BRAK KRWAWIENIA PO ŁYŻECZKOWANIU
#1
Czy to normalne nie krwawic juz w kilka godzin po wylyzeczkowaniu?
Odpowiedz
#2
Myślę, że to może być chwilowe. Ja najpierw krwawiłam, potem już tylko plamiłam lub brudziłam - w sumie przez ok 12 dni, ale też już nawet w pierwszych dniach miałam takie przerwy, że np. jak szłam do toalety to miałam czysto na podpasce i na papierze, a potem znów krwawienie lub brudzenie wracało. Gdyby już w ogóle nie wróciło, to powinnaś to pytanie zadać lekarzowi - niech on stwierdzi czy tak może być czy trzeba to sprawdzić.
Odpowiedz
#3
uff.. ok.. mialam zabieg w sobote i od tamtego wieczora jak narazie nic.. mam nadzieje ze wszystko bedzie juz dobrze.
Odpowiedz
#4
annakowalska, pamiętam, że moje krwawienie po zabiegu tez miało takie \"pauzy\". Poza tym było niespodziewanie niewielkie. Właściwie było to plamienie z różnym natężeniem.
Odpowiedz
#5
i wszystko bylo w porzadku? Zadnych poprawek??
Odpowiedz
#6
Było w porządku. Niepokoić powinno Cię zwłaszcza zbyt obfite krwawienie, nieprzyjemny zapach krwi czy gorączka. Krwawienie nie musi być duże i nie musi mieć stałego czy tez malejącego natężenia. Myślę, że w przypadku niektórych kobiet może być tak, że po zabiegu w macicy pozostaje naprawdę niewiele endometrium i po prostu nie ma już co się złuszczać intensywnie.
Odpowiedz
#7
To mnie troszke uspokoilas.. aale i tak dla pewnosci ide do gina pod koniec tyg zeby wszystko zbadal i juz.. a od pon znowu wracam do pracy.. ale praca fizyczna przynajmniej troszke zmniejszy natarczywosc mysli.. nie bede miala czasu na zastanawianie sie co bylo nie tak i wgl..
Odpowiedz
#8
Jeśli coś Cię niepokoi, to faktycznie warto iść na kontrolne USG.
A z pracą fizyczną zastanowiłabym się. Jaki to rodzaj pracy? Tydzień po zabiegu to dość wcześnie, intensywny wysiłek, dźwiganie nie sa wskazane. Ogólnie tempo powrotu do pracy jest rzeczą bardzo indywidualną, jednym pomaga szybkie wejście w tryby pracy, inne potrzebują dłuższego zwolnienia. Ale ciężka fizyczna praca raczej powinna wiązać się ze zwolnieniem, przynajmniej 2-tygodniowym w mojej opinii.
Odpowiedz
#9
hmm na usg na pewno sie zarejestruje..
Jaki? Powiem tak.. jednego dnia duzo nie dzwigam, drugiego- strasznie jestem zmeczona..na dodatek pracuja u mnie po 10 h do odwolania. Moim zajeciem jestt zarowno skladanie z pojedynczych listew czesci mebli,jak odbieranie ich juz sklejonych od tzw szlifierki..<chodzi np o boki, polki, drzwi odd szaf, czesci lozek itp> w kazdym razie moj gin od poczatku stwierdzenia ciazy wyslal mnie na chorobowe. a w szpitalu zapewne uznali ze tydzien to dosyc choc na kartce dla kobiet po poronieniu pisze ze wstrzymywac sie od wysilku fizycznego nalezy sie dwa tyg...
Odpowiedz
#10
annakowalska, poproś swojego gina o zwolnienie, na kolejny tydzień, bądź więcej. Będziesz zmęczona. Fizycznie ale i emocjami. Wątpię, żeby fizyczna praca Ci posłużyła. Daj sobie czas przynajmniej do świąt. kiedy opadnie adrenalina po zabiegu, kiedy przyjdą emocje, poczujesz się słaba pewnie. Również fizycznie.

A co do wizyty u gina - bez USG w sumie nie ma ona sensu, nic nie będzie w stanie stwierdzić bez podglądu. Ale warto iść chociażby po to zwolnienie.
Odpowiedz
#11
ja mialam w czwartek zabieg,w piatek do poludnia niewielkie krwawienie,po poludniu juz tylko brazowe plamienia a w sobote juz nic az do dzis.w sobote bylam u ginekologa i pow ze wszystko jest idealnie.
Odpowiedz
#12
ja nie krwawiłam po zabiegu wcale, jedynie mam codziennie maleńką brązową plamke, od zabiegu mija 12 dni, ciekawe kiedy to się skończy
Odpowiedz
#13
W moim przypadku po każdym z zabiegów krwawiłam tylko w dniu i ew. na drugi dzień, a potem to już tylko plamienie.
Plamienie kończyło się u mnie ok. 12-16 dnia cyklu. Zależy od długości cyklu jaki się ma.
Kiedy bierzesz estrogeny na odbudowę śluzówki to kończy się wcześniej.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości