Maciuś.
#76
Anulaa, chyba nie ma przesady w takim upamiętnianiu swoich dzieci, jakie dyktuje nasze serce a pozwala kieszeń. Jeden stawia wielki pomnik, inny skromniejszy, ktoś tylko drewniany krzyż. A inni sadzą drzewo i na tym poprzestają. Albo i nawet tego nie robią.
Dla kogoś przesadą mógłby wydawać się sam fakt, że chowa się dzieci zmarłe przed narodzeniem. I często taką przesadą się wydaje a przecież takie krzywdzące są te opinie.
Tak myślę.
Odpowiedz
#77
Jak my robiliśmy pomnik i pokazywałam wujkowi męża-kamieniarzowi jaki chcę to babcia powiedziała że brat męża był taki fajny chłopak i ma skromny pomnik a \"dla takiego małego tak wydziwiać\". Nie sądzę, żebym jej to kiedyś zapomniała... :? Zresztą nie była to żadna ekstrawagancja, bo wydawaliśmy kasę z zasiłku pogrzebowego i tyle, więc tym bardziej nikomu nic do tego Wink

Anula my zanim postawiliśmy pomnik to ten kopczyk ziemi ogrodziliśmy rollborderem (ok 10zł/szt potrzebne 2-3 szt) pomalowanym na biało, dosypaliśmy ziemi na równo i wysypaliśmy białym grysem na wierzch. Można też najpierw folią wyłożyć to by chwasty nie rosły. Bardzo ładnie to wyglądało, jak stawialiśmy pomnik to przełożyliśmy to wszystko na grób obok- córeczki dziewczyny, która leżała ze mną w szpitalu. A chwilę potem obok komuś też się spodobało i zrobili tak samo. Wychodzi niedrogo a bardzo efektownie. Do tego też można postawić figurę jakąś, na allegro za max 100zł można kupić bardzo ładne. Nie ważne ile wydacie tylko, żeby było tak żebyście byli zadowoleni i żeby było z sercem Smile
Odpowiedz
#78
Masaiimara masz trochę racji,że różne mamy kieszenie : Wink
Snopka dzięki za rady,ale niedługo będzie pierwsza rocznica odejścia Macka i chcemy postawic pomnik.

Codziennie przypatruję się ciężarnej sąsiadce.Jak spaceruje,jak grabi...Wcześniej od razu łzy cisnęły się do oczu i żal ogromny.A teraz po prostu patrze.Może już widok przyszłych mam mnie drażni?.Może pogodziłam się z rzeczywistością?Sama nie wiem.Oby nie było to chwilowe....Nie wiem jaki jutro dopadnie mnie nastrój.Dzień Matki....Trudny dzień.........
Odpowiedz
#79
Cytat:[autor cytatu=Anulaa]
Masaiimara masz trochę racji,że różne mamy kieszenie : Wink

Tyle, że ja nie o kieszeniach a o prawie do pamięci takiej, jakiej my chcemy a nie jaką otoczenie uznaje za nieprzesadną.
Odpowiedz
#80
Mam swoje zdanie.Ktoś może byc innego.
Odpowiedz
#81
Anulaa a od jakiego wieku dziecka w takim razie taki \"wypasiony\" pomnik nie jest przesadą?
Wydaje mi się, że jak ktoś stawia duży pomnik to właśnie na zasadzie- wykupił kwaterę, pewnie są ze trzy poziomy i stawia grób, który ma być rodzinnym. I jak kogoś stać i jest to dla niego ważne to stawia i za 100 tyś. A nawet jak ktoś taki stawia dziecku to skoro ma takie pieniądze to jego sprawa czy wydaje je na pomnik dla dziecka czy na nowy samochód czy buty, najwyraźniej go stać i tyle. A jak kogoś nie stać to wcale nie robi tylko sadzi kwiaty, ozdabia małym kosztem i też jest dobrze. Ani jedni ani drudzy nie zasługują na krytykę i mówienie o przesadzie moim zdaniem.

Anulaa a zdanie swoje zawsze możesz mieć, tyle że czasem może być ono krzywdzące dla kogoś. Skąd wiesz, że gdzieś na tym forum nie ma albo kiedyś nie będzie kobiety, która postawiła taki pomnik i poczuje się dotknięta? Bo zrobiła to z miłości dla dziecka, np zachwycił ją jakiś pomnik i uznała że ten i żaden inny a tu przeczyta, że to przesada? Poczuje się pewnie podobnie jak ja gdy usłyszałam że \"takie małe a tak wydziwiamy\" i wierz mi, że takie słowa bolą. Ty uważasz, że drogi pomnik dla dziecka to przesada... wielu uważa, że jakikolwiek to przesada.. a niektórzy, że sam pogrzeb to już przesada.

Ciekawe jest też dla mnie to, że raczej mało kto mówi świeżo upieczonym rodzicom rzeczy typu \"Wózek za 5 tyś, łóżeczko za 2 tyś.. przesada, mogliście kupić taniej\", bo dziecku się nie żałuje, nie? Za to zauważyłam, że w kwestii pogrzebu, pomnika itd wiele osób czuje się w obowiązku podzielić swoją opinię, że \"przesada\", \"nie ma takiej potrzeby\" itd. :evil: Przynajmniej u mnie tak było. A takie słowa ranią i zapadają w pamięć, bo jak ktoś mi może powiedzieć że moje dziecko na coś nie zasługuje?
Odpowiedz
#82
Dziewczyny nie pisałam,żeby kogokolwiek urazic.Chciałam podzielic się swoją opinią.Forum jest miejscem gdzie się dyskutuje,dzieli swoimi przeżyciami,uwagami,wyraża swoje zdanie niekoniecznie zgodne z większością.No chyba,że się mylę. Nie pisałam nic typu,że dziecko której z nas nie zasługuje na pogrzeb czy pomnik.
I tak skupiłyście się nie na tym co chciałam,dzięki czemu wyszłam na tę złą i nie miłą..... :roll:
Odpowiedz
#83
Anulaa bez przesady na nikogo nie wyszłaś Smile Chciałam Ci tylko zwrócić uwagę, że taka opinia może być krzywdząca. To wszystko Smile
Odpowiedz
#84
Nie pasuje tutaj......Chyba dam sobie spokój z pisaniem...............
Odpowiedz
#85
Anula, a ja myślę, że może masz cięższe dni... W takim cierpieniu, jakie przeżywamy - my wszystkie mamy aniołkowe - są po prostu dni. Są lepsze i gorsze. Nawet te \"szczęśliwe\" już nie są szczęśliwymi, tylko \"lepszymi\"... A te gorsze... Jesteśmy wtedy bardziej niecierpliwe, rozdrażnione, płaczliwe... Mam nadzieję, że nie odizolujesz się od nas.
Przytulam...
Odpowiedz
#86
Aneta dziękuje za te słowa.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#87
Czasem denerwuje mnie,że ludzie milczą jak mówię np,że na cmentarzu robiłam coś-choc wiem,ze nie wiedzą jak ze mną rozmawiac.Ale jeszcze bardziej wkurza mnie ludzka ciekawośc.Dziś babcia-starowinka zagadnęła mnie jak sadziłam u Macka kwiatki.
-To pani synek?
-Tak
-Pierwszy?
Co mam jej powiedziec.Nie znam jej,więc po kiego dawac powód do plotek.Mówię wiec:
-Nie ważne czy pierwszy ważne,że MÓJ!
Pogadała jeszcze chwilę,że jej pierwszy syn zmarł i takie tam\"cmentarne\"opowieści jakby tego tylko mi jeszcze brakowało :roll:

I powiem wam,że to już nie pierwszy raz ktoś mnie zagaduje-podpytuje.Może to kwestia małego parafialnego cmentarza....
Odpowiedz
#88
Anulaa może sama nie miała nigdy z kim o tej swojej stracie porozmawiać i widząc Ciebie pomyślała, że wreszcie spotkała kogoś kto przeżył to samo i zrozumie, albo komu ona będzie mogła dać tą rozmowę i zrozumienie których jej brakowało.
Odpowiedz
#89
Cytat:[autor cytatu=Snopka]
Anulaa może sama nie miała nigdy z kim o tej swojej stracie porozmawiać i widząc Ciebie pomyślała, że wreszcie spotkała kogoś kto przeżył to samo i zrozumie, albo komu ona będzie mogła dać tą rozmowę i zrozumienie których jej brakowało.
Może masz rację ....Inna zapytała mnie a to dziecko to żyło czy nie?A mnie jakby sztylet w serce wbito.Do domu wracałam na drewnianych nogach.A może to też jest tak,że kiedyś jak te panie były młode to inaczej spostrzegano stratę.Mniej się na ten temat mówiło zwłaszcza na wsiach,gdzie wiadomo mieli dużo zajęc i nie było czasu na \"rozdrabnianie się.\"Tak czy siak takie rozmowy strasznie bolą :?
Odpowiedz
#90
W sumie to im więcej czytam tu na forum tym mniej się dziwię, że ludzie nie wiedzą jak z nami rozmawiać. W sumie to często same nie wiemy- chciałybyśmy żeby ktoś z nami porozmawiał, boli nas że nikt tego nie robi- udają że nic się nie stało... a potem się znajduje ktoś kto rozmawia i się okazuje, że to bolesne i odbieramy pytania jako niedelikatne. Jak to mówię- jak się ma wielką ranę zamiast serca to najczulszy dotyk bywa bolesny.
Odpowiedz
#91
Mam wrażenie jakbyś pisała o nas(kobietach po stracie),że nie wiemy czego chcemy.
A ja uważam,że każda ma inna wrażliwośc.Mnie pewne pytania ranią innej by nie ruszyły.
Odpowiedz
#92
A ja uważam, że Snopka ma trochę racji... wiele osób zwraca uwagę, że żałoba jest jak spirala - są lepsze i gorsze dni... i z zewnątrz naprawdę może wyglądać jakbyśmy same nie wiedziały czego chcemy... milczenia czy rozmów... a jeśli rozmów to jakich... i czasem naprawdę nie wiemy...

Anula też ma rację - jednych \"ruszają\" takie słowa, innych inne... a są też \"teksty\", które zabolą każdą z nas...

Ale nawet jedną osobę jednego dnia pewne pytania czy stwierdzenia zabolą a drugiego dnia nie aż tak bardzo...

tak to już jest z żałobą.... przekonuję się o tym na \"własnej skórze\" każdego dnia... już od ponad 13 tygodni...
Odpowiedz
#93
Każda z nas ma dzień deszczowy lub słoneczny...I ja i Snopka i Freeg.....
Ach dziewczyny jakie to wszystko trudne Sad
Grunt żebyśmy się wspierały nie spierały Wink

Dużo sił dla wszystkich!!!!
Odpowiedz
#94
Anulaa bo wydaje mi się że czasem nie wiemy. Tzn niby wiemy że np właśnie chcemy rozmawiać, ale potem jak już ktoś porozmawiać próbuje to okazuje się ze boli. Sama napisałaś
Cytat:[autor cytatu=Anulaa]
Czasem denerwuje mnie,że ludzie milczą jak mówię np,że na cmentarzu robiłam coś-choc wiem,ze nie wiedzą jak ze mną rozmawiac.Ale jeszcze bardziej wkurza mnie ludzka ciekawośc.

i po prostu wydaje mi się że czasem nam samym ciężko wyznaczyć tą granicę do której sobie życzymy rozmawiać a kiedy nie, więc zwyczajnie nie dziwię się że ludziom sprawia to trudność. I jak potem napisałam- wynika to z tej wielkiej wrażliwości i bólu z jakim musimy sobie radzić po stracie, czasem nawet dobre słowo boli i tyle.
Odpowiedz
#95
Kwiatki w większości się przyjęły Smile
A pomnik nadal nie wybrany.Im więcej przeglądam ich w internecie tym bardziej nie mogę znaleśc odpowiedniego Sad
Odpowiedz
#96
Tęsknie........
Odpowiedz
#97
...ja też...
ściskam Cię Anulaa...
Odpowiedz
#98
Maciuniu leje od kilku godzin,aż boję się czy nie zmarnuje kwiatków,nie wymyje ziemi czy przewróci znicz Sad
Buuuuu nawet niebo płacze.......
Odpowiedz
#99
Anulaa opowiedz jakie kwiatki posadziłaś? Masz może zdjęcie? To chyba jedyne miejsce gdzie możemy się pochwalić...
Odpowiedz
Nie znam ich nazwy(kwitną Smile ),sąsiadka mi dała a o zdjęciu nawet nie pomyślałam.
Grunt,że deszcz nie narozrabiał.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości