Czemu Cie nie ma na odleglosc reki..........
#1
Nadchodzi dzień kiedy miałeś się urodzić Tymku . Byłeś wielką wyczekana niespodzianka która oblala moje serce na ten krótki czas Twojej obecności. Mam nadzieję że Aniela i Antos przywitali Cię ładnie. Myślałam synku że jeśli już tyle czasu minęło od naszego pożegnania to już będę silna ale niestety szykujac ubrana dla Ignasia cioci Madzi nie dałam ray miałam szykować je dla Ciebie prac prasowac a Ciebie już nie ma pod moim sercem. Mimo że nie łpukasz mnie od środka i tak co wieczór wyobrażam sobie jakby to było....... Jakby Tosia woził Cięwózku jak byśmy dumnie trzymali Cię w ramionach a tu pustką wielkie nic czemu Tosia jest tu sama na ziemi a Was jest tam aż trójka DLACZEGO?????
Tęsknię Kocham Chcę przytulić
Mama
Odpowiedz
#2
Odważyłam się napisać że tęsknię Kocham łzy płyną po policzkach........
Odpowiedz
#3
Azia przytulam

Dla Twoich dzieci [*] [*] [*]
Odpowiedz
#4
Asiu dla Twoich Aniołków (*) (*) (*)
Odpowiedz
#5
Nie wiem czemu ostatnio czuje potrzebę wyrzucenia wszystkiego z siebie.
Dziękuje kochane za światełka
Odpowiedz
#6
Azia,

na szczęście wiadomości TAM docierają szybciej - \"gdy Ci to śpiewam u mnie pełnia lata\" - i TAM tez pełni lata. Wierzę, że nasze dzieci są z nami blisko

Ewa


_______________
Bliźniaki 6tc 2009 (*)
Odpowiedz
#7
Ewka123 ona są tak blisko a za razem tak daleko....
Odpowiedz
#8
Moje serce się rozpadło i ktoś je podeptal........ Tymus wróć........
Odpowiedz
#9
Azia - te nasze serca mocno zabliźnione... blizna na bliźnie...
... ale znów oddychasz...
... i masz dla kogo walczyć...
...one już nie wrócą - teraz my musimy się postarać, żeby do nich dobiec...
Odpowiedz
#10
Megi dziękuje za wszystko........ Zawsze jesteś, zawsze wyczujesz ten dzień kiedy potrzebuje szczerej rozmowy Dziękuje z całego serca za to że jesteś.
Przetrwalam ..... Żyje....... Oddycham.... Zawsze będę pamiętać....
Odpowiedz
#11
Jak trudno jest codziennie nie myśleć..... Dziś wspominam Was całą 3 serduszka moje jakby wesoło było w naszym domu gdyby całą 4 biegała jakby wrzalo od śmiechu radości....... Ale jak Niunia usnie jest cisza nikt nie chodzi nikt nie wolą wczoraj chyba odwiedziliśmy Tosie dziękuje że czuwacie nad nią i proszę zawsze miejcie ją w swojej opiece bo tylko ją mogę tulic .....i tylko ona jest tu na ziemi. Kocham Was każdego z osobna tak samo.
Mama
Odpowiedz
#12
Jutro kolejny 13 ;( jeszcze chwileczka 2 miesiące i minie rok bez Ciebie kolejne miesiące uciekają przez palce świat biegnie a ja mam wrażenie że stoję w miejscu i czekam.........i czekam........i boję się ruszyć a serce nadal przegrywa walkę z rozumem i już chyba nie będzie walczyć przegrało 3 bitwy jedna wygrało i nie ma siły podnieść się i choć jeden raz zawalczyc
Odpowiedz
#13
Azia (tylko nie odbierz tego źle-nie umiem tego inaczej napisać)dla wygranej bitwy chyba opłacało się walczyć, bo teraz ona jest całym twoim światem. Serce jest bardzo silnym organem, napędza nas do życia, i życzę ci by zawalczyło jeszcze wiele razy w różnych płaszczyznach.
P.S.Czasem trzeba przegrać bitwę, żeby wygrać wojne.
Odpowiedz
#14
m emi moze i masz racje ale nie czuje sie na siłach zeby zawalczyć moze to za wczesnie.......
Odpowiedz
#15
Jeszcze 10 dni i minie rok myślałam że smutki odeszły ale wraca wraca wszystko każdy szczegół ;(((( tęsknię kochani za Wami poplacze jeszcze chwilę na tej zielonej laweczce i obiecuje jak wstane otre łzy i pójdę szukać nowej nadzieji czas zdjąć czarny płaszcz i poszukać jesiennych kolorów. Kolorów które rozjasnia mi życie bez Was. Zawsze tęsknię i zawsze Was kocham.
Wasza całym sercem oddana
Mama
Odpowiedz
#16
Dla Twoich Aniołków Azia (*) (*) (*)
Pamiętam w modlitwie!!
Odpowiedz
#17
Dla Twoich aniołków [*] [*] [*]
I kto powiedział, że żałoba kończy się po dacie planowanego porodu???
Odpowiedz
#18
No właśnie.... Żałoba nie kończy się na pewnej dacie. Żałoba jest w nas. Światełka, jedynie tyle mogę (*)
Odpowiedz
#19
Czy żałoba się w ogóle kończy-zapewne zmienia etap, ale ciągle jest, bo czy można taką stratę kiedykolwiek odżałować?
Nie wydaje mi się.
(*)
Odpowiedz
#20
Dziękuję dziewczyny za światełka.
Co do żałoby ona chyba trwa w nas już do końca...... Każdego roku obrazy przesuwają się w mojej głowie mnie lub bardziej intensywne ale zawsze są i wydaje mi. się że zawsze będą obecne w moimi naszym życiu. A łzy tęsknoty zawsze będą towarzyszyć tym datą
Odpowiedz
#21
Dziewczyny, jak dalej żyć?
Dziś mija tydzień odkąd moje dziecko nie żyje, opuściło moje niegościnne ciało następnego dnia, akurat w moje urodziny, nie mam innych dzieci, jedyne co czuję to pustka

Tak bardzo kocham i tęsknię, co mam robić...
Odpowiedz
#22
Daya - Czas leczy rany, nie pozwala zapomnieć ale pozwala, żyć dalej. Są dni gorsze i lepsze no i przede wszystkim trzeba wierzyć, że kiedyś będzie lepiej. Może załóż swój wątek, wylej w nim wszystko co Cię boli i pisz w nim co czujesz. U mnie minęły dwa miesiące, też jeszcze boli i też czasem czuję potrzebę \'wylania\' wszystkiego co boli - dlatego tak zrobiłam i mam teraz swoje miejsce. Podobnie jak Ty straciłam pierwszą upragnioną i wyczekaną ciążę - szczęście prysło, została tylko pustka i moje wspomnienia a niestety czas nie jest moim sprzymierzeńcem;((
Dużo siły na te najgorsze dni. Dla Twojego Aleksandra[*]
Odpowiedz
#23
Daya nie ma złotego środka jak dalej życ. Moje doświadczenie mowi ze morze łaz wylanych pozwala ukoic cierpienie smutek. Mimo że ciezko jest nam sie podniesc czasami trzeba zawalczyc choc jeden raz.
U nas godzina zerooo juz blisko wspomnienia obrazy nadal migaja mi w głowie, ale jest nadzieja gdzies tam na dnie pojawił sie promyk nadzieji a ona przeciez umiera ostatnia. Chyba znależlismy przyczyne utrarty naszych maluszkow. Nikt przez 8 lat tak do konca nie przebadał mojego m az tu nadle swietan pani Doktor z Gdańska wysłała nas na doplera jader i wyszło ze m ma rzylaki powrozka nasiennego w postaci zageszczajacej juz prawie cały powrozek co jest przyczyna słabego nasienia plus nie poprawnej jakosci plemników co powodowało ciaze ktora rozwijała sie w nieprawidłowy sposób. Pytam tylko DLACZEGOA DOPIERO TERAZ???????????????????????????????????????DLACZEGO moglismy juz miec nasza wspaniała gromadke dzieci tu na ziemi obok nas baz tragedii bez smutku baz łez zalu i tego okropnego poczucia winy..................................................................... M zdecydował sie na operacje ale musmy poczekac na poczatek roku poniewaz teraz jego sprawy zawdowe nie pozwalaja mu na L4 lub urlop. Juz tak ma goracy okres KOniec roku.
Odpowiedz
#24
Azia ciesze się że znalazłas światełko w tunelu!! Trzymam mocno kciuki!!
Odpowiedz
#25
Dziękuję, dziewczyny
Azia, jak dajesz radę tak długo walczyć? Jeżeli poronię po raz drugi to nie wiem, czy jeszcze chcę się starać o dziecko, nie przeżyję kolejnej straty maluszka...
Miałam teraz lepsze dni, odwiedziła mnie siostra, dodała trochę otuchy, wiedziała, czego nie mówić, bo wysłałam jej artykuł o żałobie właśnie ze strony poronienie.pl... Ale dziś znów umieram z moim dzieckiem na nowo, mija tydzień, nie wiem jak mam dalej oddychać, nie wiem, jak przetrwać następny dzień. Potrafię tylko płakać. Alex, mama tak bardzo Cie kocha, oddałabym wszystko, by móc Cię jeszcze przytulić
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości