Długa droga przed nami..
#1
Dzisiaj mam dzień kiepskich wiadomości... Droga przed nami okazuje się już nie tyle wyboista co prowadząca przez himalaje... Sad Na szczęście przekonałam się, że mam dobrego przewodnika- Moja Pani Ginekolog bardzo się zaangażowała i w pewnym sensie \"zdałą egzamin\" okazała się właśnie takim lekarzem o jakim zawsze marzyłam..

Odebraliśmy wyniki nasienia.. i nie jest dobrze.. za tydzień mąż idzie do androloga i zobaczymy co powie.. ogólnie wydaje się, że są trochę gorsze niż standardowo, bo jak już był zapisany i miał iść tego dnia to się okazało że zaczęło łapać przeziębienie, był tym wszystkim zestresowany, w pracy ciężki okres więc mogło to zaniżyć wyniki.. ale nie wiem na ile :/
W wynikach: Oligoasthenozoospermia, zbyt mała objętność (to akurat wyjątkowo, sam zauważył.. ), obniżony odsetek prawidłowych i żywych plemników, teratozoospermia...
Dopisane: tylko 1,7% plemników ma prawidłową budowę.. ok 83% ma nieprawidłową główkę, 15,5% główkę i wstawkę..

U mnie torbiel od wrześnie nie chce się wchłonąć.. na drugim jajniku 6 pęcherzyków.. okres sam nie przychodzi prawie od roku, każdy wywoływany. Z wyników na razie tylko testosteron delikatnie za wysoki. Dostałam skierowania na cholesterol, glukozę, ANA, testosteron, progesteron, prolaktynę, estriadol, TSH, LH, FSH.. i mam przyjść z wynikami. A potem zaproponowała mi skierowanie do swojej kliniki do jakiegoś profesora dla histeroskopię i laparoskopię(usunięcie tej torbieli, sprawdzenie drożności jajowodów i budowy macicy za jednym zamachem).

Ważne, że czuję się \"zaopiekowana\"... to daje mi dużo poczucia bezpieczeństwa i że ile się da to będzie zrobione. Ale wiem, że nie będzie łatwo... a myślałam, że nie będzie tak źle, skoro z Gabrysiem udało się za pierwszym razem.. mieliśmy farta.. no nic.. nie mam na więcej wpływu Smile

Jeśli ktoś ma podobne doświadczenia albo coś wie (a wiem że wie, zawsze można tu na kogoś liczyćSmile ) to czekam na info, lubię wiedzieć nawet jak szanse są marne... lepiej wiedzieć na czym się stoi..
Odpowiedz
#2
histeroskopia myślę, że to dość istotne badanie, mnie też ono czeka bo mam stwierdzoną wadę macicy ( macica dwurożna). Po tym badaniu dowiem się czy potrzebny mi będzie zabieg usunięcia przegrody czy będę mogła próbować z tą wadą, którą wykryto mi dopiero po 3 latach prawie regularnego co miesięcznego USG. Nie wiem czemu tak późno robisz badania tarczycy, chodź mnie też na początku źle kierowano, ale widzę, że prolaktyna stanowi bardzo często problem w zajściu i utrzymaniu, ale to tabletkami da się wyregulować mnie się udało z tym, że trzeba całą ciąże brać tabletki na to. A z torbielem też mam problem. Ciąża miała wchłonąć, a ten skurkowany rósł razem z moim maluszkiem. Tyle, że małego nie ma a on pozostał. Chyba trzeba zrobić z tym porządek, bo to też w jakiś sposób zagraża ciąży. Nie martw się, mnie też czekają od nowa te wszystkie badania, a dodatkowo jeszcze genetyczne i nie wiem co tam mój lekarz jeszcze wymyśli. Grunt to mieć dobrego lekarza do którego ma się zaufanie, że weźmie cie za dłoń i poprowadzi pokaże co i jak, jaką drogą iść.
Odpowiedz
#3
Szatra, leków na obniżenie prolaktyny nie bierze się całą ciążę, tylko się dostawia w którymś momencie, bo w ciąży prolaktyna naturalnie wzrasta.

Snopeczko, cóż powiedzieć... Sad
Odpowiedz
#4
Szatra jak na razie wyniki FSH, estriadolu i prolaktyny były w normie (robione na początku tego cyklu , 3 tygodnie temu). Nie wiem co oznacza \"dopiero teraz\" ale ogólnie dopiero teraz badam hormony, dopiero teraz niedawno znalazłam tą ginekolog i się wzięła za mnie porządnie... te badania na początku cyklu wymusiłam na innym lekarzu (wpakowałam się bez zapisu do przypadkowego po skierowania tylko) bo twierdził że to i tak nic nie da, ale \"jak bardzo Pani chce to dam skierowanie\" i musiałam mu mówić na co..
Odpowiedz
#5
Źle się wyraziłam z tym obniżaniem prolaktyny. Ja wiem, że ona w ciąży wzrasta. Wzrasta również zapotrzebowanie na nią matki, ponieważ dziecko korzysta z jej trzeba brać całą ciąże eutyrox, którego dawkę w dalszych etapach ciąży się zwiększa.
Snopka z tym\" dopiero teraz\" chodziło mi o to, że lekarze powinni na samym początku kierować nas na badania tych hormonów bo to bardzo często one są przyczyną naszych niepowodzeń. Ale nie każdy lekarz o tym mówi. I do nich mam żal. Ja straciłam rok zanim się dowiedziałam że mam problem z prolaktyną.
Odpowiedz
#6
szatra ale ja się teraz nie staram o dziecko, więc nie było za bardzo powodów żeby podejrzewać problemy z płodnością.. z Gabrysiem udało się za pierwszym podejściem.. potem staraliśmy się bezskutecznie chyba 7 miesięcy ale to jeszcze nie był powód do niepokoju- niedługo po poronieniu itd..
Odpowiedz
#7
Życzę Tobie wszystkiego co dobre. Ja wiem swoje im bardziej chcemy im dłużej się staramy , tym więcej wiemy o swoim ciele, organizmie, ale to i tak nie jest pełna wiedza o swoich niedoskonałościach... zawsze się coś znajdzie o czym nie mamy pojęcia.
Odpowiedz
#8
Dopisałam w pierwszym poście: tylko 1,7% plemników ma prawidłową budowę.. ok 83% ma nieprawidłową główkę, 15,5% główkę i wstawkę..
Odpowiedz
#9
Szatra, euthyrox nie działa na prolaktynę, tylko na tarczycę Smile
Odpowiedz
#10
Prolaktyna jest wytwarzana przez przysadkę mózgową. Niedoczynność tarczycy często powoduje podwyższenie prolaktyny. A ja mam właśnie niedoczynność. Nadmiar prolaktyny (hiperprolaktynemia) może być odpowiedzialny za bezpłodność. Jej działanie polega na stymulowaniu wzrostu - ale nie wysokości ciała czy masy mięśniowej lecz przede wszystkim płodu i gruczołu piersiowego. Wiec, żeby zajść msze mieć najpierw uregulowany poziom prolaktyny i nie przerywać leczenia tabletkami. Nie wiem dla czego ale tak jest.
Czyli mogłabym to ogólnie ująć, że lekarze powinni nas kierować na badania hormonów, które są produkowane przez tarczyce i w przysadce mózgowej.
Odpowiedz
#11
A badanie męża, może powtórzcie w odpowiednim czasie jak będziecie oboje spokojni i wypoczęci, może to zły stan samopoczucia wywołał te wyniki. Choć bym chciała ci pomóc to nie umiem tego porównać z wynikami mojego mężusia. U mnie mowa jest o prawidłowej ruchliwości nic o budowie.
Odpowiedz
#12
Cytat:[autor cytatu=szatra]
Nadmiar prolaktyny (hiperprolaktynemia) może być odpowiedzialny za bezpłodność.

Nie bezpłodność a niepłodność.

Cytat:[autor cytatu=szatra] Wiec, żeby zajść msze mieć najpierw uregulowany poziom prolaktyny i nie przerywać leczenia tabletkami. Nie wiem dla czego ale tak jest.
Euthyrox nic do prolaktyny nie ma. Ty masz akurat sytuację taką, że za poziom prolaktyny najpewniej odpowiada tarczyca, stąd regulacja tarczycy i - jako tego skutek - poprawienie prolaktyny. Ale nie oznacza to, ze jest to \"przepis\" dla każdego, bo złe wyniki prolaktyny mogą mieć przeróżne podłoże i różne drogi są regulacji. Na pewno euthyroxu nie będzie brał nikt, kto nie ma niedoczynności tarczycy.
Odpowiedz
#13
Wszystko super, tylko u mnie prolaktyna ok, więc skąd się w ogóle wziął ten temat u mnie w wątku? :roll:
Odpowiedz
#14
Nie ma się o co licytować. Każdy przypadek jest inny ja na tą moją nieszczęsną prolaktynę brałam euthyrox i bromergon. Tak mi lekarze zalecili i ja się z nimi nie kłócę bo mi pomogli. Ale chodzi tu o tu o to jak pomóc z tymi wszystkimi badaniami Snopce. Ja wierzę, że w końcu uda się nam wszystkim i te wszystkie przeszkody wzmocnią tylko nasze szczęście, które gdzieś tam na Nas czeka.
Odpowiedz
#15
Cytat:[autor cytatu=szatra]
Nie ma się o co licytować. Każdy przypadek jest inny
Szatro, nikt się nie licytuje, bo nie ma o co. Nie chodzi o licytację tylko o niewprowadzanie się nawzajem w błąd. Nie można pisać, ze euthyroxem reguluje się prolaktynę. Brałaś go na tarczycę. Regulacja prolaktyny była pochodną regulacji hormonów tarczycy.
Odpowiedz
#16
Cytat:[autor cytatu=szatra]
Każdy przypadek jest inny ja na tą moją nieszczęsną prolaktynę brałam euthyrox [...] Ale chodzi tu o tu o to jak pomóc z tymi wszystkimi badaniami Snopce.

Ale ja mam w porządku prolaktynę.. więc nie wiem jakby mi to miało pomóc ? :? :roll:
Odpowiedz
#17
Kochana chodziło mi o wszystkie badania nie tylko o prolaktynę. Przecież możemy się dzielić swoimi doświadczeniami na ten temat. Każda z Nas zetknęła się , z niektórymi z tych problemów co Ty więc może jakoś wspólnie zdołamy temu poradzić i zaradzić. Trzeba sobie pomagać, a myślę że w tym miejscu ta pomoc jest bezinteresowna. Byle by Wam się udało.
Odpowiedz
#18
Snopeczko ściskam cię najmocniej jak się da,
moja Lenka pomału robi ci miejsce, Kao Lenka juz ci zrobiła, a co dwie Lenki to nie jedna, one juz ci wymoszczą takie posłanko, zobaczyszSmile
trzymam kciukasy żeby za jakiś czas się udało i nasz małe dziewczynki też, o i kopa na koniec dostałas od LenySmile
Odpowiedz
#19
Super, że trafiłaś na mądrą lekarkę, oby m. tez trafił na androloga znającego się na swojej robocie.
Zobaczysz co wyjdzie z Twoich badań, bo jak rozumiem, na razie pomysłu na przyczyny Twoich zaburzeń nie ma?
Przesyłam ciepłe myśli
Odpowiedz
#20
m_emi dziękuję Smile zobaczymy, wiele jest dróg do szczęścia Wink
Odpowiedz
#21
Małgosiu androlog podobno super, z polecenia, jest też ginem i znajomi do Niego chodzili, zleca dużo badań itd więc jestem dobrej myśli.
Na razie trudno powiedzieć dlaczego nagle się tak porobiło... Pierwsze zalecenie to nieustająco zejść z wagi i nad tym pracuję... ale to trwa Sad no i nie było jakiegoś nagłego wahania wagi raczej jak już to schudłam właśnie sporo jak się zaczęło zmieniać.. no ale odchudzanie to i tak konieczność bez względu czy pomoże na hormony czy nie..
Dziękuję Smile
Odpowiedz
#22
Poczytaj może o diecie dr Pape - ona podobno reguluje poziom insuliny w organizmie, a właśnie insulinooporność powoduje różne problemy m.in. PCO, jakoś mi się kojarzy z androgenami etc.
Powodzenia
Odpowiedz
#23
Już mi Marta mówiła Smile Dzięki Smile
Odpowiedz
#24
Snopka, kurde.....
bede trzymac kciuki
powodzenia i wytrwalosci!
Odpowiedz
#25
Właśnie.. kurde..
Dzięki Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości