Udar mózgu + PCO = dziecko?
#1
Witam wszystkie Użytkowniczki Smile


Nie byłam jeszcze w ciąży, więc nie doświadczyłam poronień będących tematem tego forum, ale zacznę od początku.
Pół roku temu miałam niedokrwienny udar mózgu, po badaniach zdiagnozowano u mnie zespół antyfosfolipidowy. Po udarze miałam \"normalną\" miesiączkę (pierwsza normalna po krwawieniu z odstawienia antykoncepcji - Yasminelle), na kolejną czekałam 4 miesiące. Ginekolog stwierdził u mnie jajniki policystyczne, które później określił jako zespół j. policystycznych (a to chyba nie to samo?) na podstawie wyników badania USG.

Przechodząc dalej:
planowałam sobie, że zajdę w ciążę około 29-30 r.ż. (teraz mam lat 25), ale pani dr ginekolog powiedziała, że w moim przypadku to już może być o wiele za późno na rozpoczęcie starań, zwłaszcza, że zespół antyfosfolipidowy wiąże się często z poronieniami.
Kolejną wizytę u ginekologa mam za 2 tygodnie, jestem też pod opieką neurologa i kardiologa. Tarczyca zbadana w tym roku, jest ok.

Teraz jestem na etapie brania luteiny, pani ginekolog próbuje przywrócić mi normalne cykle. Biorę też od chwili udaru Polocard w dawce 150mg dziennie.

Jestem ciekawa, czy któraś z Was jest w podobnej sytuacji \"zdrowotnej\" i udało jej się urodzić zdrowe dziecko bez większych komplikacji?
Jak to u Was wyglądało, czy przed urodzeniem dziecka były te wszystkie poronienia, którymi straszy mnie opis mojej choroby? I czy faktycznie nie powinnam już odkładać decyzji o dziecku, tylko \" brać się za robotę Wink \" ?

Jesteśmy z partnerem gotowi rozpocząć starania.
Ja się oczywiście boję codziennych zastrzyków (pani ginekolog ostrzegła mnie o konieczności brania Clexane przez całą ciążę), przepowiedziano mi także cesarkę - po przebytym udarze nie wolno mi rodzić naturalnie.
Jestem też ciekawa, jak w takiej sytuacji przechodzi się ciążę, tzn. czy np. zalecane jest przeleżenie części ciąży itp.


Z góry dziękuję za udział w dyskusji.



dopisek:
Chciałabym też podpytać, jakie badania robiłyście przed zajściem w ciążę, mając problemy z PCO lub krzepnięciem krwi?
Odpowiedz
#2
Niutko, masz szczęście, że wszystkie te choróbska zdiagnozowano u Ciebie przed poczęciem. Najwazniejsze to mieć zaufanego lekarza. Zastrzyki z clexane to niewielka uciążliwość.
Powodzenia
Odpowiedz
#3
Dziękuję za odpowiedź Małgosiu.
Jestem ciekawa, jak to jest z tym PCO, czytałam, że dziewczyny robią sobie rozmaite badania przed zajściem w ciążę.
Czy zrobienie szerszych badań jest konieczne, czy mogę po prostu pójść \"na żywioł\" i starać się z partnerem o dziecko?
Odpowiedz
#4
Moja koleżanka z PCO miała monitoring cyklu lekarz powiedział jej wtedy że jest jajeczko, pojechała do apteki kupić jakiś zastrzyk na pęknięcie tego pęcherzyka. I w ten sam wieczór spróbowali, a teraz bawi 3-miesięcznego syna.
Życzę po2wodzenia i dużo wiary.
PS. Poszukaj dobrego lekarza ginekologa-endokrynologa
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości