...przecież nie tak miało być...
#51
Dziewięc tygodni bez Ciebie synku, w piatek zaczynałby się 31 tc i wtedy miałbyś już dużą szansę byc z nami...

Myślałam, że juz się trochę pozbierałam, że leki mi pomagają, zmieniłam nastawienie, ale to chyba przykrywka... W środku czuje taki ciężar, ból, tęsknotę...
Dziś mnie wszystko boli, prawie tak samo jak 9 tygodni temu... kręgosłup, głowa... jestem taka spięta... Tak mi dziś żle i wszystko jest bez sensu...
Nic nie ma sensu bez Ciebie Kacperku...
Odpowiedz
#52
Dziesięc tygodni ...
Dziś widziałam się z ciężarna kolezanka, jaki ma ładny brzuszek, taka piłeczkę... Spacerowałysmy i myslalam, że ja też taki juz bym miała, a może większy... I jej synek będzie miał też na Imię Kacperek... cos nas łączy, czuje w pewnym sensie, że to ja jestem jeszcze choć troche w ciąży ... może to głupie...
Ale cieszę się, że mogłam z nia normalnie rozmawiać o ciąży, ubrankach, wózkach... z tyłu głowy miałam myśl, że ja tez powinnam juz kupowac ubranka i meblowac pokoik...
Terapia psychologiczna chyba działa ...

Synku kochany miej ją i Twojego imiennika w opiece, czuwaj nad nimi i nami... Wiem, że mozesz duzo zdziałać. Dziś tak mocno poroziło mnie słońce, czy to Ty dałeś znak, że dobrze robię, że rozmawaim z ludźmi o Tobie i o ich przyszłych dzieciach???
Brakuje mi Ciebie i czuje pustkę, ale jest lepiej. Wierzę, że jesteś tam na górze i patrzysz na nas...
Odpowiedz
#53
Jedenaście tygodni bez Ciebie...
Dalej pusto i smutno...
Inaczej patrze na inne dzieci... W weekend byłam u ciotecznej bratanicy, skończyła dziesięć miesięcy i mogłam na nia patrzeć, usmiechac się i nawet wziąć ja na ręcę, mimo że było mi żal, że Ciebie nie wezmę nigdy na ręcę, nigdy nie będę Cię bujac w hustawce, serce za kuło...
Byłam też na pogrzebie u ojca koleżanki, łzy mi poleciały nie z żalu za nim, ale z żalu za Tobą... to co ksiądz mówił na mszy, ja odnosiłam do Ciebie...
Znowu pojawia sie pytanie - dlaczego??? Ale chyba nie znajdę na nie nigdy odpowiedzi...

Czy ja bede gotowa na Twoje rodzeństwo? Myślałam, że tak, ale teraz mam wątpliwości...
Ach...
Odpowiedz
#54
Dwanaście tygodni...
Odpowiedz
#55
Anno_karolino, a masz jakiś środowy rytuał? Coś co robisz tylko w te rocznicowe środy?
Odpowiedz
#56
Zapalam świeczkę i łza same płyną... Słucham też muzyki... a ostatnio myslałam o tym, żeby zapisywać swoje myśli...
Odpowiedz
#57
I od przyszlego tygodnia w środy bedę miała psychoterapie. Pani psycholog zaproponowała, żebysmy w ten dzień się spotykały, bo wspomniałam, że jest to dla mnie najgorszy dzień tygodnia...
Odpowiedz
#58
15 tygodni bez mojego synka, a powinnam mieć już spakowaną torbę i czekać na pierwszy sygnał, że to juz czas...
Lipiec jest straszny... zbliża się termin planowanego porodu... Jak to przeżyć, jak się z tym uporać...
Odpowiedz
#59
23 tygodnie jak nie ma mojego synka ze mną, a od ok miesiąca powinien być już ze mna...
14.08 skończyłam terapie, nadal jednak biorę leki...
Stałam się silniejsza, inaczej patrze na świat. Są dni, kiedy zyję \"normalnie\", śmieję się beztrosko, a są takie jak dziś kiedy czuje pustkę, żal, smutek...
Jutro mamy iść w odwiedziny do koleżanki, która miała termin razem ze mną i urodziła Kacperka - może to dlatego od kilku dni ciągle myślęo moim Kacperku...
Odpowiedz
#60
Od kilku dni wraca wszystko, to co się wydarzyło... Dziś znowu widziałam, czułam poród...
Dzis jest tak trudno... Balonik czeka, aż go wypuszczę do nieba...
Odpowiedz
#61
[*] to wraca jak bumerang... każda z nas wie o tym doskonale ... życzę dużo siły - szczególnie dzisiaj.
Odpowiedz
#62
[*] dla wszystkich Aniołków...
Odpowiedz
#63
Dziś mija 9 miesięcy, jak Ciebie nie ma z nami. Taki strasznie smutno i źle. Nie chce tych świąt - w tamtym roku wszystkim się pochwaliliśmy na Wigilii, że w tym roku będziesz już z nami, a Ciebie nie ma... Chciałabym, zeby było już po...
Tęsknię...
Odpowiedz
#64
Niech Święta będą pełne wzruszeń, ale przede wszystkim pełne miłości, czasem niezwykle prostej, ale bez której życie traci sens.
Wszyscy jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem… Możemy latać wtedy, gdy obejmujemy drugiego człowieka….
Radosnych Świąt ! Dla wszystkich
Odpowiedz
#65
Cytat:[autor cytatu=anna_karolina]

Wszyscy jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem… Możemy latać wtedy, gdy obejmujemy drugiego człowieka….

Przepiekne slowa! Wlasnie uswiadomilam sobie, ze MY tez jestesmy aniolami Smile
Dziekuje Ci bardzo za te slowa!
Odpowiedz
#66
To straszne! Nie ma nic gorszego od straty własnego dziecka! Ja sama straciła dziecko w 11 tc i przez cały czas pytam dlaczego ? Mineło juz dosc duzo czasu a ja nie zapomnialam i nie potrafie, nie chce bo jaka matka zapomina o swoim dziecku ? To okropne i choc to trudne jednak staram sie zyc właśnie dla mojego dziecka, którego nigdy nie przytule, ale i nie zapomne, wlasnie dla niego!

http://www.youtube.com/watch?v=2WUXVZ7O8...JWeuA7NN0R
Odpowiedz
#67
Wczoraj minęło 10 miesięcy jak Ciebie nie ma z nami...Tęsknię... Bardzo tęsknię...
I myślę już o rodzeństwie dla Ciebie... Mam nadzieję, że teraz nam sie uda... Będziesz czuwał z góry nad nami...
Odpowiedz
#68
I znowu boli... Zbliża się pierwsza rocznica jak Ciebie nie ma z nami... To już prawie rok, a mi wydaje się jakby to było tak nie dawno...
Czas nie leczy ran...
Odpowiedz
#69
Dziś łzy same lecą... 13.03.2013 na USG pokazałeś się w całej okazałości, potem ogladalismy jeszcze raz wszystko na płycie, a dziś... Ciebie nie ma... Jesteś tak daleko... Za tydzień minie rok, gdy odszedłeś, boję się tego dnia...
I znowu to pytanie dlaczego????
Odpowiedz
#70
Od roku środa jest najgorszy dniem... A jutro 20.03...
A to tak jakby było wczoraj, ten sam ból i fizyczny i psychiczny...

Kocham i tęsknię ...

[*]
Odpowiedz
#71
Anno_Karolino, mam to samo. od 4 grudnia nienawidzę każdej środy... przytulam Cię wirtualnie i życzę dużo siły.
Odpowiedz
#72
Znowu placze.... Dlaczego nas to spotkalo? Dlaczego zycie jest takie trudne? Tyle w nim cierpienia....

Przytulam mocno

(*) dla Kacperka
Odpowiedz
#73
KOcham Cie Synku i tęsknię...
Rok temu jescze Cię czułam, były to ostatnie kopniaki... pożegnalne...
bo później zacz eły się skurcze i o 23.50 przyszedłeś na świat,
ale nie zapłakałeś, bo byłeś za mały ...

\"Nie ma Cię już przy mnie
odszedłeś
nim zdążyłam Cię
poznać
dotknąć
przytulić
Wróć do mnie
choćby wiatrem
kroplą deszczu
promykiem słońca
napełnij mnie znów
radością
Twojego istnienia
Teraz już tylko
pustka\"
Odpowiedz
#74
dla Kacperka w jego rocznicę [\'] [\'] [\']
Odpowiedz
#75
15 miesięcy bez Ciebie... bez cienia nadzieji na lepsze jutro ...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości