nagrobek
#1
Dziś wybierałam kamień na nagrobek dla mojego Dawidka...Nie myśłałam, że będzie aż tak trudno...Zamiast wybierać dla niego skarpetki, śpioszki i czapeczki to musiałam wybierać coś tak zimnego i strasznego jak nagrobek...Ale pociesza mnie jedna myśl, że mam namacalny dowód na to, że mój synek istniał, że mam takie miejsce, gdzie on jest, gdzie mogę zapalić znicz i postawić dla niego kwiaty...To wszystko mnei znów dziś przerosło...Czy kiedyś jeszcze będzie lepiej? Chyba nie, ja już w to nie wierzę...Chciałabym zasnąć i nigdy się nie obudzić...Tak mi ciężko, te myśli wracają tak z nienacka...Jest dobrze, a za chwilę łzy same lecą po policzkach...W dzień, przy rodzinie staram się jakoś trzymać i nie płakać, ale gdy zostaje sama wieczorami to nie mogę się pochamować...Czy ten ból kiedyś będzie mniejszy...Ale czy ból może mniej boleć? I to okropne poczucie winy...Przepraszam Synku, że nie potrafiłam dać Ci zycia...
Syneczku, już nic ci nie mogę dać...Tylko ten nagrobek...
Odpowiedz
#2
Jak to nic nie możesz dać swojemu synkowi?? Możesz ,możesz dać mu swoja miłość i swoje serce i pamięć która zawsze trwać bedzie Przytulam
Światełko dla Twojego synka
Odpowiedz
#3
Kochana...ty masz po co żyć..dla Julki..więc błagam Cię nie pisz, że chciałabyś już nigdy się nie obudzić..nie możesz..
ból nigdy nie minie.. będzie inny, czasem mniejszy czasem powracał w najmniej oczekiwanych momentach..ale wierze, że kiedyś ten ból zniknie jak zobaczymy się z naszymi dziećmi..ja wierze, że mnie z moim synkiem i jednym i drugim..dzieli tylko czas.. ja płaczę jak wchodze na to forum..ale z drugiej strony nie potrafię tu nie zaglądać bo kiedy czytam , że nie jestem sama , że tych tragedii takich jak te moje było jest i będzie tysiące to czuję , że są ludzie którzy wiedzą o czym mówię a nie tylko ci którzy mówią , że współczują... dlatego tak silnie mimo łez które za każdym razem wylewam czytając te posty...będę tu.
Odpowiedz
#4
Dorotko ... ciężko cokolwiek mądrego Ci napisać , bo ból jest i zawsze powraca czasami tak nagle czasem w przemyśleniach , łzach , uśmiechu ... tu nie da się nic mądrego napisać ... Mnie to wszystko tak przerasta że nie umiem tego ogarnąć myślami bo mam wrażanie jak bym nie miała na to miejsca w głowie ...Bardzo mi przykro czytać to co przeżywasz bo wiem jak serce pęka jak wszystko powraca i to jest takie okrutne ten ból ... Masz dla kogo żyć ! Każda z nas ma choć czasem jak Ty chcę zasnąć a jak się obudzić to obok mojego synka i nigdzie indziej ...
Wybierać nagrobek dla dziecka - to dla mnie coś niewyobrażalnego ... coś co nie mieści mi się w ogóle w głowie ani w myślach - nie mam na to jak by miejsca ....
Odpowiedz
#5
Wybór nagrobka to bardzo ważna sprawa.. ja myślałam sobie \"Tak niewiele mogę Ci dać, dam Ci chociaż piękny pomniczek.. wszyscy będą na Niego patrzeć i myśleć- Jaki piękny pomniczek, na pewno śpi tu piękny chłopiec\", to był sposób na okazanie naszej miłości gdy innego sposobu nie ma..

Ja przy wyborze nagrobka (robił nam go Wujek męża) dowiedziałam się od męża Babci, że wydziwiamy.. Porównywała z nagrobkiem mojego szwagra który umarł mając 13 lat.. powiedziała \"Dawidek był taki fajny chłopak i ma taki prosty pomniczek, a tu takie małe i tak wymyślacie\"... A przecież mój synek chociaż maleńki też był \"taki fajny\", to najfajniejsze dziecko na świecie, najpiękniejsze, najkochańsze, najmądrzejsze.... Moje...
Odpowiedz
#6
Dla mnie postawienie pomniczka moim dziecom bylo chyba najwiekszym osiagnieciem i gestem milosci jaki moglam im dac. Dlugo czekali, coreczka prawie roczek po odejsciu, a synek dwa latka (moj maz nie chcial sie zgodzic na zrobienie nagrobka, wiec dlatego tak dlugo to trawalo) i choc nie ma w grobku mojego synka to jest jego imie na pomniczku, i gdy juz wszystko bylo zrobione, poczulam jakis wewnetrzny spokoj.
Odpowiedz
#7
Dorotko przecież dajesz co dziennie swojemu synkowi pamięć miłość to bardzo dużo kochana Kamilek nawet nagrobka nie ma..... Przytulam
Odpowiedz
#8
Dorotko tak bliskie jest dla mnie to co czujesz, jeśli chociaż troszkę dodam Ci otuchy zobacz w reportażu moje Małe szczęście które ja straciłam

Jestem z Tobą
mój FRANIO na pewno zaopiekuje się Twoim Synkiem
dużo słońca i ciepła dla CIEBIE Kochana
Odpowiedz
#9
Dla mnie wybór nagrobka dla naszej córeczki był równie trudny jak dla Ciebie Doroto, ale stwierdziłam, że skoro już tylko tyle mogę dla niej kupić to stało się to bardzo ważnym dla mnie wydarzeniem. Byliśmy z mężem u niemalże wszystkich kamieniarzy w Bydgoszczy, musiałam zobaczyć mnóstwo różnych ofert żeby móc wybrać ten najpiękniejszy.
Dorotko doskonale rozumiem twój ból i jestem z tobą cały czas. Dla Dawidka (*)(*)(*)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości