PRONIENIE 6 TYDZIEN
#1
witam,ja rowniez poronilam w 6 tyg.to byla moja pierwsza ciaza.i nadal nie moge o tym zapomniec
Odpowiedz
#2
dodam,ze mam 34 lata.staralismy sie o dzidzie 2 lataSad
Odpowiedz
#3
Przykro mi kochana że Was też to spotkało... [*] dla Twojefo Aniołka

Ja dopiero po roku od pierwszego poronienia miałam taki dzień kiedy dopiero wieczorem uświadomiłam sobie że przeżyłam ten dzień bez żalu do losu i świata i beż cierpienia...
Kochana tylko czas leczy rany...
Odpowiedz
#4
moniapet współczuję. Na pewno boli. Jeszcze takie wyczekane dziecko, wystarane.

Może nie wypada mi zaczynać tego tematu bo to trochę jak \"świeżą\" wdowę pytać kiedy zamierza zacząć znowu randkować bo najlepiej leczyć ból nową miłością.. Ale wiem że ja od początku marzyłam o kolejnej ciąży.. dlatego jednak zapytam, mam nadzieję że nie poczujesz się urażona. Żadne dziecko nie zastąpi tego utraconego wiadomo, ale ze względu na długie starania może warto wziąć to pod uwagę:

Planujecie dalsze starania? Lekarze coś doradzali? Robiliście badania?Na pewno musisz się najpierw chociaż w miarę otrząsnąć, ale jeśli mieliście problemy z zajściem to wiem że zalecają starania zacząć wcześnie bo zaraz po poronieniu łatwiej ponownie zajść w ciążę.. szczególnie po wczesnym poronieniu (im późniejsze tym zalecają jednak dłużej poczekać, bo większe zmiany w organizmie). Jak już będziesz miała do tego siłę to zapraszamy na wątek staraniowy w \"Oczekiwaniu\" gdzie leczymy doły, czarujemy, trzymamy kciuki i sobie kibicujemy.

A tym czasem życzę dużo siły, bo to straszny okres..
Odpowiedz
#5
bardzo mi przykro Sad dużo siły i spokoju ...
Odpowiedz
#6
Bardzo mi przykro.

O żałobie po śmierci dziecka: https://www.poronienie.pl/zaloba_ogolne2.html
Odpowiedz
#7
współczuję ogromnie......
dla Twojego Aniolka [\']
Odpowiedz
#8
Kochana bardzo bardzo mi przykro z powodu śmierci twojego dziecka Wiem że teraz jest Ci bardzo trudno że przeżywasz ból po stracie,ale uwierz mi czas leczy najgorsze rany. Ja poroniłam w 12tc to również była moja pierwsza ciąża co prawda nie planowana ale kochałam moje dzieciątko nad życie i oczywiście kocham na dal i zawsze będę na zawsze zostanie w mojej pamięci i w sercu. Nie długo minę 3 miesiące od tej tragedii. Na początku myślałam że jeśli przestanę płakać i się zadręczać to zapomnę o moim Kamilku, ale teraz już wiem że nigdy nie zapomnę. Obecnie jest już trochę lepiej już nie płaczę czasem nawet udaję mi się uśmiechnąć, ale nadal zdarzają się dni ogromnego smutku i zwątpienia. Kochana więc jedyne co możesz teraz zrobić to dać sobie czas on będzie najlepszym lekarzem
Życzę Ci kochana dużo sił dla twojego aniołka (*)
Odpowiedz
#9
wczoraj zmarla moja mama.co jeszcze przyniesie ten rok....
Odpowiedz
#10
tak mi przykro Sad
Odpowiedz
#11
Kochana tak strasznie mi przykro Czasem los bywa tak okrutny że aż ciężko nam to sobie wyobrazić w takich chwilach zadajemy sobie pytanie dlaczego? Boże gdzie jesteś? ale niestety nie słyszymy odpowiedzi
Przytulam Cię
Odpowiedz
#12
najgorsze chwile przychodza tak niespodziewnieSad
Odpowiedz
#13
cala rodzina w siodmym niebie ... ja pierwszy raz w zyciu dalam sie poniesc i cieszylam sie z tego co mialo mi przyniesc nastepne 9 miesiecy. Moi rodzice juz dawno nie widzialam ich tak szczesliwych. Mój tato w kolo powtarzal ze nastepne swieta bedzie spedzal ze swoim pierwszym wnukiem, moja mama wygrzebala z szafy moje pierwsze ubranko ... moje siostry szukaly imienia....
w 6 tygodniu poronilam.... swait mi sie zawalil nie bylam w stanie spojrzec moim bliskim w oczy. Wszystko sie skonczylo... moj narzeczony byl przy mnie pozwolil mi plakac.....
w tym samym czasie siostra mojego narzeczonego urodzila sliczna córeczke ... nie bylam w stanie ich odwiedzic do tej pory jak na nia patrze to....
minely juz dwa miesiace w szufladzie mam zdjecie z usg , juz nie placze ..ale nie chce o nim zapomniec to byl moj pierwszy dzidzius.
teraz zaczynamy nasze starania od nowa... boje sie i to bardzo ale tak samo bardzo mocno chce miec to dziecko..
Odpowiedz
#14
to znowu ja
chcialam tylko dodac ze najgorsze po poronieniu bylo zachowanie lekarza ktory wykonal usg juz po tym jak poronilam, cytuje jego slowa : ,, tu juz nic nie ma mozna ja wypisac\'\' tak po prostu ...
Odpowiedz
#15
sylka doskonale Cię rozumiem i pewnie z kazda z nas również. ja miałam wrażenie, że wszystkich dookoła zawiodłam, wszyscy cały czas mówili jak sie cieszą, jak nie mogą się doczekać, jakie to szczęści i w ogóle w momencie straty nikt już nie mówił nic, od tak, jak gdyby nigdy nic się nie wydarzyło.. i mimo, ze jest już 4 miesiące po to nadal mam dwa testy ciąże które wtedy wykonałam - to jedyne co mam po moim maleństwie...

trzymam za Ciebie kciuki, aby się udało. ja muszę jeszcze się wstrzymać i mimo, że bardzo chce dziecka to zarazem bardzo się tego boję, czy aby napewno się to nie powtórzy? to chyba oczywiste i każda z nas będzie odczuwać taki strach...
trzymaj się kochana i z całego serca życzę abyś zobaczyła te dwie cudowne grube krechy na teście Smile
Odpowiedz
#16
olczak mysle ze wszystkie mamy obawy przed nastepna ciaza ale jesli nie bedziemy probowac to nigdy sie doczekamy tego ukochanego dzidziusia.
Gdy ja zaszlam w ciaze myslalam ze mi ie nic zlego nie stanie i ..... stalo sie.
tym razem sie nie poddaje i ty rowniez sie nie poddawaj jesli nie teraz to za jakis czas moze nam sie uda !!! Wink
moja kolezanka z pracy poronila 5 razy i teraz ma 2 letnia córeczke.
ja o swoim straconym dziecku nigdy nie zapomne i jedyne zdjecie z usg jest juz w albumie.
trzymaj sie cieplutko
Odpowiedz
#17
ja trafilam do szpitala z krwotokiem.jakas kobieta w fartuchu powiedziala zebym nic nie pila bo bede miala zabieg...szkoda tylko,ze takiej informacji nie przekazal mi lekarz jako pierwszy...
Odpowiedz
#18
Cytat:[autor cytatu=sylka]
to znowu ja
chcialam tylko dodac ze najgorsze po poronieniu bylo zachowanie lekarza ktory wykonal usg juz po tym jak poronilam, cytuje jego slowa : ,, tu juz nic nie ma mozna ja wypisac\'\' tak po prostu ...
Kochana trzymam za Ciebie kciuki uda się! Musi być dobrze! Mnie tez lekarz i położna potraktowali okropnie tak jak ciebie bez duszne tak jak by nasze dzieci były mniej ważne lub gorsze od innych Ale wcale nie są ani gorsze ani mniej ważne Dla nas nasze aniołki są największym szczęściem które kiedyś Bóg nam odda... Dzięki Bogu ja miałam wsparcie w mojej mamie i w moim partnerze no i oczywiście w was kochane
Odpowiedz
#19
Ja trzymam kciuki za sama siebie.W poniedzialek pochowałam mamę i mam nadzieję,ze tam w niebie jest razem z moja małą kruszynką...
Odpowiedz
#20
moniapet...przytulam mocno
Odpowiedz
#21
dziekuje Ewelinus..
Odpowiedz
#22
poszukuje dobrego lekarza ginekologa w szczecinie...
Odpowiedz
#23
mam pytanko moze ktoras z was wie cis na ten temat :
czy bedac w ciazy mozna podrózowac samolotem ? ja 3 tygodnie przed poronieniem lecialam i teraz sie nad tym wszystkim zastanawiam ....
Odpowiedz
#24
1 marca Beta HCG 2200
5 marca USG potwierdziło ciążę

19 marca dowiedziałam się...
22 marca w szpitalu podano mi tabletki
23 marca miałam zabieg

29 marca obieram ze szpitala ciałko
30 marca będzie pogrzeb mojej Kasieńki

Nie wiem co będzie dalej
Odpowiedz
#25
Tak bardzo wspolczuje...........Sad
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości