STARANIA O DZIDZIUSIA
#26
No to powodzenia. A co do psychicznych blokad to z własnego doświadczenia wiem, że nie ma czegoś takiego jak powiedzenie sobie \"odpuszczam\". To życie i czekanie musi na tyle wkurzyć żeby powiedzieć sobie \"dosyć, pewnie nie będę mieć dzieci\"-i wtedy często się udaje. Życzę szybkiego odblokowywania!
#27
DZIESIĄTY dzień cyklu ciązy nie ma owulacji też nie....
co dalej?????a kto to wie
#28
Witajcie Kochane.
Postanowiłam dziś napisać tutaj, ponieważ..
Oboje wraz z mężem zakończyliśmy ostatnio pewien okres w życiu. Nie udało się zarejestrować Zosi, bo nie stwierdzono echa zarodka. Pogodziłam się z tym, próbowaliśmy. Czuję, że nie potrzeba tego rozdrapywać na nowo.
We wtorek byłam na wizycie u lekarza ginekologa, który stwierdził u nas niepłodność po prostu, bo po 4 latach starań nie zaszłam w ciążę. Zlecił nam badania, mnie podstawowe LH, FSH i badania na tarczycę. Mąż musi pojechać na badanie nasienia do Krakowa. Później lekarz będzie jeszcze kontrolować wraz z kolejnym cyklem jajeczkowanie. Boję się.. ale jestem dobrej myśli i wierzę głęboko w to, że Zosieńka będzie mieć siostrzyczkę albo braciszka Smile Najwidoczniej tak miało być. Ból po stracie Zosi nigdy nie zniknie, ale czas zacząć żyć.. Smile Chcę Wam również serdecznie podziękować za wsparcie - wtedy, kiedy próbowałam uzyskać kartę urodzenia. Byłyście dla mnie ogromnym wsparciem Smile Dziękuję Smile Postaram się zaglądać częściej Smile
#29
Lili - powodzenia Smile
#30
Lili - także życzę powodzeniaSmile
#31
Witam,
chciałam sie dopytac o starania o maleństwo 17.08 urodziłam w 22tc martwa córeczke Sad byłam na wizycie tydzień temu i lekarz kazał odrazu żeby rozpocząć starania po zakończeniu połogu ponieważ organizm pamięta jeszcze stan ciąży i łatwiej się ona rozwija... Co wy o tym sądzicie? Nie wyobrażam sobie życie bez dziecka i chcemy się starać o kolejne ale drugiej takiej straty bym chyba nie przeżyła Sad
#32
Ja mam inne podejście.Potrzebowałam czasu ,na przeżycie żałoby ,na to żeby nauczyc się dalej funkcjonowac bez mojego synka.Ale przede wszystkim to organizm musiał się zregenerowac.I uważam,że kolejna ciąża nie może byc na zasadzie zastępstwa,zamiast straconej chociażby dla tego,żeby odpocząc i dac szanse na szczęśliwe donoszenie maluszka.
#33
Dla mnie to nigdy nie byłoby zastępstwo, bo nic ani nikt mi nie zastąpi mojej ukochanej córeczki Sad po prostu pragne miec dziecko z osobą którą kocham będę je kochać wspierać uczyć i tłumaczyć że ma siostrzyczke ale na razie z nią nie spotka się... Nasza córeczka zawsze bedzie w naszym życiu chociaż nie mamy jej przy sobie, nie moge jej przytulic pocałować, ale bedac na jej grobie moge powiedziec jej jak bardzo ja kocham Sad i w zyciu bym nie pomyslalam zeby sie zaczac starac o dziecko zeby ja zastapic i zapomniec.... to nigdy sie nie stanie
#34
Nie zrozum mnie żle nie twierdze ,że u Ciebie tak jest.To były tylko moje myśli.Skoro czujesz,że masz siłę na starania to ok.
#35
(Wed, 11 Września 2013, 18:32:21)Anulaa napisał(a): Nie zrozum mnie żle nie twierdze ,że u Ciebie tak jest.To były tylko moje myśli.Skoro czujesz,że masz siłę na starania to ok.

Dziewczyny, to ja jeszcze się nie staram, ale mam lekki mętlik w głowie. 
21 listopada miałam wywolywane poronienie+ łyzeczkowanie (12 tc/8tc) , byłam na kontroli u lekarza, który powiedział, że w lutym mogę się starać. Kolejna wizytę mam 12 lutego, wiec mogę popełnić jakiś błąd,  a tego nie chce. Chcę też zrobić badania i mieć na to czas. Miesiączkę pierwsza dostane lada dzień,  bo tak czuję,  jeżeli kolejna dostane 20 stycznia i dni plodne wypadną mi kolo 5 lutego, to mogę się juz starać, czy dopiero po 3 miesiaczce, czyli w marcu w 4 cyklu?  Mam od nowego roku brać acard i pod koniec stycznia wykonać usg. Nie wiem czy to ważne ale miałam w tym cyklu owulacje. 
#36
Skoro masz wizytę 12 lutego i chcesz porozmawiać o wynikach, to poczekanie kolejnego cyklu (czyli do marca) to nie jest błąd(w ogóle trudno to w tych kategoriach rozpatrywać). Po poronieniu cykle bywają nieregularne, może Ci się jeszcze coś poprzesuwać też. Chcesz mieć czas na badania, a badania robisz po to, by uniknąć kolejnego poronienia. Daj więc sobie ten czas-jeden cykl wiele nie zmienia, choć wyobrażam sobie, że nerwowo odliczasz już dni do tego "zielonego światła".
Może chcesz porozmawiać z dziewczynami na wątku starania przed staraniami? Tu masz link https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=3494
#37
Dzięki, tak naprawdę chce sprawdzić poziom hormonów i powtórzyć ANA i Antykoagulant tocznia (choruje na toczen i sama jestem wstanie określić ich prawidłowość), ale to prawda odliczać dni. Psychicznie pogodził am się ze stratą, dlatego bardzo chciałabym w tej ciazy juz być, a wiadomo, że za pierwszym razem nie zawsze się udaję.
Dzieki
#38
aaagataaa a masz już przewidziany jakiś plan na kolejną ciążę? jakieś leki?
#39
Tak, mam w szufladzie clexan + acard od nowego roku. Lekarz nie chce dać mi protesteronu ( co mnie trochę martwi) ani encortonu, co mnie akurat nie martwi bo brałam go 12 lat dzień w dzień i mam teraz prezent w postaci ciągłych bólów kolan.
Według lekarza, to poronienie było przypadkiem, bo wyniki perfekcyjne, nawet ana jak na toczen niskie 1:160 i pierwsza ciąża prawidłowa


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości