Jak mówić pięciolatce o odejsciu rodzeństwa
#1
Moja córka ma obecnie 5 lat. Pyta się o dzieci, które urodziły się przedwcześnie, zanim ona się urodziła. Jednym z pytaniem, na które szukam odpowiedzi jest: Czemu tamte dzieci zabrał Bóg do Nieba, a mnie nie? Czy może coś doradzić?
Odpowiedz
#2
Czy ktos z ludzi zna odpowiedz na takie pytania? Jedna bedzie wzieta, druga zostawiona - mowi Pismo, nie wyjasniajac dlaczego.

Pamietam Twoja historie, madasiu. Tyle cierpienia zanim znalazl sie lekarz, ktory pomogl. To wyjasnienie od strony medycznej. A reszta - mi sie wydaje, ze jest boza tajemnica.
Odpowiedz
#3
Madasiu ja też przechodziłam rozmowe z dziećmi synuś 8 a córcia 6 .Na początku nie chciałam wracać ze szpitala nie umiałam im spojrzeć w oczy i powiedzieć waszego brata nie będzie zabrał go Bóg ale musiałam . Bardzo to przezyły ale tłumaczyłam im że on tam jest a one tu bo Bóg chciał żebyśmy mieli wsparcie tam w niebie że ich braciszek szykuje nam tam domek w niebie że codziennie będzie im pomagał w szkole w domu w waznych decyzjach .Akurat była taka sytuacja że zaczął padać śnieg one wzieły to jako znak od brata że on im tak dużo sniegu sypie że tak ich kocha.Nie wiem co mam napisać jeszcze tak poza tym to nie umiem tak do końca odpowiedzieć czy Bóg ma zasady wyboru chyba nie wydaje mi się że decyduje szatan żeby zakpić z nas z Boga .Może powinnaś poradzić się katechety nie wiem .Cięzko jest wytłumaczyć to tak małym dzieciom.Starałam sie im mówić że to Bóg przyjął Emanuelka do siebie a diabeł nam go zabrał że zrobił nam na złość tylko z drugiej strony nie umiem im powiedzieć czemu Bóg mu się nie przeciwstawił przecież ma taką moc.Ogólnie dla mnie to ciezki temat do zgryzienia bo dzieci są małe i pewnych rzeczy nie rozumieją.Pozdrawiam i mam nadzieję że nie namieszałam swoją odpowiedzią.
Odpowiedz
#4
Madasiu, może takie wytłumaczenie, które do mnie bardzo przemawia się przyda? Że każdy człowiek ma na ziemi jakieś zadanie do wykonania. I niektórzy mają zadania, które zajmują 90 lat, a inni takie, które zajmują tylka kilka tygodni czy miesięcy życia.
Odpowiedz
#5
Dziewczyny, dzięki za pomoc, muszę się gruntownie przygotować na to pytanie, ktore wraca co jakiś czas.
Małgosiu, dzieki za linki do wczesniejszych watków. Przypomnalam sobie te wspaniale czasy, gdy na forum w naszych rozterkach duchowych wspierał nas ksiądz... Szkoda, że to se nie wrati..
Odpowiedz
#6
Mi jest ciężko rozmawiać z czterolatka, która się bawi... i nagle przybiega i mówi \" mamo chce isc zobaczyć dzidziusia \"
Rozmawiamy.... temat cichnie na chwilę, po czym za jakiś czas znowu się pojawia.....

Ciężko jej zrozumieć Sad nie żeby mi było łatwiej....ale tak mi jej szkoda Sad
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości