Co dalej......
#51
Każda zbroja ma słabe punkty...
Odpowiedz
#52
Maddusia, dużo sił i dużo wiary. Jak Ci brak obu, to Ci dam moje.
Odpowiedz
#53
Widać były to dni płodne...
Ty na razie bierz grzecznie leki a my będziemy wierzyć za Ciebie Smile
Odpowiedz
#54
PiBi dziękuję, kochane jesteście kobietki. Byłam u lekarza na chwilę obecną jest ok. Był to 5 tydz. Teraz zaczynam 6 tydz. (czyli ten w którym straciłam obie ciąże). Wzięłam zwolnienie, leżę oszczędzam się. Czasem się śmieję, czasem płaczę. Wizytę mam 12 kwietnia. Jutro robię betę, chociaż nie wiem po co....
Odpowiedz
#55
No to trzeba teraz pisać do Dzikiej Myszy i hop siup w inne miejsce tego forum Smile
Odpowiedz
#56
Zbliża się TEN czas. Rok temu wiedziałam że jestem w ciąży,z tą tlaca się nadzieją pojechałam w góry. Było cudnie.. byliśmy tacy szczęśliwi... potem zaczął się koszmar....pierwszy pobyt w szpitalu potem drugi.... chciałabym przespać ten czas,najlepiej z butelką wina w ręku. Pewnie by tak było gdyby nie 24 tygodniowe dziecię fikajace w moim brzuchu. Los jest taki przekorny.
Ale pamiętam Cię pamiętam bicie twojego serca maluszku. Ten widok pozostanie ze mna na zawsze. Sprawę umorzono-twój tata chce walczyć. Ja nie mam na to siły. Czy jestem złą matka?
Odpowiedz
#57
Rok temu o tej porze spalam....nie podejrzewalam że za kilka godz mój świat rozleci się na milion kawałków...mam Twój  obraz dziecinko przed oczami. Boże pomóż mi przetrwać. Daj mi siłę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości