Tabletki antykontcepcyjne
#26
Dzięki za radę a długo będzie trwało zanim mój organizm dojdzie do siebie?
Czy od razu będę mogła się o dziecko starać? Jak odstawie tabletki
Odpowiedz
#27
Cytat:[autor cytatu=ezywicka91]
Dzięki za radę a długo będzie trwało zanim mój organizm dojdzie do siebie?
Czy od razu będę mogła się o dziecko starać? Jak odstawie tabletki
Starać się będziesz mogła od razu o ile jakieś inne przeszkody nie wystąpią. Mitem jest, że po pigułkach trzeba odczekać 3 miesiące, bo zwiększają ryzyko poronienia czy chorób u dzieci. Natomiast jak szybko organizm wróci do normy, tzn. na przykład będzie występowała regularna owulacja, właściwa długość cykli itd. - jest sprawą bardzo indywidualną. Nikt Ci na to pytanie w tej chwili w sposób pewny nie odpowie. Ja pigułkę po poronieniu zaczęłam brać 2 miesiące po stracie, brałam przez 4 cykle. Potem było 6 miesięcy totalnej \"kichy\" w cyklu, bezowulacyjne, długie itd. Leczenie, zioła, Castagnus. Ale czy przyczyną były pigułki - tego nie wiem i wiedzieć nie mogę. Od zawsze miałam nieciekawe cykle, po poronieniu tym bardziej. Tyle, że wcześniej nikomu, także i mnie, nie przyszło do głowy ich monitorować, bo \"taka widać moja uroda\".
Czasem natomiast po pigułkach następuje tzw. efekt odbicia - czyli organizm ze wzmożoną siłą zaczyna owulować.
Ale - ile kobiet, tyle przypadków. Stąd moja sugestia na początku wątku, że trzeba samemu rozważyć wszelkie za i przeciw pigułkom. Żadna metoda nie jest doskonała. W przypadku pigułki zachodzi ingerencja w cykl hormonalny, więc czasem może to nieść za sobą następstwa - odwracalne, ale może to potrwać zanim organizm wróci do normy.

Ja jestem - co pewnie widać w moich wypowiedziachSmile - wielką zwolenniczką stosowania pigułek we własnym życiu i pożyciu. Choć jak pisałam wyżej - być może doświadczyłam tego konsekwencji (chociaż jak sądzę, było to sumą poronienia, późniejszego rozchwiania fizjologii i psychiki, tzw. urody i \"pielęgnowanej\" latami ukrytej niepłodności).
Odpowiedz
#28
Skoro jest głos za pigułami to i ja dodam swój :mrgreen: Oczywiście można domyślić się, że mój będzie na NIE. Są to tylko i wyłącznie moje przemyślenia i mój wybór zaznaczam, że nikogo do niczego nie zmuszam, i nie chcę urazić. Każdy jest inny i ma prawo wyboru.

Masaiimara. Mitem nie jest to, że po tabletkach warto odczekać, te 3 miesiące. Sama piszesz, że nawet Twoje cykle zwariowały. Cykle na tabletkach charakteryzują się, tym iż nie dopuszczają również do powstania grubego endometrium co uniemożliwia zajście w ciążę. Oczywiście jest to jeden z elemetów działania tabletek. Nigdy nie wiadomo jak organizm zareaguje i np będę miała piękną owu zaraz po odstawieniu ale endo do pupy. Dojdzie do zapłodnienia ale nie do zagnieżdzenia. Jest jeszcze wiele opcji. Nie ma naukowych dowodów na to, że po tabletkach łatwiej się zachodzi czy trudniej. Efekt odbicia też nie jest potwierdzony nigdzie.

Prawdą jednak jest, że robią dużo szkody w naszym organiźmie. Aby łykać je trzeba być naprawdę zdrowym. Nie możesz pić, palić, nie możesz się opalać. Co mnie na stanowcze nie nastawia to, że tabletki mogą wywołać choroby zakrzepowe i tutaj dziękuję im bo jest to główna przyczna utraty dzieci (nasz kochany zespół antyfosfolipidowy). Mogłabym mnożyć przypadki efektów ubocznych, ale przecież wystarczy przeczytać ulotkę. Przykładów mam kilka z własnego otoczenia, jedna kobietka właśnie dzięki temu, że kilka lat stosowała tabletki dorobiła się zakrzepicy Sad ale mam też taką, która odstawia tabletki i zachodzi w ciążę, rodzi zdrowe dzieci, żadnych poronień. Jednak ja porównuje to do palenia papierosów przez kobiety w ciąży, jedne palą i nic innne jednak przekonują się na własnej skórze o efektach ubocznych.

Owszem są sytuacje, że kobieta musi przyjmować... wtedy nie ma wyjścia. Jednak jeżeli chodzi o samą antykoncepcje to metoda termiczno-objawowa u mnie sprawdza się w 100%.

Ale tak naprawdę należyna jaką metodę się zdecydujemy zależy do nas samych.
Odpowiedz
#29
Fajnie, że mamy głos na tak i na nieSmile
Odpowiedz
#30
Skoro tak to i ja się wypowiem na ten temat. Nie wiem czy jestem \"za\" czy \"przeciw\", ale wiem, ze do następnych starań nie będę przyjmować tabletek. Brałam tabletki kilka lat, z małymi przerwami na \"odpoczynek\" dla organizmu ( kilka razy po 3 mies.) Kiedyś bralam Cilest (zaczęłam jak mialam torbiel na jajniku - torbiel zniknęła, ale zostałam przy Cileście), później lekarz mi zmienił na Yasminelle, bo mają mniejszą dawkę hormonów. Wszystko było dobrze, ale po roku zaczęłam się źle po nich czuć. Często kłuło mnie w sercu i czasem tak, że nie mogłam złapać oddechu i musiałam usiąść na chwilę. Zaczęłam szukać w necie info czy to może być od tych tabletek, bo ulotlkę wyrzuciłam. I znalazłam artykuł, który mnie przeraził i odstawiłam te tabletki. Jak znajdę ten artykuł to wrzucę linka. To się zbiegło z planowaniem ciąży. Pytałam lekarkę ile powinnam poczekać po odstawieniu ze staraniami. Powiedziała, ze w zasadzie od razu mozna, ale jeśli sie obawiam to ze 3 mies. wystaczą. Oczywiście poczekaliśmy i w pierwszym mies starań zaszlam w ciążę. I zastanawiam sie czasami czy to nie byla jednak wina tabletek... Dodam, ze moja koleżanka miała podobną sytuację do mojej, brała tabl a później poroniła, a inne kolezanki, które nigdy nie braly tabl urodziły zdrowe dzieci - ciąża bez problemów. Wiem, że to nie jest reguła, ale jednak daje mi to do do myślenia. I wiem, że teraz nie będę brać tabletek, tak na wszelki wypadek. To tez tylko moja opinia i piszę tylko informująco o moich doswiadczeniach z tabl, nie musi to oznaczać, ze u każdej tak jest. Poza tym ja bralam tabletki dość długo, moze jak się bierze krócej to mniejsze ryzyko skutków ubocznych ? Nie wiem...
Pozdrawiam ciepło
Odpowiedz
#31
Wiecie co dziewczyny teraz to ja sama nie wiem co robić masakra
Ale dziękuję za odpowiedzi
Dziewczynki chyba zrezygnuję z tabletek za bardzo ingerują w cykl
Teraz przeczytałam o globulkach anty i je pierze się na 10 min przed stosunkiem zawierają środek plemnikobójczy a tym samym nie ingerują w cykl
wydaję mi się że to lepsze rozwiązanie a wy jak myślicie?
Odpowiedz
#32
Elu, faktycznie globulki są obojętne hormonalnie. Ale jeśli rzeczywiście ze względów zdrowotnych czy ryzyka poronienia nie powinnaś zajść teraz w ciążę, to globulki musisz stosować razem z prezerwatywą. Ich skuteczność antykoncepcyjna jest bowiem niska - według tzw. indeksu pearla na 100 kobiet stosujących tę metodę do 30 zachodzi w ciążę. Czyli w sumie jeśli miałabyś stosować samą globulkę, to równie dobrze możesz zaufać np. rzetelnie stosowanej metodzie objawowo-termicznej.
Odpowiedz
#33
Podjęliśmy decyzję że zostaniemy przy prezerwatywach
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi
Odpowiedz
#34
My podjęliśmy taką samą decyzję, mimo że też oboje za nimi nie przepadamy ;-) Wydaje nam się, że do stycznia damy radę ;-) Jednak i ja i mąż obawiamy się już tabl... W styczniu zaczniemy się starać, a po ewentualnej ciąży (która mam nadzieję będzie już szczęśliwie rozwiązana) myślę, że dobrym zabezpieczeniem będzie spirala, zwłaszcza że planujemy na razie jedno ziemskie dziecko.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#35
Używałam jakiś czas plastrów, ale denerwowała mnie ta naklejka na skórze. Hormony ogólnie mi nie służą, bo okropnie po nich tyję, a i libido mi spada do zera (i bez tego jest niskie). Przerzuciłam się na NPR i bardzo go sobie chwalę. Przynajmniej żadnej chemii w organizmie.
Odpowiedz
#36
My też stosujemy metodę naturalną, również przez cały ubiegły rok po porodzie ja stosowaliśmy i dla nas okazała się w 100 procentach skuteczna. Metoda jak wszystkie inne ma swoje wady i zalety, na pewno trzeba być w ich stosowaniu konsekwentnym- czyli sa dni w które po prostu nie idzie się na żywioł i już. Wydaje mi się tez ze teorie jakoby były one bardzo nieskuteczne również są mocno przesadzone, tak naprawdę nieplanowane poczęcia obserwuje się przy każdej z metod- również przy prezerwatywach czy tabletkach antykoncepcyjnych. Mnie osobiście najbardziej odpowiadają naturalne, chociaż zdaje sobie sprawę z tego, ze nie każdy jest w stanie je zaakceptować. Ale na szczęście każdy ma prawo podjąć własną decyzję Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości