Zwolnienie lekarskie
#26
Witam .
Długo czekałam na wiadomość od lekarza ,że jestem w ciąży , bardzo z tej wiadomości się ucieszyłam . Niestety  doszło do poronienia poroniłam w 4 ty ciąży od soboty przebywam w szpitalu . Mam pytanie czy gdy szpital wypisze mnie do domu prawdopodobnie będzie to jutro ale rano się wszytko okaże czy należy mi się zwolnienie ?
Odpowiedz
#27
Smutna myślę że tak.
Ja po drugim poronieniu w szpitalu i łyżeczkowaniu zapytałam czy dostanę l4 powiedziano mi ze tak. W sumie w szpitalu bylam 6 dni. L4 zostalo wystawione od dnia kiedy zostalam przyjeta do szpitala i obejmowalo 6 dni w szpitalu + dodatkowe 5 tyg. L4.. Myślałam że będzie to max 5 dni po wyjsciu a dostałam 5 tyg. L4 ze szpitala.
Odpowiedz
#28
Witam
przebywałam n l4 ciążowym, w między czasie doszło do poronienia,ale nie korzystałam z urlopu macierzyńskiego., ani nie dostarczałam pisma do pracodawcy na temat poronienia.Mój gin dał mi  kolejne  l4 z kodem b twierdząc,że się należy. Ponieważ nie byłam gotowa na powrót do pracy,udałam się do lekarza psychiatry , który  wystawił l4 na kolejne 30dni , tj od 24/09( 1 dzień się pokrył z l4 ciążowym). Dziś wezwanie do lekarza orzecznika zus ( bedą kontrolowali zasadność tego l4 od psychiatry).
Moje pytanie brzmi, czy lekarz będzie mnie kontrolował za to l4 od psychiatry, czy może pytać o poprzednie l4 ciążowe,które już ustało ,czy może pytać o termin  poronienia i itp, może ktoś był w podobnej sytuacji , bardzo proszę o dopowiedz i pomoc, czego mogę się spodziewać???
Odpowiedz
#29
Spokojnie! Nie denerwuj się. Takie prawo, że ZUS takie kontrole przeprowadza. Miałam kontrolę zwolnienia od psychiatry i było naprawdę miło. Lekarka (także psychiatra) konkretna, współczująca, poradziła kilka rozwiązań i życzyła zdrowia. Nie ma się czego bać.  Odpowiadaj zgodnie z prawdą na pytania i będzie ok.
Odpowiedz
#30
Ma prawo pytać o wszystko, także o poprzednie zwolnienia chorobowe oraz datę poronienia.

ZUS może także podważyć zwolnienie wystawione z kodem B za okres od dnia poronienia, tzn. ściślej, może podważyć jako bezzasadną wysokość wypłaconego zasiłku chorobowego, bo 100% przysługuje tylko za okres, w którym kobieta jest w ciąży, a za okres po poronieniu już nie.
Odpowiedz
#31
Czekam na 3 poronienie w moim życiu.  Bhcg malutko rosnie. Lekarze karza cierpliwie czekac. A bhcg ciagle odrobinke rośnie. 
Jestem juz bardzo zmeczona ta sytuacja. Chodze do pracy ale jestem wykonczona. Zastanawiam sie czy nie poprosic lek rodzinnego o zwolnienie do czasu poronienia i chwile po nim.
Tez bylyscie w takie sytuacji ze czekalyscie bedac na l4?
Wolalabym aby mi sie to stalo w domu a nie w pracy....
Odpowiedz
#32
Aniu myślę że to dobre rozwiązanie byś była w domu. Mi gin od razu dał zwolnienie. Dobrze byłoby gdybys i w domu nie byla sama
Odpowiedz
#33
Może być od rodzinnego. A czemu nie brałaś od razu od ginekologa? Ze względu na pracodawcę?
Odpowiedz
#34
(Fri, 10 Sierpnia 2018, 12:41:21)DzikaMysz napisał(a): Może być od rodzinnego. A czemu nie brałaś od razu od ginekologa? Ze względu na pracodawcę?

Jakos nie pomyslalam. Nie mialam glowy do tego. Ale pojde do rodzinnego lub ginekologa . Wezme to zwolnienue. Nie bede sie nikim przejmowac. Czas zaczac myslec o sobie.
Odpowiedz
#35
Czy ktos wie jak jest prawie  z l4 po terminie porodu? Wyczytałam,ze lekarze nie chca wypisywac dalszego zwolnienia tylko mowia żeby brac juz macierzyński.Czy moga tak zrobic?A czy moge wybrac najpierw zaległy urlop a po nim macierzynski? Nie moge znalesc aktualnych przepisow dotyczacych tej kwesti.
Odpowiedz
#36
Nie chcą, ale muszą, bo zabieranie macierzyńskiego jest bezprawne.
Odpowiedz
#37
Ale czy l4 tak naprawdę w tym przypadku pomaga? Czy to nie będzie pretekst do nieustannego rozmyślania i przeżywania na nowo tego co się stało? Sama wolałam wrócić do pracy, ponieważ to mniej bolało...
Odpowiedz
#38
A dla Ciebie każdy temat w Zagadnieniach prawniczych będzie stanowił pretekst do komentarzy filozoficznych, które go w żaden sposób nie wzbogacają merytorycznie? Mam nadzieję, że nie i że to była zwykła wpadka bezrefleksyjnego zamieszczenia posta, choć refleksją niby ma się jego treść kierować.
Twoje osobiste dywagacje o dobrej czy złej roli zwolnienia zachowaj zatem dla siebie albo znajdź im właściwsze na Forum miejsce do wyrażania, skoro ta kwestia tak Cię nurtuje. Ot, choćby w Zagadnieniach ogólnych. Rzecz mogłaby być, nie powiem, interesująca w dyspucie, ale nie za cenę robienia z tematu merytorycznego, który do tego nie służy, pogadanek o osobistych reakcjach na zestaw słów tytułowych.

W tym temacie proszę się ograniczać do kwestii formalnych, prawniczych i merytorycznie związanych z uprawnieniami do zwolnienia chorobowego.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości