Irygacja pochwy.
#1
Chciałabym Was zapytac o zdanie na temat irygacji. Czy stosowałyście? Czy zawsze w porozumieniu z ginekologiem? Itp.Itd.
Odpowiedz
#2
Miałam irygacje po pierwszej stracie, gin zalecił. Potem nigdy nie stosowalam. Lek nazywał się bodajże Tantum rosa czy jakoś tak. Chyba pomogło bo 4 miesiące po poronieniu zaszłam w szczęśliwie zakończoną ciążę. Pozdrawiam :o)
Odpowiedz
#3
Szukałam info,ale znajduje raczej złe opinie,dlatego bardziej wiarygodne są dla mnie Wasze słowa.

Dzięki Miriam.
Odpowiedz
#4
Anulaa - w ciąży zawsze w konsultacji z ginem, poza ciążą - niekoniecznie. Ja polecam Floragyn do irygacji, cudo! zresztą cała seria - płyn intymny i globulki z kwasem mlekowym - świetna!
Odpowiedz
#5
PiBi a jak myslisz czy naprawdę niszczy się w ten sposób naturalną florę bakteryjną?
Odpowiedz
#6
To zależy, z czego są te irygacje. Pewnie, że za często nie można, ale czasem - tak. Floragyn, który naprawdę polecam (hmmm.... to chyba reklama, nie Wink) ma kwas mlekowy, nie sądzę, żeby niszczył naturalną florą, chyba nawet ją odbudowuje.
Odpowiedz
#7
Rozumiem dzięki.
Odpowiedz
#8
Anulaa, tak sobie myślę, że z tą irygacją jest jak z higieną intymną - za mało - źle, ale i za dużo - niedobrze Wink myślę, że można się wspomóc od czasu do czasu - po @ albo przy jakichś dyskomfortach.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości