niewysłuchane modliwy... (?)
#1
Zawsze jak mi cos nie wyjdzie, jak mi źle, to czytam, przypominam sobie przypowieść o trzech drzewach. Znacie, jak znacie, to pewnie doceniacie, jak nie, to może Was natchnie, jak mnie kilka lat temu w trudnym momencie.

\"Pewnego razu, na wzgórzu, rosły sobie trzy drzewa. Rozmawiały one o swoich marzeniach i nadziejach, kiedy pierwsze z nich powiedziało: \'Mam nadzieje, że pewnego dnia będę skrzynią, w której trzymane będą klejnoty. Będę wypełnione złotem, srebrem i cennymi klejnotami. Będę mogło być ozdobione rozmaitymi rzeźbami i każdy będzie mógł zobaczyć moje piękno\'.
Wtedy drugie drzewo powiedziało: \'Może pewnego dnia stanę się potężnym statkiem. Uniosę na swym pokładzie króla i królową i popłyniemy poprzez szerokie wody aż na krańce wiata. I każdy będzie czuł się bezpiecznie, z powodu solidności kadłuba, który ze mnie będzie zbudowany.\'
W końcu trzecie drzewo powiedziało: \'Chce rosnąć, aby być najwyższe i najbardziej proste w całym lesie. Ludzie zobaczą mnie na szczycie wzgórza i będą spoglądać na moje gałęzie, i my leć o niebie i o Bogu i o tym, jak blisko Jego jestem. Ja będę największym drzewem wszechczasów i ludzie zawsze będą o mnie pamiętać.\'
Po kilku latach modlitwy o to, aby ich marzenia się spełniły, grupa drwali natknęła się na nie. Kiedy jeden drwal zbliżył się do pierwszego drzewa odrzekł: \'To tutaj wygląda na mocne, silne drzewo, wydaje mi się, że będę mógł sprzedać je stolarzowi\' i zaczął je ścinać. Drzewo było szczęśliwe, ponieważ wiedziało, ze stolarz zrobi z niego piękną skrzynie.
Przy drugim, drwal powiedział: \'To drzewo również wygląda na mocne, powinienem je sprzedać do stoczni\' i drugie drzewo również było szczęśliwe, bo wiedziało, że jest to dla niego możliwość stania się potężnym statkiem.
Kiedy drwal podszedł do trzeciego drzewa, drzewo było przerażone, gdyż wiedziało, ze jeżeli zostanie ścięte, jego marzenia się nie spełnią. Jeden z drwali postanowił sobie je zabrać.
Wkrótce po przybyciu do stolarza, z pierwszego drzewa zostały zrobione karmniki, koryta i żłoby dla zwierząt. Zostało więc postawione w stodole i wypełnione sianem. To wcale nie było to, o co drzewo się modliło. Drugie drzewo zostało cięte i zrobiono z niego małą łódkę rybacka. Skończyły się jego sny o staniu się potężnym statkiem i braniu na swój pokład koronowanych głów. Trzecie z nich zostało pocięte na wielkie belki i pozostawione w ciemności.
Lata mijały, i drzewa zapomniały już o swoich marzeniach. Pewnego dnia mężczyzna i kobieta weszli do szopki. Kobieta urodziła i położyła niemowlę na sianie, wypełniającym żłobek zrobiony z pierwszego drzewa. Drzewo mogło odczuć powagę tego wydarzenia i wiedziało, że nosi największy skarb wszechczasów.
Minęło nieco lat. Grupa ludzi wybrała się na połów w łódce zrobionej z drugiego drzewa. Jeden z nich był bardzo zmęczony i ułożył się do snu. Kiedy wypłynęli na szerokie wody, zerwała się burza i drzewo pomyślało, że nie będzie wystarczająco silne, aby zapewnić ludziom bezpieczeństwo. Mężczyźni obudzili śpiącego, a on wstał i powiedział \'Pokój!\', a wtedy burza ustała. Wtedy już drzewo wiedziało, że ma na swoim pokładzie Króla królów.
W końcu przyszedł ktoś i zabrał trzecie drzewo. Było niesione ulicami, tłum zaś kpił z człowieka, który je niósł. Kiedy się zatrzymali, człowiek ten został przybity gwoździami do drzewa i podniesiony, aby umierać na szczycie wzgórza. Kiedy nadeszła niedziela, drzewo zrozumiało, że było wystarczająco silne, aby stać na szczycie wzgórza i być tak blisko Boga jak tylko możliwe, ponieważ to na nim został ukrzyżowany Jezus.\"

Morał tej historii jest taki, że kiedy wydaje ci się, że wszystko idzie nie po twojej myśli, zawsze wiedz, ze Bóg ma dla ciebie pewien plan. Jeśli Mu zaufasz, obdarzy cię hojnie. Każde z drzew otrzymało to, o co prosiło, ale nie w sposób, w jaki to sobie wyobrażało. My nigdy nie wiemy, jakie są plany Boga wobec nas. Wiemy tylko, że Jego drogi, nie są naszymi drogami, ale Jego drogi są zawsze najlepsze.

(znalezione gdzieś w sieci)
Odpowiedz
#2
Wiadomo, człowiek strzela, ale Pan Bóg kule nosi; człowiek planuje a Pan Bóg krzyżuje
Odpowiedz
#3
Dziekuje Malgosiu
Odpowiedz
#4
ta przypowieść ma ukryty sens
fajnie malgoś, że ją przypomniałaś - poniekąd napawa mnie ona pewnego rodzaju optymizmem, ale martwi droga jaką musimy przejść i długi czas spełnienia marzeń... Sad
Odpowiedz
#5
Mnie niezmiennie wzrusza ta opowieść:
\"Żył pewien człowiek na świecie, aż w końcu umarł i stanął przed obliczem Boga. Tutaj zobaczył całe swoje życie, ale zobaczył je jako ślady dwóch par stóp na piasku,

- Te ślady z lewej strony to twoje, a te z prawej to moje - powiedział Jezus - zobacz, że nigdy Cię nie opuściłem i zawsze byłem u twojego boku przez całe twoje życie.

- No dobrze - powiedział człowiek - ale zauważ, że na piasku są dwa ślady tylko wtedy, kiedy było mi dobrze i kiedy wszystko jakoś się układało, natomiast wtedy, kiedy świat walił mi się na głowę i było mi najciężej, na piasku jest ślad tylko jednej osoby. Gdzie byłeś wtedy?

- Wtedy niosłem Cię na rękach.- odrzekł Jezus\".
Odpowiedz
#6
Ja ogólnie lubie takie przypowieści, ale niestety teraz nie przychodzi mi żadna do głowy. Ale jeśli któraś zna takich więcej, to prosze piszcie...
Te tutaj są bardzo piękne....
Odpowiedz
#7
Piękne przypowieści. Obydwie. I jakie mądre.
Odpowiedz
#8
Dzieki Malgos za przypomnienie.....
Odpowiedz
#9
dziewczyny piękne te przypowieści, dziękuje za nie aż zły mi poleciały po policzkach..., rzadko teraz tu zaglądam bo staram się \"jakoś żyć\" jakkolwiek to brzmi, a te przypowieści pomogą mi w mojej dalszej drodze,

dziękuje
Odpowiedz
#10
Dziekuje Malgosiu za przypowiesc o drzewach.
Po drugiej stronie wszystko sie rozjasni...

Z modlitwa,
Monika
Odpowiedz
#11
Wspaniałe i takie mądre - dziękuję...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości