poronienia nawracające / nawykowe
#26
Po trzech poronieniach trzeba zrobić mnóstwo innych badań, z genetyki i immunologii, to gdzieś tu tkwi problem, nie w różyczce i nie w cytomegalii.
Odpowiedz
#27
Pibi ma racje po 3 stratach lista badan jest dluga.
Hormony, cytologia plus wymaz plus chlamydia i te podobne swinstwa.
Spermiogram , tarczyca plus anty tpo. Uklad krzepniecia i immunologia(hematolog) to tylko w malym skrocie.....
Odpowiedz
#28
Zgadzam się z dziewczynami na cytomegalię chorowałaś dawno
Przykro mi z powodu twoich strat (*)
Odpowiedz
#29
Piszę tutaj, bo Dziewczyny słusznie zauważyły, że na wątku \"Ludzie potrafią zranić\" zaczęłam odbiegać od tematu.
Ten wątek wydaje mi się odpowiedni, aby odpisać RenataG na pytanie dotyczące interpretacji wyniku hist.-pat. przez mojego lekarza.
Tak, gin stwierdził na podstawie tego badania, że winą poronienia jest nieprawidłowo zagnieżdżone łożysko, co spowodowało infekcję i doszło do obumarcia płodu.
jak słusznie Asteroidea zauważyła byćmoże ja już w sobie mam jakąś bakterię, która była przyczyną tego wszystkiego. Jednak szczegółowe badania mam mieć robione dopiero za dwa miesiące.
Dodam jeszcze, że lekarz stawiając taką diagnozę podkreślał, że jest to prawdopodobne przypuszczenie, ale nigdy nie dowiemy się na 100%.
Odpowiedz
#30
Dzięki asteroidea, kciuki zawsze się przydają Smile
Też myślę, że zrobi mi badania, by sprawdzić, czy nie mam w sobie jakiegoś \"dziadostwa\". Bo po co teraz to robić, skoro za dwa miesiące mogło by się znowu coś przyplątać.
Chyba rzeczywiście lepiej przebadać się przed samym planowaniem.
Chociaż na razie to nawet boję się myśleć o przyszłości... Jeszcze mnie tak bardzo boli dusza Sad
Odpowiedz
#31
Cytat:[autor cytatu=kaka]
Chociaż na razie to nawet boję się myśleć o przyszłości... Jeszcze mnie tak bardzo boli dusza Sad

Kaka... Myślę, że nie powinnaś \"ulegać naciskowi\" ginekologa, że za te dwa mies. \"będzie strać się o kolejną ciążę\". Lekarze często przekonują, że organizm szybko się regeneruje po poronieniu i za 3 mies. można próbować kolejny raz. Owszem, zgadzam się z tym - fizycznie i fizjologicznie - jak najbardziej. Jednak już rzadko który dodaje, że dla psychiki kobiety jest potrzebny CO NAJMNIEJ okres 6 miesięcy. Daj sobie czas... Teraz musisz przeżyć stratę swojego Dzieciątka... To boli... ale musi boleć... Niestety nie da się przed tym uciec, a jak będziesz próbowała uciekać, to ból i tak wróci, ale ze zdwojoną siłą... Także teraz pozwól sobie na łzy, ból... Za jakiś czas ból nie tyle będzie mniejszy, co nauczysz się z nim żyć. Na kolejną ciążę zdecyduj się kiedy będziesz gotowa, a nie kiedy lekarz da zielone światełko Wink
Ja teoretycznie mogłabym już znowu się starać... Lekarz nie widzi przeciwwskazań. Wszystko się zagoił jak należy, miesiączkę miałam w terminie, więc hormony też pewnie są już ok, znam przyczynę, więc bez problemu mogę starać się zapobiec temu co się stało - przy kolejnej ciąży, czuję się już lepiej... Ale jednak wiem, że jeszcze nie czas... Chcę tej kolejnej dzidzi (która mam nadzieję, że już się pojawi wśród nas), dać nowe porcje miłości, żeby nie była swojego rodzaju \"zastępstwem\".
Jeżeli jeszcze bardzo boli Cię dusza... To daj sobie więcej czasu...

Pozdrawiam Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości