minęły trzy miesiące
(Tue, 28 Lipca 2015, 11:44:32)Kredka napisał(a): Nie wiem co napisać. Posiedzę tu i pomilczę. Myślę o Was ciągle.

Na szczęście chocolate_puma wiedziała co napisać, wyjęła mi z głowy to czego nie umiałam odpowiednio ubrać w słowa. Więc ja się tylko podpisuję wszystkimi czterema łapkami...
Odpowiedz
Larwo myślę o Was cały czas,
dla Janki (*)
Odpowiedz
Ja też o Was myślę. Janka -piękne imię.
Odpowiedz
Larwo, pisz do nas, odezwij się, martwię się....
Odpowiedz
Martynko, jestem. Dziękuję za troskę.

Pumo, wiem, że takie rzeczy jak "to nie twoja wina" trzeba mówić. Sama też tak często mówiłam, mając to szczerze na myśli.
Tylko nie oszukam swojego żalu do siebie, muszę jakoś go przeżyć i pożegnać. Ale zapamietam Twoje słowa, i będę się starała tego żalu nie pielęgnować.
Odpowiedz
Larwa, kochana, mam nadzieję, że szybko pożegnasz ten żal do samej siebie..
Tymczasem jestem.. i myślę o Tobie.
Odpowiedz
Larwo rozumiem, wiem, że łatwiej jest pomagać i pocieszać innym, niż sobie...
Odpowiedz
(Thu, 30 Lipca 2015, 13:30:02)martyna29 napisał(a): Larwo rozumiem, wiem, że łatwiej jest pomagać i pocieszać innym, niż sobie...

To może, Larwo, bardziej słuchaj innych niż swoich myśli? Wracaj do tego postu Chocolate. Ja też jestem, pamiętam i przeżywam żal za Twoją Córeczką.
Odpowiedz
Tak strasznie mi przykro ze znowu los Ci odebrał szczescie , czuje okropny zal do swiata za to co sie stalo, za to ze tak silne cierpienie nosisz w swoim sercu , niewynownie mi smutno, otocze modlitwa Twoje Dzieciatka . Kochana nieobwiniaj sie za nic , tylko Ty wiesz najlepiej jak bardzo mocno chciałas przyjac to dziecko na swiecie , jak mocno kochasz Ty wiesz najlepiej. Przykro mi ze musisz to przechodzic , jest to wielce niesprawiedliwe....Kochana myslami jestem blisko Ciebie ,wraz z Tobą ocieram łzy smutku i goryczy.
Odpowiedz
Cześć, Esti, czekałam na Ciebie, dziękuję, że jesteś :*

Dziewczyny, postarajcie się proszę nie brać tego osobiście, ale:

Jestem wściekła i mam dosyć wszystkich. Nie chcę ckliwych historii o straconych aniołkach, chcę podpalić cały macierzyński świat. Zwłaszcza ten różowy, bez lęku i strachu przed śmiercią, już na zawsze niedostępny dla mnie.

Mam dosyć tego współczucia, dosyć litości, nie jestem, nie chcę być słaba. A najbardziej mam dość lekceważenia i zmilczania. Chcę kogoś pobić, chcę wrzeszczeć, drapać, gryźć, wyrywać włosy, chcę, by leciała krew. Nie zgadzałam się na śmierć Janki. Kto śmiał?

I chciałabym ochronić mojego męża przed bólem, ale nie umiem, nie umiem tego zrobić.
Odpowiedz
Przepraszam ze tak pózno jestem . Naprawde Cie doskonale rozumiem , we mnie wciaz tkwi złosc i agresja ,a teraz sie poteguje ze wzdledu na Janeczke. Nigdy nie pojme dlaczego tak los kieruje drogi . ach co Ci bede mówic kupiłam worek trenigowy i tak mocno wyrzucam emocje ze az kostki krwawia (polecam). Przepraszam ze tak póżno ,juz teraz bede przy Tobie .
Odpowiedz
Estii, nie przepraszaj, nie miałam na myśli tego, że późno, czy za późno, absolutnie. Ucieszyłam się, że jesteś, po prostu.

Szkoda, że tu nie wolno kląć.
Odpowiedz
Rozumiem Cie tylko gdybym zajrzała wczesniej to poprostu wczeniej bym wiedziała, ach rozumiesz? Chciałabym byc blizej Ciebie
Odpowiedz
(Fri, 31 Lipca 2015, 15:27:29)Larwa napisał(a): Szkoda, że tu nie wolno kląć.

Ja już się zgłaszałam na ochotnika, jakbyś chciała pokląć.
Odpowiedz
jestem wstrząnieta cała tragedia i mam ochote poprostu zabrac Cie na moje ulubione pole we wsi i krzyczec i i ryczec z Toba aaaaaaa rozumiesz? szkoda ze nie moge byc blisko Ciebie . pisz na mojego mejla tam mozna przeklinac . moje serce jest przepełnione bólem i mam nadzieje ze moja córcia pozna Twoja. To naprawde jest trudne do pojecia , ale wciąz jestem myslami blisko Ciebie .
Odpowiedz
Esti, myślę o tym Twoim polu, ciągnie mnie w takie miejsce mocno. Dzięki, już samo wyobrażanie sobie tego przynosi mi ulgę.
Odpowiedz
Szkoda ,ze Cie nie moge tam zabrac ,chciałabym zebys mogla z dala od obcych ludzi, dac prawdziwy upust emocji, wykrzyczec cała bolesna prawde bez cenzury ,bez owijania prawdziwych mysli w przyzwoite słowa. .. Bardzo mi przykro , nie moge sie pogodzic z tą tragedia...
Odpowiedz
Janka, witaj.
I żegnaj.
Kocham Cię.
Odpowiedz
Witaj i żegnaj Maleńka.
Odpowiedz
Tak bardzo chciałabym jakoś pomóc i tak bardzo się nie da. Strasznie mi przykro. Pamięć dla sześciotygodniowego cudu- Janki.
Odpowiedz
Tak bardzo mi przykro.
Janko kochana - witaj i żegnaj.
Odpowiedz
nie godzę się na takie powitalne pożegnania.
bardzo mi przykro.
Odpowiedz
Marta Ewich, To było pierwsze

Tam, gdzie się chodzi
być może boso
po puszystych łąkach,
piaszczystych ścieżkach śród pól,
w blaskach, cieniach
- kaprysach słońca i chmur,
które są tak odległe,
a wydają się tak bliskie,
gdy dotykają naszych rąk 
uśmiechem światła.
Jak miłość, którą się czuje, że jest,
choć mieszka daleko.
To było pierwsze:
najpierw poznaliśmy miłość
przez dotknięcie.


Tam, gdzie się chodzi
ostrożnie i odważnie
dążąc wciąż wyżej
na szczyt.
Tam, gdzie mieszkają
inne kwiaty
inne drzewa - 
bardziej dzielne,
silniejsze.
Tam można być
bliżej nieba.

Kiedy nawet
Jeszcze nie było
Mądrych ksiąg i traktatów
Istniała
Księga przyrody,
z której każdy mógł czerpać.
To było pierwsze.
Pierwszy
Nie namalowany
Obraz Boga
skryty - objawiony
w Jego stworzeniach
Odpowiedz
Larwo bardzo a to bardzo mi przykro kochana, chciałabym, żeby było inaczej Sad
Odpowiedz
Janko Jureczku i moja córeczko- tesknie za tym co by mogło byc . Martus łącze sie z Tobą w bólu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości