Duphaston na regulację cyklu
#1
Dziewczyny mam problem. W lutym poroniłam w 12 tc, miałam łyżeczkowanie macicy. Wszystko zagoiło się poprawnie. Ponieważ staramy się o kolejna ciążę a moje cykle zawsze były baaardzo nieregularne (30-70 dni) lekarka przepisała mi duphostan od 16 do 25 dnia cyklu 2x1tab. W pierwszym miesiącu brania, wszystko książkowo, żadnych skutków ubocznych a krwawienie po 28 dniach. Teraz biorę go drugi miesiąc i w 20 dniu cyklu zaczęłam plamić, plamienie przerodziło się w obfite krwawienie - żywa czerwona krew bardzo płynna. Dziś jest 25 dzień i nadal bardzo krwawię. Moja lekarka powiedziała żeby się nie przejmować i przyjść na kontrolę (wizytę mam dopiero za tydzień). Do tego cały czas boli mnie podbrzusze i ogólnie źle się czuję. Bardzo się denerwuję. Czy mam to traktować jako nowy cykl czy dostanę kolejne krwawienie po odstawieniu leku? Ahh a miałam taką nadzieję, że bedę w ciąży a tu kolejne problemy. Czy któraś miała taki problem?
Odpowiedz
#2
Bxxx, jeśli Twoje cykle są tak nieregularne, jak piszesz, to trzeba się zastanowić, czy podawanie dupka w tak dziwnej porze (ulotkowej, a niemającej związku z cyklem) jest zasadne. Trzeba zacząć od zbadania hormonów, potem obserwacja cyklu i monitoring, a potem - duphaston, koniecznie 2 dni po owu, przez 10 dni. Zdecydowanie lepsza byłaby luteina, no, ale cóż. Najłatwiej walnąć duphaston i mieć z głowy. Miałaś kiedykolwiek usg jajników w różnych porach cyklu? Masz owulacje w ogóle?
Myślę, że to krwawienie, o którym piszesz trzeba liczyć jak normalną @.
Odpowiedz
#3
Bxxx, ania - jako posiadaczka wybitnie nieregularnych cykli powiem, że po pierwsze Ania ma rację - dupka podać trzeba po owu nie wg ulotki. Mnie branie wg niej kiepściło cykle jeszcze bardziej i być może blokowało owu, bo jej nie było miesiącami. Najlepiej monitoring ale można tez spróbować pomiaru temperatur i podawać dupka po peaku.
Z tym krwawieniem bym się zastanowiła, czy to liczyć jako @. U mnie okazało się być krwawieniem śródcyklicznym. Ale to stwierdzić można tylko obserwując cykl, mierząc temperaturę. Na oko krwawienie jak miesiączkowe, może bardziej skąpe. Tyle, że w wykresie temperatury jeszcze w ogóle nie widać było zapowiedzi II fazy albo trwała ona w najlepsze i nie był to jej koniec. Pisałam o tym TU
Odpowiedz
#4
Po wizycie u lekarza okazało się że lek skrócił mi cykl do 23 dni. Ginekolog kazał odstawić. Zrobiłam obserwację cyklu, biegałam co 2 dni na usg patrząc na rosnący pęhcerzyk z ogromna nadzieją...Niestety dziś jest 15 dc, pęcherzyk ma 16 mm i nie urósł nic od 13 dc. Gin. powiedzial że w tym cyklu nie ma szans... Jestem załamana....Mam ochotę wyc do księżyca jak wilk z bólu, żalu i rozczarowania. Tak mi zależy żeby w końcu zostać mamą. Minął juz prawie rok jak się staramy. Njapierw poronienie a teraz brak owulacji. Załamka. Lekarka powiedziała, że w nastepnym cyklu da mi coś na stymulację owulacji. Co o tym sadzicie? Jaka jest szansa, że po lekach będę miała normalna owulację i zajdę w ciążę?
Odpowiedz
#5
Bxxx, jajka można podrasować, to bez dwóch zdań Wink ale - trzeba to zrobić KONIECZNIE pod kontrolą/monitoringiem. A tak w ogóle to bym na Twoim miejscu zrobiła sobie badania hormonów - w 2-3dc cały panel - E2, LH, FSH, można dorzucić prolaktynę i TSH, potem w ok owu E2, i 7-8 dni po owu progesteron. Potem warto sobie coś zapodać na jajo i jeszcze jakiś prog w odpowiednim czasie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości