Komu \"należy się\" DZIECKO ?
#1
Wczoraj w którymś z serwisów informacyjnych usłyszałam, że dwójka z czwórki rodzeństwa spłonęła na jakimś strychu - \"mamusi\" nie było w nocy w domu...

... albo słyszę, że jakaś \"mamusia\" porzuciła nagusieńkie niemowlę pod blokiem ...
... a ile razy słyszę, że znaleziono maleńkie ciałko ... na śmietniku, w beczkach, w reklamówkach ...

A MY?
a my czekamy na nasze dzieci, jak na najcenniejsze skraby
a my czekamy z uszykowanym kolorowym pokoikiem
a my czekamy z miłością tak wielką, że rozsadza serce
a my moglibyśmy dać naszym Aniołkom wszystko, zapewnić ciepły rodzinny dom, godne i dostatnie życie, perspektywy na przyszłość...

KOMU NALEŻY SIĘ DZIECKO?

Jestem wściekła, wściekła z bólu !!!

Przepraszam za te emocje, ale musiałam to wykrzyczeć, bo nie rozumiem, bo nie rozumiem !!!
Odpowiedz
#2
AGATO

jak dobrze Cię rozumiem, jak ja \"roniłam\" w szpitalu, ciagle gdzieś w oddali płakało dziecko, jak się później okazało, porzuciła je matka, dobrze, że nie na śmietniku, mały śliczny chłopiec, do dziś jego twarzyczkę mam w swojej głowie, myślałam wtedy, on mógłby urodzić się dla mnie. Los bywa przewrotny.

Ja już nie pytam dlaczego, choć serce boli niezmiennie.
Odpowiedz
#3
Wiele jest na tym świecie spraw, których nigdy nie zrozumiemy.
Mi też przewijają się takie myśli, dlaczego nas, czekających na dzieci z miłością, spotykają straty, a ludzie wkoło tak nie szanują życia swoich dzieci, są bezmyślni i bezduszni etc....
Wiem, że nigdy nie dostaniemy odpowiedzi na pytanie, dlaczego dzieje się tak a nie inaczej.
Wierzę w to, że każdy ma swoją drogę, którą musi przejść, los, z którym musi się zmierzyć. I kiedyś po śmierci każdy z nas odpowie za swoje czyny, za postępowanie, zmarnowanie szansy, zaniechanie... i ci, którzy nieludzko traktują tu na ziemi swoje dzieci, kiedyś zostaną za to osądzeni. Wierzę, że choć po ludzku wiele spraw tu nie jest sprawiedliwych, okaże się kiedyś, że to miało jakiś sens w logice Bożej...

Dlatego zamiast myśleć dlaczego tak jest i starać się zrozumieć, próbuję zmierzyć się ze stratą, z tym co akurat nam dał los... Wiem, że mam wiele zadań do wypełnienia i choć po stracie czuję, jakby mi się grunt osunął pod nogami i strasznie trudno wrócić do normalnych obowiązków, to właśnie jest to co powinnam teraz zrobić...

Pozdrawiam Was wszystkie i życzę dużo siły
Odpowiedz
#4
A ja wiem czemu tak sie dzieje... Ludzie nie doceniają tego co dostali, nie umieją dziwić się patrząc na swoje dziecko, że to małe ziarenko tak dlugo się rozwijało, tyle musiało pokonać, by nas uszczęśliwić... Nie cenią daru życia, bo nie doświadczyli jego utraty... Dostali coś jak sie im wydaje za darmo, za nic, ot tak poprostu - jak każe natura...
Tak jak my czasem nie doceniamy swego zdrowia, bo ono po prostu jest, nie doceniamy tego co jemy, tego gdzie mieszkamy, przyjaciół, których mamy, rodziców... , bo po prostu są, tak byc powinno...
Każda z nas będąc w ciąży zakladała, że ziarenko życia objawi się nam za 9 miesięcy w postaci pulchniutkiego, słodkiego bobaska. Dlatego tak bardzo boli, że stało się inaczej. Mnie utrata dziecka dużo nauczyła. Pokory, wyrozumiałości, a przede wszystkim tego, że zawsze trzeba cenić nie to co sie traci, ale to co sie ma!
Choć czasem to bywa niezmiernie trudne i wydaje sie niwykonalne ...
Odpowiedz
#5
ŁADNIE TO NAPISAŁAŚ INKA ! PRZYŁĄCZAM SIĘ !
Odpowiedz
#6
Inka masz racje! Ludzie nie doceniaja tego co mają...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości