Poronienie 1 raz
#1
Witam wszystkich,
w końcu siły pozwalają mi na dopytanie Was o nurtujące mnie sprawy. Miesiąc temu w 12 tygodniu ciąży mojemu dzieciątku przestało bić serduszko. Dopytując lekarzy o badania jakie powinnam wykonać usłyszałam ze nie ma takiej potrzeby , ze to się zdarza.... tylko ja nie chce żeby się powtórzyło wiec chciałabym się przebadać. Sama doczytałam na tym forum jakie badania dobrze jest wykonać ale nie wiem czy one wszystkie są potrzebne w mojej sytuacji.
Od lekarzy usłyszałam ze skoro chce mogę zrobić badania :
przeciwciała antyfsofolip, i antykoaguant tocznia( wyniki ujemne), chlamydie ureoplazme i mycoplazme , badania hormonalne tu lekarz zalecił prolaktyne i progesteron

Sama wykonałam jeszcze toxo , cytomegal, listerioze- po stracie , celem sprawdzenia czy w czasie ciąży nie zachorowałam( choć bardzo uważałam). Wyniki przed ciąża mówiły ze nie przechodziłam tych chorób, wiec chciałam sprawdzić. Różyczkę - mam przeciwciała i na wirusowe zapalenie wątroby byłam szczepiona.

PYTANIA : czy przed kolejna ciążą powinnam udać się do lekarza genetyka : sprawdzić kariotyp czy jeszcze coś tam? ( lekarz nie pokierował mnie tam)
czy powinnam wykonać badanie HSG, histerioskopie , celem sprawdzenia czy nie mam zrostów. Na wczorajszym usg lekarz ich nie stwierdził ale czy na usg można je zobaczyć ?
Czy jeszcze jakies badania byłyby wskazane?
Jeśli Ktoś coś wie bardzo proszę o informacje.Przepraszam jeśli złe używam terminów medycznych ale nie jestem w tym biegła.
Pozdrawiam ciepło
Alex
Odpowiedz
#2
https://www.poronienie.pl/badania_po.html
Tu jest lista badań bardzo mi przykro z powodu twojej straty przytulam mocno Życzę dużo sił na ten trudny czas żałoby
(*)
Badania kariotypu zawsze można wykonać
Jeszcze możesz zrobić przeciwciała anty fosfolipidowe tsh anty tg anty tpo ft3 ft4 progesteron w II fazie cyklu
Jakie były wyniki tych badań które już zrobiłaś?
Masz prawo do pochowania swojego dziecka
Odpowiedz
#3
dzięki ezywicka za info i linka - przeglądałam go wcześniej ale niestety tylko jedna stronka ta z instytutu matki i dziecka a tam mało co pisze się otwiera - ale to nic bo stronek i informacji o badaniach jest całe mnóstwo. Zastanawiam się tylko które w moim przypadku będą najtrafniejsze.
Jesli chodzi o moje badania to w czasie ciązy miałam robione :
toxoplazmoza IgM I igG - ujemne oba
cytomegalowiru IgM i IgG - ujemne
Rózyczka IgG 34,40 - dodatni ( czyli przeszłam)
TSH - 1,018 NORMA : MIN 0,350 MAX4 ,940 (badałam ja juz te z rok temu i wynik tez był dobry)
Wirusowe zapalnie watroby - antygen HBS - ujemny
mocz - tu było róznie były bakterie i ph 8 ale po urinalu spadło
posiew z pochwy- same dobre bakterie
i tradycyjna morfologie: tu jedynie niskie były MCV - 80,2 - NORMA OD 82
I MCH 25, 8 nORMA OD 28 ( ALE TAK MAM DŁUZY CZAS , lekarze nie uznawali tego za istotne)
VDRL ujemny
grupa Krwi : AB rhd ujemny (ale lekarze twierdza ze niezgodność jaka mamy z mężem przy pierwszej ciazy nie moga byc przyczyna)
Badania po poronieniu : przeciwciała antyfsofolip, i antykoaguant tocznia( wyniki ujemne), powtórzę za min 12 tygodni plus przeciwciała anty
toxo , cytomegal, listerioze- tak jak przed ciążą - nie chorowałam
Jeszce nie robiłam bo to po 1 @ podobno mozna ureoplaz, chlamydi, mycoplaz
I dlatego zastanawiam sie jak powyzaej CO JESZCZEMOGE ZROBIC?
I co da mi zbadanie kariotypy? słyszałam ze przy pierwszym poronieniue to badanie nie jest miarodajne ( tylko nie wiem czemu?)
i co ztym HSG hISTERISOKOPIA?
DAJCIE PROSZE ZNAC BO Z LEKARZAMI MASAKRA- TWIERDZA ZE SIE ZDARZA I TYLE
pzdrawiam
Odpowiedz
#4
Alex ja też usłyszałam że się zdarza i że niepotrzebnie wydałam pieniądze na te badania, zrobiłam ich dużo w większości te które wymieniłaś. Poszłam do innego lekarza, który powiedział mi znowu to samo-zdarza się i tyle, że nie mam brać sobie tego do głowy, wyluzować i spróbować kolejny raz. Tak też zrobiłam, jak się wyluzowałam to miesiąc później do niego wróciłam ale już w ciąży. Teraz jestem w 6miesiącu.
Przykro mi z powodu Twojej straty, ale może rzeczywiście zrobiłaś już dużo i powinnaś spróbować znowu.
Odpowiedz
#5
Gratuluje kobra76, 3 mam mocno kciuki za szczęśliwe rozwiązanie!Prób na razie nie planuje zalecony przez lekarza czas na dojście do siebie to pół roku - i dobrze dla mnie wcześniejsze próby byłyby nie wskazane ze względu na mój stan psychiczny.
Wiem , ze się zdarza ale Dla swojego spokoju chciałbym zrobić badania tylko nadal nie wiem co dokładnie
pozdrawiam ciepło
Odpowiedz
#6
Te badania które zrobiłaś to wystarczy jak na pierwszy raz, naprawdę. Odpocznij teraz jak lekarz kazał, korzystaj póki są wakacje. Zobaczysz wszystko wróci do normy, będzie dobrze. Mam też koleżankę, która poroniła (a dokładnie miała martwą ciążę w 12tyg.) strasznie była potem rozbita, a w 6 m-cy później zaszła w ciążę, za to w tym roku w styczniu urodziła już 3 dziecko. Tak się dziewczyna rozbrykała.
Życzę szybkiego powrotu do równowagi psychicznej i fizycznej oraz owocnych starań.
Odpowiedz
#7
tak z ciekawości pytam, bo też będę robić badania, które można zrobić na kasę chorych, a które są płatne?
Odpowiedz
#8
Renata lekarze niechętnie przepisują badania zwłaszcza po jednym poronieniu, dlatego robimy je same i wtedy wszystkie są płatne. Niestety.
Mój lekarz rodzinny dał mi tylko skierowanie na morfologię z biochemią, tsh,d-dimery i badanie ogólne moczu. Na tym koniec. Ginekolog nie widział takiej potrzeby bo raz to przecież się zdarza.
Odpowiedz
#9
Aha... :? :evil: Tak myslałam. Pytałam gina o niektóre badania, to stwierdził, że mam sobie na własną rękę zrobić...
Odpowiedz
#10
Kochane, to tak wszędzieSad człowiek tyle płaci a jak czegoś potrzebuje to szkoda pieniędzy na badania. to tak jak z uprawdopodobnieniem płci, w szpitalach mówią, że musimy badania genetyczne zrobić na swój koszt, których tak naprawdę nie potrzeba robić.
Odpowiedz
#11
mi na szczęście w szpitalu poszli na rękę z tą płcią, a co do badań, to wydaje mi się, że to powinno być zagwarantowane dla kobiety po poronieniu
Odpowiedz
#12
Renatko lekarze niestety nie chętnie wypisują na badania ja też większość na własną rękę robiłam
Odpowiedz
#13
Cześć wszystkim ja tez wszystko na własna kieszeń ale to juz norma.....ja rzeczywiście zrobię to o czym pisałam , ale pytanie co z tym HSG histerioskopia/ jak sprawdzić czy nie ma zrostów? Ktoś coś wie?
pzd
Odpowiedz
#14
Ja miałam robione HSG i histeroskopię dopiero po trzecim poronieniu. chyba cieżko Ci będzie znaleść lekarza, który zleci diagnostykę inwazyjną po jednym poronieniu.
Podobnie z badaniami genetycznymi rodziców, na NFZ wykonuje się je dopiero po drugim poronieniu. Choć je łatwiej zrobić prywatnie, bo polegają jedynie na pobraniu krwi (z punktu widzenia pacjenta). Na wynik tego badania nie ma wpływu liczba poronień.

Tak mówi statystyka, że wady macicy i nosiciele chorób genetycznych występują rzadko, więc tak szybko ich się nie szuka. Choć czasem bardzo by pomogły.

A jeśli chodzi o zrosty, to raczej ważne ich sprawdzenie jest w przypadku problemów z zajściem w ciążę, a tych chyba nie masz...?

Szczerze mówiąc, na Twoim miejscu nie robiłabym więcej badań... Niektórych z tych co już masz zrobione ja nie robiłam nawet po trzecim poronieniu. I mogę Cię zapewnić, że nie pomogłyby w mojej drodze do narodzin synka.

Trzymam kciuki za przyszłość...
Odpowiedz
#15
Dzieki magic za odpowiedz , wyjaśnienie - hsg i hister... jesli to inwazyjne metody to na pewno nie zaryzykuje ich wykonania. Kariotyp zbadam- dzięki za info ze można.Problemów z zajściem w ciąże nie miałam, nie wiem jak będzie za te kilka msc- mam nadzieje ze ok bo rozumiem ze jeśli są problemy to można podejrzewać zrosty?
Moni masz ślicznego synka i taki uśmiechnięty- cudo.
Ja dziś mam totalnego doła - idę spać może jutro będzie choć trochę lepiej
pozdrawiam
Odpowiedz
#16
Zrosty mogą wystąpić po łyżeczkowaniu, ale podobno nie jest to częste. Jeśli zamkną jajowody to będzie problem z zajściem w ciążę. Mogą również powodować złe umiejscowienie się łożyska czy problemy z zagnieżdżeniem zarodka. Ale nie ma takiego schematu postępowania, że po każdym zabiegu robi się HSG. To chyba też dla szyjki nie jest takie dobre.
HSG pokazuje również wielkość i kształt macicy, ew. przegrody. U mnie podejrzenie wady anatomicznej pojawiło się podczas USG jeszcze w czasie ciąży. Po HSG nie było takiej 100% odpowiedzi czy jest wada i czy może ona wpływać na ciąże. Wtedy zostałam skierowana na histeroskopię. Podczas tego zabiegu (w narkozie) sprawdza się macicę od środka, jej kształt, śluzówkę. Mozna również usunąć ew. zrosty, przegrody. U mnie drobna wada się potwierdziła, ale raczej miała nie wpływać na losy ciąży. Dostałam również leki hormonalne na poprawę śluzówki. A one przyczyniły się do odkrycia mojej choroby jelit i to już była inna historia. Po podleczeniu urodziłam synka.
Głowa do góry. Niestety jest tak, że czasem zrobimy setki badań i do nieczego nie dojdziemy, a czasem jedno da odpowiedź na wszystkie wątpliwości i pytania.
Odpowiedz
#17
dzieki za odpowiedz magic, wiem ze mogę nie poznać przyczyny ale chciałabym na przyszłość zrobić co w mojej mocy, żeby następna ciąża skończyła się szczęśliwie i stad te badania
Z tego co piszesz to badanie póki co u mnie mogłoby bardziej zaszkodzić wiec nie będę robić zreszta lekarz tez powiedział ze nie ma co.
Zastanawiam się nad badaniem Kariotypu mojego i męża ale przeczytałam tę rozmowę
https://www.poronienie.pl/poronienie_art1.html
i sama nie wiem czy jest sens ( choć czuje ze bym chciała).
Co da mi zbadanie kariotypu mojego i męża czy lepiej wykonać inne badanie? Czy Ktos orientuje sie gdzie mogłabym je wykonać w Krakowie ?
PS. Często zaglądam na to forum na różne watki - sama pisze tylko tu bo o takich faktach jest mi łatwiej niż o uczuciach,ale ból i smutek o którym pisze większość i mi towarzyszy. Minało dopiero 1,5 msc od śmierci mojego dzieciątka. Myślę o wielu z Was często- dziękuje tym którzy są i służą dobrym słowem,radą.
Odpowiedz
#18
Alex nasze dzieci odeszły w podobny sposób, zrobiłaś naprawdę już dość badań i przyczyny nie znalazłaś (podobnie jak u mnie), może warto uwierzyć lekarzowi że czasami tak się zdarza.
Ja po 4 miesiącach zaszłam w kolejną ciążę, chociaż nie przebiega ona w pełni książkowo i bezproblemowo, ale jest.Kończę właśnie 6 miesiąc. Wyluzuj już z tymi badaniami i pogódź się z tym że to nie była twoja wina, ani twojego męża. Odczekaj jeszcze z miesiąc i bierz się do pracy to będzie najlepsza terapia dla ciebie.
Życzę ci wszystkiego dobrego i będę ci kibicowała w staraniach.
Odpowiedz
#19
Cytat:[autor cytatu=ezywicka91]
Renatko lekarze niestety nie chętnie wypisują na badania ja też większość na własną rękę robiłam

pytałam o cenę podstawowych badań (cytomeglia, toksoplazmoza, tsh i różyczna)-normalnie zszokowałam się-wyszło 275zł!!!! Confusedhock: :evil: i to z własnej kieszeni
Odpowiedz
#20
Niestety renatko te badania do tanich nie należą. Ale zajrzyj też do innych laboratoriów bo ceny czasami zasadniczo się różnią, jak i czas oczekiwania. U mnie w mieście np. w jednym miejscu było stosunkowo tanio ale na wynik toxo czekało się prawie 2 tyg., w innym było drożej, ale czas oczekiwania to 2 dni. A mi wtedy zależało na tym żeby szybko znależć przyczynę (oczywiście jej nie znalazłam, niestety.Byłam strasznie zawiedziona i myślałam co dalej, byłam zdecydowana na badania inwazyjne a okazało się że zaszłam)
Odpowiedz
#21
dzieki kobra 76 za dobre słowo. Co do kibicowania to dam jeszcze znac bo starania to dopiero w styczniu ( 6 msc przerwy po zabiegu). Na razie ja kibicuje Tobie i czekam na info o szczęśliwym rozwiązaniu.a co do książkowych ciąż to nie martw sie czasem jest wszytko ok ( jak u mnie ) a potem okazuje sie ze jednak tak nie było a czasem sa krwawienia plamienia i inne przykrości i rodzą sie zdrowe dzieci ( moja koleżanka tydzień temu urodziła piękna córcie).
renatkoG u mnie z badaniami to samo ale ja juz przywyklam , slyszalam ze mozna czasem isc do rodzinnego on da skierowanie do endokrynologa a on na hormony moze dać.... ale to tylko kropla w morzu.
Ponawiam pytanie odnośnie kariotypu? co da zbadania mojego i męża ? i gdzie w Krakowie można je wykonać ?
dobrego dnia
Odpowiedz
#22
Wiatam. Ja jestem po trzech stratach, a po pierwszej i drugiej stracie lekarz nie kazał robić badań. Znalazłam lekarza, który położył mnie na oddział w szpitalu i porobił badania na kasę chorych. Ale niestety, a może stety wyniki wyszły ok. W trzeciej ciąży brałam opór leków włącznie zapobiegawczo z acardem i clexane i niestety też się nie udało Sad dalej szukamy przyczyny. Genetyk kazał się odczepić od genetyki i skupić się na immunologii ponieważ po 3 stracie anty TPO wyszło dodatnie i test ANA Screen. Byliśmy u pani profesor J w Warszawie i mam dalsze badania do zrobienia (mało), a TPO jak po 12 tygodniu od zabiegu będzie podwyższone to mam iść do endokrynologa.
Może powinnaś zbadać anty TPO, anty TG. U mnie po 2 stracie miałam robione badania w 8 tygodniu i wyniki były ok, natomiast po 3 stracie zrobiłam badania 3 tygodnie po i wynik anty TPO pozytywny. Życzę wytrwałości. Powodzenia.

Dodam jeszcze, że w miejscowości której robiłam badania zdecydowałam się na laboratorium w szpitalu. Badania były tańsze, mimo że większość była wysyłana do A..... laboratorium, ale u nich było drożej Confusedhock: . Dla przykładu anty TPO w szpitalu 29zł, a w A...do którego wysyłali 37zł, anty TG w szpitalu 29zł, a w A......39zł. Więc uważaj. Ja po ostatniej stracie prywatnie robiłam badania i zaoszczędziłam ok. 150zł.
Odpowiedz
#23
Alex ja też jestem po zabiegu łyżeczkowania a lekarz dał mi zielone światło już po 3, a zaszłam w 4 miesiące po poronieniu( a dokładnie miałam martwą ciążę, którą nosiłam jeszcze 2 tyg. nie wiedząc o tym).
Moim zdaniem badanie kariotypu nic nie wykaże a wydasz tylko kasę, ale zrobisz jak uważasz.
Odpowiedz
#24
bardzo mi przykro magdzia 82. Nie wyobrazam sobie ze moża przezyć utrate 3 razy. Stąd chęć zrobienie wszytkiego, choć i to nic mi i nikomu z nas nie gwarantujeSadSama nie wiem Magdziu 82 czy dobrze by sie okzałao gdyby przyczyna została odkryta, to chyba zależy od tego co by to miało być.....
ja TSH miałam cały czas ładne wiec nie wiem czy to TPO I TG MAM robic ale przejde sie do endokrynoloog amoze on cos powie.
Kobra mii powidzieli 6 msc i jak dla mnie to jest ok. musze przeczekac czas porodu. pzd ciepło
Odpowiedz
#25
6 miesięcy lekarze dają na powrót do równowagi psychicznej, ja tyle nie potrzebowałam, już po 2 miesiącach wzięłam się w garść, poza tym mnie metryka też goniła, więc nie mogłam sobie pozwolić na rozpaczanie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości