Duphaston, luteina
#26
ja brałam luteinę 2 razy na dobę podjęzykowo od 4 aż do 30 tc.
Odpowiedz
#27
ja brałam dufaston jeszcze za nim zaszłam w ciąże i tak aż do 26tc 2x1tabl. podobno wystarczy brać do końca pierwzego trymestru bo potem organizm sam wytwarza wystarczającą ilośc progesteronu. ale to że brałam dufaston tak długo dawało mi spokój psychiczny. wiem że mi to nie zaszkodziło a jeśli pomagało choćby tylko psychicznie to dla nas dobrze. pozdrawiam
kamila
Odpowiedz
#28
Sweety ja brałam duphaston 3xna dobę do 18 tyg. I co ponoć jest ważne brałam go w równych odstępach czasowych. I jak lekarz kazał mi go odstawic to nie od razy tylko najpierw przez 4 dni brać po 2 co 12 godzin, następnie przez kolejne 4 dni po jednej ale tylko na noc.pozdrawiam serdecznie
Odpowiedz
#29
Ja brałam luteine jak lekarz stwierdził że ciąża jest zagrożona. Niestety poroniłam w 11/12tc. Przy następnej ciąży brałam luteine 2x dziennie zaraz jak nie dostałam miesiączki. Brałam ją tylko przez tydzień bo potem lekarze kazali brać duphaston 2x po 1tabl. bo zrobił się krwiak. Krwiak się już wchłonąl ale nadal biore duphaston (jestem w 18tc.)
Odpowiedz
#30
Dziekuje bardzo dziewczyny!!!!!!!!Jestescie nioecenione,poprostu suuuuuuuuuuper!!!Zwasze mozna na Was liczyc.
Zycze szcesliwego rozwiazania tym ktore na to czekaja a te ktore juz maja swoje szczescia ,duzo pociechy z maluszkow!!
Odpowiedz
#31
Sweety ja biorę cały czas od początku do teraz najpierw duphaston a teraz luteine - tak na wszelki wypadek - jak to stwierdzili lekarze wiem napewno że od 26tc organizm zaczyna produkowac więcej prodesteronu - podobno nie zaszkodzi
Odpowiedz
#32
dziewczyny ja jutro dopiero idę do lekarza. Chce spytac o luteinę. Mam w ziwązku z tym pytanien do Was - czy miałyście jakieś efekty uboczne po tych lekach??
Odpowiedz
#33
Ja- absolutnie żadnychSmile.
Odpowiedz
#34
ja brałam dophaston i nie miałam żadnych efektów ubocznych ale mam koleżankę ktora też to brała ponad miesiąc we wczesnuj ciąży i miała okropne mdłości połączone z wymiotami . Kiedy przestawiła się na luteine wszystko jej przeszło
Odpowiedz
#35
wielkie dzięki.. ale lekarz nie chciał mi przepisac luteiny.. powiedział, że jak ma byc dobrze to... będzie dobrze... na razie faktycznie nic sie nie dzieje wiec poczekam jeszce z tydzień i pojde do innego lekarza..
Odpowiedz
#36
ja brałam luteinę do końca 20 tygodnia 2 razy po 2 tabletki

Jak widać, to tylko lekarz powinien zdecydować ile, kiedy i jak długo powinno się brać.
Odpowiedz
#37
Cytat:[autor cytatu=dominika1979]
dziewczyny ja jutro dopiero idę do lekarza. Chce spytac o luteinę. Mam w ziwązku z tym pytanien do Was - czy miałyście jakieś efekty uboczne po tych lekach??

Moim jedynym skutkiem ubocznym luteiny podjęzykowej były nudności.
Ale to nie te ciążowe.zawsze po zarzyciu tabletki trochęmnie mdliło a po godzinie przechodziło.
Odpowiedz
#38
A czy brala ktoras z Was luteine dopochwowa?Ja mam brac wlasnie taka,a nie podjezykowa,jak mi sie juz uda zajsc w ciaze(oby wkoncu).Troche sie martwie tym \" uzywaniem\" bo mi niestety nawet czopki stwarzaly troche trudnosci....ale podobno ta luteina jest lepsza od podjezykowej...
Odpowiedz
#39
ja bralam i tak i tak. to bardzo mala tabletka wiec nie sprawia problemow aplikacja choc ja generalnie nie lubie tabletek dopochwowych i powiedzialam to gince ale ona stwierdzila ze dopochwowe stosowanie jest skuteczniejsze.
powodzenia!!
Odpowiedz
#40
Dzieki Kamilko, ja wlasnie tez sie dowiedzialam od lekarza ze tak dopochwowa jest skuteczniejsza. Moj mezus juz sie zaoferowal , ze jak co to mi pomoze w \" aplikacji\". :mrgreen: :oops:
Odpowiedz
#41
Moniś ja używam tej dopochwowej. Nie zamieniłabym jej nigdy w życiu na tą podjęzykową... Tamta jest okropna w smaku, długo trwa zanim się rozpuści w buzi, jest gorzka... blee... dla mnie prawie jakbym ssała nospę.... A dopochwową zaaplikujesz i spokój. Polecam tylko cena dużo wyższa Sad
Odpowiedz
#42
no kochana, jak mezus ci pomoze to w ogole o czym tu mowa Wink usciski wielkie
Odpowiedz
#43
podjęzykową można brać dopochwowo.
Moja ginekolog przepisała podjęzykową, bo tańsza i poleciła mi, żebym brała dopochwowo, bo wtedy jest skuteczniejsza. Lekarz musi zadecydować ile. Ulotkę dokładnie przeczytałam i faktycznie tą \"podjęzykową\" można tak brać Smile
Odpowiedz
#44
ja brałam dopochwowo i doprawdy nie było to nieprzyjemneWink
Odpowiedz
#45
Czesc dziewczyny! Na poczatku ciazy bralam luteine dopochwowo tak jak mi doradzil moj lekarz z Polski...od szostego tygodnia biore dhuphaston 3 razy dziennie...luteine na dhuphaston zmienil mi polski ginekolog z Dublina...powiedzial ze dhuphaston bedzie lepiej dzialal niz dopochwowa luteina...biore go od ponad dwuch tygodni...mdli mnie tez od ponad dwuch tygodni i co dzien jest coraz gorzej...mdlosci mam 24 godz , coraz czestsze wymioty nie wazne co bym zjadla albo wypila...Wiem ze to jet ciaza i to normalne ze mdli ale ja sie czuje coraz gorzej , nie mam juz na nic sily...Zastanawiam sie czy te mdlosci nie powoduje lub/i poteguje wlasnie dhuphaston...Moze powinnam wrocic do luteiny? co o tym sadzicie? Jakie sa Wasze doswiadczenia?
Odpowiedz
#46
ja nba poczatku ciazy bralam duphaston i mialam mdlosci wynyikajacy z ciazy,mdlilo mnie non stop przez 4 miesaice a rano dochodzly wymioty.w 4 miesiacy odstawili mi duphaston i dostalam luteine dopochwowo 2 razy dziennie i wydawalo mi sie ze luteina jest lepsza gdyz po duphastonie w pierwszej ciazy bardzo przytylam,teraz na szczescie tak sie nie stalo gdyz z braku apetytu schudlam.uwazam ze powinnas sie dostosowac do zalecen lekarza gdyz kazdy lek ma swoja dawce progesteronu i uwazam ze on wie co robi a mdlosci pewnie masz przez ciazeSmile
Odpowiedz
#47
Moniczko moj lekarz z PL twierdzi, ze duphaston jest lepszy ale moj angielski lekarz zapisal mi cyclogest dowcipny ktory jest odpowiednikiem luteiny tylko o wiekszym stezeniu. Powiedzial mi , ze jest to najbardziej zblizony biologicznie progesteron do tego , ktory produkuje kobieta. Ja po zmianie nie zauwazylam roznicy. Mdli mnie tak samo. Jedyny sposob jaki znalazlam to male przegryzki co 1.5- 2 godz i jakos sie trzymam. Dzielna badz Smile Przytulam
Odpowiedz
#48
Sweety, właściwie to nie ma znaczenia czy luteina, czy doustna, czy dowcipna, czy duphaston... Powiększające się stężenie progesteronu w ciąży jest właśnie przyczyną mdłości... Więc się nie martw i znoś mężnie dolegliwości, chyba innego wyjścia nie ma Wink
Ja dowcipnych leków przyjmować nie mogę, bo mam uczulenie. Luteina doustna mnie przerosła (to rozpuszczanie pod językiem-brrrr), więc pozostał duphaston, po połknięciu którego cierpiałam męki, ale wszystko dla Malucha.
Dzielna bądź! Może będziesz miała więcej szczęścia niż ja i przejdzie Ci w 14-16 tc... Czego życzę Smile
Odpowiedz
#49
Dziewczyny mam takie pytanie, czy każda z Was w następnej ciąży po poronieniu miała od samego początku brać luteinę albo cokolwiek innego na podtrzymanie?? ja mam się zgłosić do lekarza jak tylko się dowiem, że jestem w ciąży, bo powiedział, że od razu powinnam dostać i wykupić receptę z takim lekiem. Jak to jest? Wszystkie to brałyście w kolejnej ciąży?? z góry dzięki za odpowiedzi
Odpowiedz
#50
Ja brałam od początku, ale lekarz zaznaczył (z usmieszkiem na twarzy), że to profilaktycznie \"dla ukojenia nerwów\"Smile. Najpierw luteinę dopochwową. Jak zaczęłam plamić i krwawić w 12 i 13 tc, to zmieniono mi ją na duphaston. i tak biorę do dziś (27tc), choć w sumie już konieczności nie ma. Ale że nie zaszkodzi, to dla świętego spokoju mam brać.
Trzymam kciuki i pozdrawiam
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości