Immunologia
(Sun, 16 Września 2018, 15:26:53)anna1980 napisał(a): witam Was
strasznie Nas dużo, opiszę na szybko moją historię:
1 ciąża pozamaciczna, 3 kolejne poronione. Ostatnią zbadaliśmy pod względem genet, i była trisomia 22. Nasze kariotypy sa ok. zrobilam mnóstwo badań. dodatnia wyszla mutacja hetero w PAI-1. i przy ostatniej ciazy bralam clexane0.4 i duphaston i letrox bo mam niedoczynność. Mimio tych leków i tak sie nie udalo. Zabralismy się z mężem za immunologię i tak : wyszły lekko dodatnie(dodatnio ujemne uznal ekarz) ANA2 i ANA3, zapisałam sie do docenta Paśnika i on zlecił dodatkowe 3 badania:
Test IMK (MultiTest)
   Limfocyty T % 81,0 % 60,0 — 82,0
   Limfocyty B % 9,0 % 7,0 — 23,0
   Limfocyty helper CD3+/CD4+ % ↑ 52,0 % 30,0 — 51,0
   Limfocyty supresor CD3+/CD8+ % 24,0 % 19,0 — 39,0
   Współczynnik (h/s) CD4/CD8 2,1 ratio 0,8 — 2,5
   Komórki NK % (CD3-/CD16+56+) 9,0 % 7,0 — 24,0
Flow cytometry cross-match (FCXM)
   Odsetek limfocytów T (CD3+) wiążących p/ciała p/limfocytom (CD3+/IgG+) ↓ 1,6 % < 30,0 ujemny > 30,0 dodatni
czekam na jeszcze jedno badania potem konsultacja, ale jak same wiecie cię żko się czeka. co sądzicie.

Cześć Anna,
Natrafiłam na Twój post i chciałabym zapytac o to, czy po ttych wynikach szczepilas sie limfocytami ? I jak u ciebie teraz sytuacja wygląda? Jestem z tego samego rocznika. Mam za soba dwie procedury invitro, cztery transfery zdrowych genetycznie zarodków. Dwa ostatnie zagniezdziły się na chwilę, ale je straciłam. Badania immunologiczne robie u Prof. Malinowskiego w Łodzi. U niego tez szczepiłam sie z limfocytów męża i czekam na wyniki. Przed szczepieniem allo miałam 30% a Flow cytometry cross-match (FCXM)

Odsetek limfocytów T (CD3+) wiążących p/ciała p/limfocytom (CD3+/IgG+) ↓ 3%. Teraz po szczepieniach mam już ten ostatni wynik i jest 15%. Czekam na allo. Zastanawiam się czy ten wynik (FCXM) musi byc dodatni ? to znaczy powyżej 30?  Bardzo prosze o informacje jesli jeszcze tu zaglądasz.
Odpowiedz
(Wed, 09 Maja 2018, 18:07:10)Kandelabr napisał(a): Też się cieszę, że do niego trafiliśmy. Mam wrażenie, że to też dlatego, że się z żoną borykają z tym samym... Opowiadał nam, że jego żona poroniła też 3 razy, za czwartym razem im się na lekach udało - maja dziecko, a teraz ostatnio znów poroniła. I chyba dlatego on też jest w takiej pozytywnej "desperacji" - nie wiem jak to inaczej nazwać, żeby pomagać parom z podobnymi problemami. W każdym razie jest bardzo zaangażowany i to jest taki jedyny pozytyw w sumie w tej całej sytuacji.
Będę się do Jerzak umawiać na czerwiec i dam znać co mi powie.

Witam Dziewczyny... Kandelabr, czy jesteś może z Warszawy... jak się potoczyły dalej Twoje losy?? jeśli jesteś z Warszawy może podasz nazwisko lekarza, który jest tak zaangażowany? Ja myślałam o dr Jerzak, ale ostatecznie wybrałam Dubrawskiego i do niego się udam z wynikami...w przyszłym miesiącu.
Moja historia: 29 lat, 2 poronienia - kwiecień 2018 ok. 8 tyg ( 7 i 4dni)  - obumarcie zarodka oraz 9.0 tyg  październik 2018- poronienie samoistne, o 2 w nocy byłam na usg i serce biło (miałam już skurcze) a o 4 w nocy już poroniłam. Nie miałam zabiegów, organizm sam się wyczyścił, za pierwszym razem z pomocą tabletek. W obu przypadkach pięknie bijące serduszka... wszystko wymiarowo i "książkowo". Teraz ogromnie żałuję, że nie brałam progesteronu w 2 ciąży (nie brałam, bo nie było wskazań, u mnie z hormonami wszystko ok, a ja myślałam że 1 poronienie to "przypadek"). Ciąże obie prowadzone u specjalisty z Kliniki Dębski...

Zrobiłam już szereg badań... poza kariotypami (które robię w tym miesiącu) oraz tarczyca i nasieniem partnera, ale tarczycę miałam badana w ciążach i wszystko ok. Aha i została mi Chlamydia.
Ana 2 ujemne, homocysteina 10 (zbijam ją aktualnie wit. b12), mutacja c677T -heterozygota, nie mam zespołu (wszystkie przeciwciała ujemne), nie mam trombofilii (miałam wszystko badane, czynniki krzepnięcia, biało c i s, wszystkie mutacje i nic)
Generalnie wychodzi, że jestem "zdrowa" niewykryta przyczyna Sad
Boję się, że to immunologia.
Wciąż chodzi mi po głowie czy powinnam zrobić badanie allo mlr albo badanie immunofenotypu, czy ktoś może mi wytłumaczyć, na co jest immunofenotyp a na co allo mlr ?

Dziękuję z góry  za wasze podpowiedzi.
Kandelabr proszę o odp.
Odpowiedz
A badałaś dzieci?
Odpowiedz
(Thu, 07 Lutego 2019, 12:15:29)PiBi napisał(a): A badałaś dzieci?

Niestety nie i żałuję - po 1 poronieniu nawet nie miałam pojęcia, że tak się robi, a podczas drugiego w nocy po usg zostałam odesłana do domu z silnymi bólami (!!!), w domu nie udało mi się zebrać materiału... a fragment kosmówki pobrany od lekarza już rano i zaniesiony rano do instytutu - został chyba wyrzucony bo osoba na miejscu nam powiedziała, ze szkoda pieniędzy, bo z nic z badań nie wyjdzie, bo nie ma fragmentów płodu w zabezpieczonym materiale tylko fragmenty mojej tkanki... Na co mój ginekolog później powiedział że wielokrotnie dawali do badań fragmenty kosmówki.... no i komu wierzyć? Sad

Tak więc nie wiemy czy były zdrowe dzieci. 
Czy to jest w ogóle możliwe aby dwa z rzędu zarodki były chore? (przy założeniu prawidłowego kariotypu).
Odpowiedz
Niestety, możliwe.....
Odpowiedz
Witam Smile mam 31 lat na forum jestem po raz pierwszy.  Moja historia wygląda tak,  że jestem po 4 poronieniach - większość badań mam zrobionych i wszystko do tej pory jest w normie. Po 4 poronieniu trafiłam do dr Paśnika w Łodzi i mam już pierwsze wyniki badań (wizyta dopiero za 1,5 m-ca) 
Limfocyty T % 81,0 % 60,0 — 82,0  
Limfocyty B 11,0  7— 23,0
Limfocyty helper CD3+/CD4+  53,0 % 30,0 — 51,0 Limfocyty supresor CD3+/CD8+ % 31,0 % 19,0 — 39,0 Współczynnik (h/s) CD4/CD8 1,7 ratio 0,8 — 2,5
Komórki NK % (CD3-/CD16+56+) 7,0 % 7,0 — 24,0

Limfocytami helper cd3+/cd4+ są podwyższone czy może któraś z Was spotkała się u siebie z takimi wynikami i może mi powiedzieć jakie były dalsze zalecenia
Odpowiedz
Hej. Ja. Się leczyłan u Paśnika. Moje wyniki możesz zobaczyć na wczesniejszych stronach. Miałam zerowe MLR. Po szczepienia g urodziłam dziecko.
Odpowiedz
(Fri, 15 Sierpnia 2014, 10:23:28)zuzia433 napisał(a): Ja jestem z Tarnowa, ale zawiodłam sie na tutejszych lekarzach. Byłam w Krk u Sachy on proponuje mi wlewy... ale nie zdecyduje sie. Znalazlam lekarza ale z Katowic i tam juz byłam, mam juz wypisany zelazny zestaw i duzo progesteronu . Nie zlecił mi juz zadnych badan na poczatku troche mnie to zastanawiało ale zrobiłam ich juz mase. Na MRL rzucił tylko okiem a u mnie wnosi 14%.

Witaj, jeśli zaglądasz jeszcze na to forum bardzo prosze o kontakt mejlowy natalia.w01@wp.pl mam niemal identyczna sytuacje jak Ty i chciałabym się dowiedzieć czy żelazny zestaw zadziałał . Również jestem z Tarnowa i tutejszych lekarzy przerobiłam krakow również obecnie jeżdżę do Katowic i raz byłam w Łodzi u doc pasnika.
Odpowiedz
[quote="koszyczek" pid="266131" dateline="1408052491"]Witajcie,

jestem po dwóch poronieniach, pierwsza ciąża bez leków - obumarcie 9 tc - wynik histop. zaśniad groniasty częściowy, druga ciązą poronienie 16 tc - dzieciątko zdrowe genetycznie - w tej ciąży mialam już enrotn ale dopiero od 6tc-11tc, potem lekarz kazał mi odstawić gwałtoweni bo od razu 20 mg, potem kazał mi odstawic dufaston, ale zaczełam plamić i znów brałam, potem kazął odsatwić eutyroks, a potem poroniłam....

Zrobiłam masę badan, o których pisałyście, z których źle wyszło MRL 0% i mutacja MTHFR A i białko s 60 (gdze norma od 60) i witamina d 3 19, a niedobór <30.
Obecnie zażywam, femibion, kw. foliw 15 mg, wit d3 1000, parlodel (prolaktyne mam podwyżsozną), eutyroks od wczoraj bo tsh mam 2,8,mg b6, magnokal....

Chce spróbować bez szczpionek,,,,,, cykl, w którym będę chciała zajsć w ciaze bezie stymulowany, tak zeby endometrium było ładne, a po owualcji od razu li, czyli acard+clexane+encorton.....

Chciałabym badzo jeszcze zastrzyki z pregesteronem? czy jest w oklicach krakowa lu tarnowa lekarz, który zleciłby mi te zastrzyki... i czy któraś z Was donosiła mimo mrl 0 i braku szczepień?

Pozdrawiam Was serdecznie

Witaj, ja jestem z Tarnowa i jeśli jeszcze zaglądasz bardzo prosze o kontakt meilowy natalia.w01@wp.pl
Odpowiedz
Cześć Dziewczyny,
Jestem tu Nowa chciałam dowiedzieć się czy któraś z Was miała podobną historię do mnie i może mi coś podpowiedzieć.
Mam za sobą 3 poronienia wszystko to ciąże biochemiczne 6,7 tydzień.
Mam też córkę 6lat nasze ogromne szczęście - pierwsza ciąża i wszytko książkowo. Kiedy zdecydowaliśmy się na 2 dziecko zaczęły się problemy...
Ogólnie robiłam większość badań O których tu pisalyscie. Stanęło na immunologii bo do tego można się było przyczepić . Zdecydowaliśmy się. Po 3 szczepieniach miano allo mlr wzrosło do 45% dostaliśmy zielone światło. Ale nic... cisza. Mija kolejny 4 miesiąc i nic. Dr Sacha kazał powtórzyć badania ponieważ przeciwciala mogly już spaść. I tu moje pytanie, po jakim czasie od szczepień i pozytywnego wyniku miano allo mlr udało się Wam zajść?
Czy któraś z Was miała podobną historię, urodziła zdrowe dzieciątko a pozniej pojawiły się problemy? Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
Ja miałam 4 poronienia. Szczepienie, MLR wzrosło do 40%.Pół roku cisza, zaszła po 1 szczepionce przypominającej. Nie wiem z jakim MLR bo nie sprawdzałam.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości