Poroniłam tydzień temu :(
#76
k_arina_77 witaj. Czuje sie juz lepiej, w tym tygodniu poszlam do pracy i jakos musze dalej egzystowac. Po wyjsciu ze szpitala czulam sie zle i pusto, dobrze ze mam jeszcze moja mala Oliwke, 11listopada skonczy 2 latka. Ona daje mi radosc i pomaga zyc dalej. Kiedy widze kobiety w ciazy lub takie male szkraby to lzy same mi leca... Ty tez kochana trzymaj sie mocno, pamietaj ze nasze Aniolki sa na pewno szczesliwe w niebie (*)(*)
Odpowiedz
#77
Cześ Aniu! Może to dobrze, że poszłaś do pracy (ja jestem na zwolnieniu i się diagnozuję), a ustalono już co mogło być przyczyną poronienia? Uwielbiam dzieciaczki w takim wieku jak jest Twoja Oliwcia, są takie pocieszne. Ja nadal czekam na takiego dzidziusia, ale jestem pewna, że się doczekam. Wczoraj byłam u znajomych, a z nimi były ich dzieciaczki 3letnia Olcia i 5miesięczny Mikołajek. Bardzo fajne dzieci, ja nastawiam się jak to będzie u mnie i cieszę się jakie robią miny, reagują na zadawane pytania. Bądź dobrej myśli, a za jakiś czas będziemy się dzielić wesołymi nowinami. Aniu pisz co Ci leży na sercu, ja też tak będę robić, bo nikt nas lepiej nie zrozumie niż my same - kobiety po poronieniu... Buziaki dla Ciebie i małej OliweczkiSmile
Odpowiedz
#78
karina, aniu
wierze ze niebawem bedziecie tryskac radoscia, zycze wam z calego serca spelnienia tego najwiekszego marzenia.
duzo nadziei
Odpowiedz
#79
Droga Karino... Lekarz mi powiedział , że wwiekszosci przypadków poronień nie wiedza co było przyczyną i żebym sie cieszyła ze mam juz jedno dziecko. Miło nie wspominam pobytu w szpitalu.W pszyszłym tygodniu odbieram wynik badania histopatologicznego i ide do lekarza . zastawiam sie kiedy bede mogla znowu zaczac starania o dzieciatko.. Smile TZrymaj sie cieplutko i pisz co u Ciebie..
To moj e-mail: a_mamak@poczta.fm gdybys chciala porozmawiac tak prywatnie
Odpowiedz
#80
Karinko sprostowanie: a_mamak@interia.pl pomylilam sie ehhhhhhhhh Big Grin :oops: ten adres jest juz ok
Odpowiedz
#81
DROGA KARINO I ANIU BARDZO WAM WSPOLCZUJE I WIEM CO CZUJECIE MI ROWNIEZ SIE TO PRZYTRAFILO 23 TYDZ CIAZY I NIKT I NIE POTRAFIL MI POWIEDZIEC DLACZEGO TO SPOTKALO WLASNIE MNIE.ODTEGO CZASU MINELO JUZ TROSZKE CZASU 7 mc I MUSZE WAM POWIEDZIEC ZE CZAS LECZY RANY NIGDY TEGO FAKTU NIE ZAPOMNIMY ALE MUSIMY NAUCZYC SIE DALEJ ZYC I SKUPIC SIE NA PRZYSZLOSCI
ZYCZE WAM Z CALEGO SERCA SPOKOJU I DUZO NADZIEI NA LEPSZE JUTRO

MAMA ANIOLKA 23tc
Odpowiedz
#82
Motylku, a skąd jesteś, bo ja z Gdyni. Ja również urodziłam przedwcześnie moje córeczki, w 23 i w 27 tyg. ciąży. Owszem, czas trochę leczy rany, ale nigdy się nie zapomina. Będę cały czas myśleć o moich dzieciach i strasznie za nimi tęsknić. Pozdrawiam Was serdecznie. Trzymajcie się.
Odpowiedz
#83
motylku, okropnie mi przykro. mam nadzieje ze nigdy nie zabraknie ci tego spokoju i nadziei i ze niebawem pod twoim serduszkiem zamieszka nowe malenstwo ktorym bedzie ci dane cieszyc sie po tej stronie brzuszka.
mysle cieplo o was wszystkich, o tobie scarlett i twoich dziewczynkach szczegolnie (*)(*)
Odpowiedz
#84
czesc dziewczyny jestem ze slaska ale od 7 lat mieszkam w niemczech mysle, ze pewnym stopniu poradzilam sobie z moja tragedia i wszystkim wam dziewczyny zycze z calego serca sily i wsparcia najblizszych. Jezeli ktoras z Was ma ochote porozmawiac zapraszam na czat.Mam nadzieje, ze bede mogla z Wami kochane wymienic doswiadczenia i w jakims stopniu pomoc Wam i sobie. CALUJE WAS MOCNO I TRZYMAM KCIUKI ZA WAS WSZYSTKIE NIE PODDAWAJCIE SIE DZIEWCZYNY
Odpowiedz
#85
MAMA ANIOLKA 23 tydz
Odpowiedz
#86
Witam Was Aniu, Motylku i Scarlett. Chyba się szukałyśmy... Aniu pan doktor chyba Cię jednak nie pocieszył, co niestety jest jest standardem zachowań naszych lekarzy. Ja usłyszałam, że mogę zajść w ciążę za rok, a na 100% tyle czasu czekać nie będę. Dlaczego? Dlatego, że czytałam artykuł, z którego nasunął mi się wniosek, że im dłużej się czekało tym szanse były mniejsze. Oczywiście jest to uogólnienie i nie można się tym kierować, bo każdy organizm jest inny i u każdej z nas co innego mogło być przyczyną poronienia i każda w swoim tempie do siebie dochodzi. Niestety stety wirusem cytomegalii zaraziłam się wcześniej i nie był on pp przyczyną poronienia. Chyba się nigdy nie dowiem... Zrobiłam już szczepienia p/różyczce i grypie i w związku z tym muszę czekać przynajmniej 3 miesiące, mam również wizytę w poradni genetycznej, a mój konkubentSmile ma jeszcze zrobić spermatogram. Aniu wydaje mi się, że przynajmniej 3 miesiące musisz odczekać, a do tego po kontrolach, musisz być przygotowana na następną ciążę psychicznie i fizycznie. Ja myślę, że w zależności od wyników badań, zacznę się starać w kwietniu. Aniu, ja do lekarza chodzę z kartką z pytaniami i długopisem. Jeśli lekarz mi mówi, że nie trzeba jakiegoś badania to pytam dlaczego. Najlepiej zadać pytanie \"Na co są to badania?\" i czy powinnaś je wykonać.
Motylku i Scarlett - pierwszą ciążę poroniłam w 22tc. w 1999 r. (druga -puste jajo płodowe) Urodziłam mojego Sebastianka (480g), tak, czas leczy rany i może dlatego patrzę na moje trzecie poronienie trochę inaczej. Ważne by mieć chęci i determinację, by w przyszłości takie historie się nie powtórzyły. Stąpamy trochę po miękkim gruncie, bo jesteśmy uzależnione od lekarzy, co powiedzą, czy dadzą skierowanie, czy dobrze wytłumaczą? Więcej się dowiedziałam z \"netu\" i dziękuję Wam, że jesteścieSmile
PS Aniu na pewno napiszęSmile
Odpowiedz
#87
wiesz Karinko, coś mnie teraz zastanowiło po Twoim wpisie... poroniłam tydzień temu, to już drugi raz, lekarz powiedział jakie mam zrobić badania i zapaliło mi się właśnie czerwone światełko, lekarz kazał zrobić badania genetyczne oraz hsg.... a gdzie sprawdzenie plemników mojego męża, a gzie tokso i cytomegalia?
Odpowiedz
#88
no właśnie Marinas... a jest tego jeszcze więcej... a teraz \"trendy\" (jeśli można tak napisać) w tej dziedzinie są takie, by badać najpierw mężczyzn (badania nie są inwazyjne tak jak u kobiety), ponieważ coraz częściej plemniki są słabe, uszkodzone itd. Jeszcze są badania immunologiczne: \"na partnera\", \"na własne komórki\". Jeszce full innych. Ja mam wrażenie, że lekarze wypisują skierowania na chybił trafił (bez sensu zrobiłam 2 razy tokso, a mogłam za tę kasę zrobić inne..., bo przecież sama płacę za badania, histopat. zrobił tylko szpital). PozdrowionkaSmile
Odpowiedz
#89
CZESC DZEWCZYNY JAK JUZ WCZESNIEJ PISALAM MIESZKAM W NIEMCZECH I MUSZE WAM POWIEDZIEC ZE TEZ MIALAM PROBLEMY ZE Z ZLECENIAMI NA WSZELAKIE BADANIA: DZIEKI MOJEJ LEKARCE DOMOWEJ DOSTALISMY Z MEZEM SKIEROWANIE NA BAD GENETYCZNE (JUZ JESTESMY PO NICH I NA SCZCZESCIE WSZYSTKO Z NASZYMI GEN OK)
ZAZADALAM BADANIE NA TARCZYCE TAKIE SZCZEGOLOWE I WYSZLO ZE MAM NADCZYNNOSC TERAZ BIORE HORMONY TARCZYCY Big GrinZIEKI MOJEJ RODZINIE W POLSCE DOWIEDZIALAM SIE JAKIE BADANIA MA MI ZROBIC GINEKOLOG CZEKAM NA CYTO TOXO I JESZCZE JAKIES 2 O WSZYSTKO MUSIALAM SIE SAMA DOPOMINAC I WALCZYC JAK LEW:CZASAMI MAM WRAZENIE ZE JESTEM UZALEZNIONA OD TYCH WSZYSTKICH BADAN CIAGLE SZUKAM PRZYCZYNY SMIERCI MOJEGO MALENSTWA(CALA CIAZA PRZEBIEGALA WZOROWO 2DNI PRZED STRATA BYLAM NA USG I BYLO WZYSTKO OK A 2 DNI POZNIEJ NIE CZULAM RUCHOW POSZLAM DO LEKARZA tylko po ksiazeczke ciazy ale nie omieszkalam powiedziec ze nie czuje ruchow baby wzieli mnie na ktg i usg i dostalam wyrok baby nie zyje swiat zawalil mi sie w tych paru sekundach pod nogami!!!!)Pozniej szpital i rozpacz calej rodziny zanim urodzilam bo poronilam 23 tyg wskazany porod naturalny trwalo to 6 calych dni w szpitalu mialam osobny pokoj mogl u mnie spac maz i przyjaciolaka zebym nie byla sama;;na warunki w szpitalu nie moge narzekac( po przeczytaniu reportazu z Przekroju ,,Matki od Aniolkow´´ powiedzmy ze cieszylam sie ze spotkalo mnie to w NIEMCZECH a nie W POLSCE TO CO TAM PRZECZYTALAM BYLO DLA MNIE WSTRZASAJACE NIE DO POJECIA JAK LEKARZE MOGA TAK TRAKTOWAC MAMY W TAKA CIEZKIEJ I TRUDNEJ SYTUACJI : OD TEGO SMUTNEGO DNIA MINELO JUZ TROCHE CZASU CZUJE SIE JUZ SILNIEJSZA ZASTANAWIAM SIE NAD 2 CIAZA I MOWIE SOBIE CO MA BYC TO BEDZIE ALE NAJPIERW CHCE WYKLUCZYC WSZYSTKIE MOZLIWE PRZYCZYNY CHCE BYC NA 100procent pewna ze zrobilam wszystko co bylo w moim zasiegu DZiewczyny zycze Wam i sobie szczescia nadziei i wytrwalosci oraz kochajacych osob wokol Was.
MAMA ANIOLKA 23 tydz
Odpowiedz
#90
motylku, ciesze sie ze masz w sobie tyle wiary w powodzenie kolejnych staran. zycze tego kazdej z was. sama wiem jak bardzo uspokaja zrobienie wszystkich koniecznych badan, nawet jezeli okazuje sie ze wszystko jest w porzadku to mamy swiadomosc ze niczego nie zaniedbalysmy z naszej strony.
warto jednak aby byly one robione z polecenia madrego i rozsadnego lekarza poniewaz nie wszystkie te badania sa konieczne po pierwszym poronieniu, po poznym poronieniu itd. a mozna sie niestety zakopac w wydatkach z jakimi sie one wiaza o czym same wiecie.
zycze wam wszystkim powodzenia i duuuzo nadziei, trzymam kciuki
Odpowiedz
#91
ja mam to szczescie ze tu pokrywa to kasa chorych :-) o 2 ciaze bede sie starac w przyszlym roku mam nadzieje ze sie uda Madness trzymam za Ciebie kciuki za Was .Twoje wypowiedzi sa bardzo madre i wspierajace dzieki kochane
Odpowiedz
#92
Motylku, aż mnie przeszły ciarki jak czytałam o 6 dniach czekania... U mnie stwierdzono niewydolność ciśnieniowo-szyjkową i było rozwarcie, którego nie czułam i niestety było za późno, dowiedziałam się w jeden dzień, a w drugim na świat przyszedł Sebastianek. Motylku dużo siły i trzymajmy się wszystkie w przekonaniu, że będzie dobrzeSmile I Motylku w przyszłym roku działamy na rzecz powiększenia ludzkości, a to doniosły czyn, więc musimy wypełnić swoją misjęSmile
Czy możesz mi odpowiedzieć na czym polegają badania genetyczne i jak długo trzeba na nie czekać? Czy może wiecie, czy są w Polsce wprowadzone jakieś standardy badań po poronieniach, bo ja sama gubię się już w tym wszystkim. Wyszukałam jeszcze 12 badań i nie wiem za bardzo na co są. Większość badań ściągniętych ze strony \"poronienia\" już mam, albo będę miała, a te dodatkowe mnie trochę przeraziły. Wiem, że wszystkich się nie wykonuje, ale wiecie, właśnie te 100%, że zrobiłam wszystko. Dobrze Madness piszesz, że trzeba znaleźć dobrego lekarza, tylko mi trochę trudno będzie mu uwierzyć, ale będę musiała i mam nadzieję, że będzie lekarzem z powołania. Wybieram się do prof. z Wrocławia z ufnością, że nie potraktuje mnie \"taśmowo\". Przesyłam Wam buziaczki Smile
Odpowiedz
#93
To znowu jaSmile Dziewczyny, a czy wiecie po co lekarz po zabiegu parę dni zlecił mi badanie poziomu hcg? Tak skaczę po różnych forach i zaczęło mnie to zastanawiać (wspominane tam było coś o badaniu beta i zaśniadzie - nie wiem, czy nie mieszam coś). Dajcie znać, czy coś wiecie na ten temat. Jeszce raz buziakiSmile
Odpowiedz
#94
A nie powiedział Ci, dlaczego zleca Ci to badanie? Pewnie czysto kontrolnie, chciał się upewnić, że beta równomiernie spada.
Trzymaj się!
Odpowiedz
#95
karino, ja tez miałam robione takie badanie. i dokładnie o to chodzi co napisała leika.
Odpowiedz
#96
CZESC KARINKO badania genetyczne robi sie aby wykluczyc ukryte schorzenie genetyczne u rodzicow ktore mogloby byc dziedziczne w drugiej lini czyli u dziecka.Na poczatku lekarz genetyk robi wywiad buduje drzewo genologiczne pyta sie o wszystkich czlonkow rodziny z obu stron o przebyte choroby o ilosc dzieci itp, pozniej zostala pobrana krew moja i meza .Nam zostalo przebadane 22 podstawowych chromosonow aby mogli stwierdzic czy budowa kodu dna jest prawidlowa i nie jestesmy nosicielami jakiejs ukrytej wady ktora moze sie uwidocznic dopiero u baby. Badanie to bardzo uspakaja ale niestety nie moga stwierdzic przyczyny smierci baby byloby to bardziej mozliwe gdyby pobrali krew dziecka albo czesc tkanki zyjacego malenstwa, krew pepowinowa powinna wystarczyc do przebadania dna dziecka i stwierdzenia czy umarlo na skutek wady genetycznej.My do tej pory nie wiemy dlaczego nasze malenstwo umarlo i nigdy juz sie nie dowiemy. Lekarz powiedzial ze takie przypadki sie zdazaja .Ten brak znania przyczyny smierci jest jest dobijajacy, u nas cala ciaze bylo wszystko w najlepszym porzadku. BADANIE baby nic nie wykazalo lozysko bez zastrzezen wrecz ksiazkowe jedyne co mi i mojemu mezowi sie nie podobalo to byla pepowina strasznie poskrecana az porobily sie baloniki na tej podstawie mysle ze moje baby sie udusilo nie dostawalo wystarczajacej ilosci tlenu i pozywienia ,ale ja nie jestem lekarzem ale tej opcji nie wykluczam i to mnie troche uspakaja ze przy 2 ciazy bedziemy miec wiecej szczescia
caluje mocno trzymacie sie
Mama ANIOLKA 23 tydz
Odpowiedz
#97
Dziękuję, dziękuję, dziękuję! To ja najpierw muszę przeprowadzić wywiad z moją rodziną i mojego. Lekarz mi niestety nie powiedział po co to robi. Mówił tylko, że coś podejrzewał, ale jest wszystko ok, bo hcg spadało. Niestety nie miałam z nim dobrego kontaktu i nie spytałam po co to, ale mam nadzieję, że następnym razem nie będę się czaić.
Motylku, uda się, będziemy się jeszcze cieszyć z narodzin naszych bobasków, ja jestem o tym przekonanaSmile
Buziaki dla Was i dzięki, że jesteścieSmile))))
Odpowiedz
#98
Karinko widze ze Ty przezylas ta wielka strate juz 3 krotnie bardzo mi przykro. Jezeli nie masz ze swoim doktorem dobrego kontaktu proponowalabym zmiane lekarza.Dostalas juz skierowanie na badanie genetyczne? Na nie sie troszke czeka ja czekalam 2 mc na termin a na wyniki okolo 4 tyg, slyszalam iz w Polsce trwa to jeszcze dluzej .Bardzo mnie to cieszy ze tryska z CIEBIE TYLE OPYMIZMU CALUJE MOCNO I POWODZENIA ZYCZE NAM WSZYSTKIM

MAMA ANIOLKA 23 tydz
Odpowiedz
#99
Motylku, mam wizytę w poradni na 23 listopada i też będzie 2 miesiące jak czekam. Jutro będę miała gastroskopię, ponieważ w czasie ostatniej ciąży miałam silne bóle brzucha i dotyczyło to ukł. pokarmowego. Tę sprawę muszę też wyprostować.
Motylku, a nawet jeśli, nie daj Boże, wyjdzie coś nie tak z tymi badaniami genetycznymi, to i tak się nic z tym nie zrobi, bo to przecież genetyka i nie ma na to lekarstwa i tylko modlić się, że wszystko będzie dobrze? Nie powinnam się martwić na zapas, ale zawsze staram się rozpatrywać wszystkie opcje. Ten lekarz był ze szpitala i nie prowadził mojej ciąży, ale zachowywał się jak \"Pan\". Lekarza zmieniam, ale mam jeszcze dwóch w obwodzie - takich na miejscu.
BuziakiSmile
Odpowiedz
KARINKO IDZ NA TE BADANIA DOBRZE PRZYGOTOWANA TZN zrob ten wywiad mysle ze w Polsce wyglada to tak samo jak u mnie wypytajcie rodzinke.
buziaki
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości