3 straty ....
#1
Witajcie

Chcialabym dolaczyc sie do waszego grona, jesli mozna Smile

Ciaze stracilam 3 razy, dwa razy poronienie , raz ciaza pozamaciczna, co zakonczylo sie usunieciem jajowodu.

Wydaje mi sie ze jestem dosc silna psychicznie, jednak chyba nie az tak. Zaczynam przestawac radzic sobie z tym wszystkim. Nigdy nie pozwolilam sie nikomu nade mna uzalac, czy pocieszac. NIgdy nie plakalam przy mamie czy siostrze, bo nie potrafie sie tym z nikim podzielic. Zawsze mowie ze na slabego nie trafilo. Kisze to wszystko w sobie i robie dobra mine do zlej gry. Jednak to wszystko sie we mnie kumuluje i narasta. Straszny bol ....

Wszystkie 3 ciaze stracilam bardzo wczesnie, okolo 7-9 tygodnia. Nigdy nic nie widzialam na usg, serduszka, czy nawet malej kropeczki, moze to i lepiej, mam nadzieje ze moze maluszka tam po prostu nie bylo. Chyba latwiej mi tak myslec.

Nie wiem co mam dalej robic, staramy sie dalej ale juz nic z tego nie wychodzi. Nie chce meza meczyc i gonic dzien w dzien, bo nie chce by nasze zycie krecilo sie tylko wokol jednego, on uwaza ze przyjdzie czas.... ale ja mam 30 lat, czas niestety sie nie cofa.
Robilam podstawowe badania , wszystko ok, i stoje w jednym punkcie.

Ciagle przegladam internet i szukam podobnych historii, ale z pozytywnym zakonczeniem, szukam nadziei ....

Mialam okres \"niemyslenia\" o ciazy, mialam pelno spraw na glowie i jak dla mnie to niepodobne, nie mialam nawet testu ciazowego w domu, nie liczylam dni plodnych, ale niestety to tez nic nie dalo.


Czy moge cos jeszcze zrobic ??
Czy cos moze mi pomoc ??
Moze Wy mi cos doradzicie?? Prosze

pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Kochana marionetko bardzo mi przykro z powodu Twoich strat dla Aniołków [*][*][*]
To takie przykre,że kolejna kobieta do Nas dołączyła...
Życzę dużo sił i przytulam mocno
Odpowiedz
#3
marionetka Bardzo mi przykro z powodu twoich strat Mocno przytulam dużo sił
(*)(*)(*)
Dla aniołków
Jakie badania robiłaś?
Czy twój mąż / Parter robił badania?
Odpowiedz
#4
Dzięki dziewczynki za słowa otuchy

Mam utrudniony dostęp do badań gdyz mieszkam z Wielkiej Brytani, a prywatnie to majatek tu kosztuje.

Zrobilam
toksoplazmoze
cytomegalie
chlomydie

badanie krzepliwości krwi - miałam kiedys stwierdzoną zakrzepice

oraz na wszytskie choroby weneryczne

podczas usuwania jajowodu, lekarz stwierdzil, ze nie ma endometriozy i drugi jajowód wyglada w porządku

to na tyle, niby nic, ale jednak zawsze cos ....

niestety maz nie robil zadnych badan
Odpowiedz
#5
Marionetko, tak bardzo mi przykro, że Twoje dzieci umarły.

Z tego co wiem, jeśli poronienia następują w tym samym mniej więcej czasie, to zwykle jest jakaś konkretna przyczyna. Ostatnio dużo się mówi o chorobach autoimmunologicznych (najczęściej zespółantyfosfolipidowy, choroby tarczycy jak Hashimoto).
Te badania, które zrobiłaś to zestaw dla pojedyńczych poronień, przy poronieniach nawykowych idzie się w trochę innym kierunku, zob. inne watki na ten temat:
https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=3458
https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=2272
https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=953

Wiem, że w UK także inaczej traktuje się kobiety, które poroniły wielokrotnie. Zdaje się, że w Londynie jest klinikazajmująca się tylko tym problemem, ale to już lepiej pokierują Cię te dziewczyny, które mieszkają na Wyspach, tu jeden z wątków: https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=1999

Pamiętaj też, że masz prawo być słaba i wcale nie musisz być dzielna (https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=666). Śmierć każdego dziecka jest tragedią i udawanie, że nie boli, nic nie daje na dłuższą metę. Dopiero jeśli pożegnamy się z dziećmi, pozwolimy im odejść, możemy powoli odbudowywać nasze połamane serce.

Zbliża się Dzień Dziecka Utraconego, może znajdziesz w swoje okolicy spotkanie dla rodziców po stracie Na stronie 15thoctober albo Misscariage Association)
Dużo sił
Odpowiedz
#6
marionetka Mocno przytulam
Odpowiedz
#7
Witaj Marionetka Widzę że mamy podobną sytuację. 2 poronienia i 1 ciąża pozamaciczna w tym usunięcie jednego jajowodu. Moje ciąze też szybko sie zakonczyły (do 12 tyg) i też mieszkam w UK. Ale nie możemy się poddawać tylko działać. PozdrawiamSmile
Odpowiedz
#8
przykro mi marionetka dla Twoich Aniołków (*)(*)(*) trzymam kciuki aby wkońcu się udało
Odpowiedz
#9
dziekuje dziewczynki

na pewno razniej jest w grupie. Jestem tez zapisana na innym forum, ale tam dziewczyny to jak wiatr przelatuja, slub, pierwsza ciaz, druga ciaza ..... dziewczyny które \"ze mna \" brały ślub własnie szykuja sie do drugiego porodu, a ja .....

Najgorsze jest to, ze nie moge sobie darowac jednej rzeczy, a mianowicie tego, ze tak długo czekałam. Chcialam miec gdzie mieszkac , miec stala prace, by zapenic maluszkowi wszyztsko co potrzebuje .... i jak juz to wszytsko poukladalam, to juz tylko maluszek został. Moze powinnam isc na zywiol jak mialam 24 lata, nie ukladac planu ..... i gdybym mogła tylko cofnąć czas ...

joannamlod
Smile faktycznie podobna sytuacja , musze poczytac na forum o dziewczynach z uk. Mozna znajde jakies wskazowki.

dziekuje dziewczynki za cieple przyjecie
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości