Rzeszów
#1
Witam, straciłam mojego synka w 24 tc - 21.03 2011 r. W sercu pozostał okropny ból i pustka... Czy jest ktoś na tym forum z Rzeszowa lub okolic? Może mogłybyśmy pogadać, bo któż z nas bardziej zrozumie niż my siebie nawzajem?
Dorota,
mama Julii (23.07.2009) i Dawidka (+21.03.2011 - 24tc)
#2
Dorotka ja mogę ci tylko zaproponować rozmowę na gg 7678903, rozmowy na forum z dziewczynami, a na żywo bo chyba ci chodzi o taką rozmowe, to może się ktoś znajdzie i odezwie, ja z mojej strony mogę zaproponować gg, jestem nawet teraz jak masz ochotę to się odezwij.Ja córeczke straciłam w 29tc może choć trochę bedę mogła pomóc.
Światełko dla twojego Aniołka.
#3
Witaj dorotko, ja jestem z Rzeszowa, a dokładniej byłam, bo teraz mieszkam jakieś 30km za miastem.
Bardzo mi przykro z powodu Dawidka.
Jeśli mogłabym jakoś pomóc to pisz tutaj albo na maila kundz@o2.pl
#4
Dzięuję kundz za odzew. Ja teraz mieszkam 3 km od Łańcuta, ale do Rzeszowa blisko. Jak będę miała trochę więcej czasu i siły to na pewno się odezwę. Dziś mam totalnego doła - mija 3 tygodnie od śmierci Dawidka. Dzięki za adres.
#5
Trudno to wszystko ogarnąć, zrozumieć...chyba się nie da. Twoja historia jest bardzo podobna do mojej. Też szłam niczego nie świadoma na wizytę, też miało się w końcu okazać czy to będzie dziewczynka, czy chłopczyk, też byłam sama...ehhh
Nasze dzieci pewnie się razem już bawią i są w lepszym świecie...szczęśliwe
#6
Pewnie tak kundz i tak chcę o tym myśleć, tylko że nie raz tak strasznie ciężko jest wogóle o tym myśleć, mówić... Wiem że Dawidek strasznie by cierpiał gdyby się urodził i żył. I wiem że tam gdzieś daleko jest mu lepiej, codziennie przed snem z nim rozmawiam - może to głupie, ale ja muszę mu powioedzieć jak bardzo go kocham i jak starsznie tęsknię.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości