godzinie................. Jestem pełna nadziei, że los sprawi, że jeszcze tu na ziemi doświadczycie macierzyństwa ziemskiego nie tylko Anielskiego bo jesteście cudowne MAMUSIE!!!!!!!!!!!!!!!
Odpowiedz
#6
Dla Wszystkich mam które niestety otwierają tą stronę moc uścisków na pokrzepienie serc dla Waszych dzieciaków (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) ........ wiem że to za mało ale w swojej modlitwie będę prosić o ukojenie Waszego bólu choć troszeczkę a dla Waszych maluszków o radość w niebie ps. pewnie nieźle tam rozrabiają..... mam taką nadzieję, że uśmiech im nie schodzi z buzi i gdy ten czas ziemski nas przestanie dzielić to nie wypuścimy ich już z Naszych objęć...............
Odpowiedz
#7
Ściskam Cię mocno.
Tak, na pewno \"tam\" nieźle rozrabiają:-).
Przynajmniej tak to sobie tłumaczę.
[*] dla Twojego synka
Odpowiedz
#8
Przytulam Cię i zapalam świeczkę dla Twojego maluszka (*)
Odpowiedz
#9
(*)(*)(*) dla Henryczka

Taki ogromny smutek mnie dopada, kiedy czytam kolejne historie Aniołkowych Mam i ich Aniołeczków.
Może dla większości świata Henryczek miał zaledwie13-tygodni.
Dla mnie jest Aniołkiem, któremu nie liczy się dni i tygodni. Jest wielką miłością Mamy.

przytulam Ciebie
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości