Do którego lekarza pójść najpierw?? Badania po drugim poronieniu
#1
Witam.
W lutym straciłam moje drugie Maleństwo. Dwa tygodnie po zabiegu okazało się, że w macicy powstał ropień ale na szczęście po kuracji antybiotykowej okazało się, że zniknął. W zamian tego powstał stan zapalny i nadal muszę brać leki. Wczoraj byłam u immunologa – dostałam skierowanie na różne badania (podejrzenie zespołu antyfosfolipidowego). Teraz zastanawiam się co dalej…. Lekarka wspominała coś o genetyku ale ja zastanawiam się czy do endokrynologa też się wybrać. Ale nie mam pojęcia do kogo najpierw. Nie wiem czy genetyka odwiedzić teraz czy poczekać na wynki badań. Może mi doradzicie.
Odpowiedz
#2
ja sie moze za bardzo nie znam ale mysle ze do genetyka zarowno Ty jak i Twoj partner mozecie sie wybrac niezaleznie ... my dostalismu skierowanie od lekarza (ja od gin moj maz od ogolnego) i czekalismy 2 miesiace prawie na wizyte na nfz tam tylko przeprowadzaja wywiad o rodzinach i pobieraja krew na kariotyp a reszta badan po kolei ze spokojem ...
Odpowiedz
#3
Na pewno jak najszybciej w kierunku zespołu antyfosfolipidowego. Dlaczego? Czasami z.anty. uaktywnia się tylko w czasie ciąży. Równolegle mogłabyś do endokrynologa. Nie pamiętam dokładnie ale tak jakoś od 4 do 6tygodni po poronieniu najlepiej robić te wszystkie badania. Jezeli dostaniesz również skierowanie do poradni genetycznej to wykorzystaj je. Warto również do poradni zabrać męża.
Odpowiedz
#4
Zapisz się na badania genetyczne, bo na nie sie czasem sporo czeka. A w trakcie tego czekania porób reszte badań. Nie wiem jak to jest z endokrynologiem, ale u nich chyba tez sa kolejki, więc może poproś ginekolog o skierowanie na badanie krwi hormonów tarczycy, ja tak robiłam, a jak wyjda złe to do endokrynologa. No i warto pomyślec o badaniu nasienia ogólnym i na bakterie.
Odpowiedz
#5
widze, że zaszłas po 4 mies w drugą ciążę. Mi lekarze mówili, że to mogła być przyczyna. Za wcześnie po zabiegu i macica nie była gotowa, dzidzia się nie zaimplantowała dobrzeSad Ale oczywiście nie zawsze tak jest.
Teraz jestem w 3 ciąży, ale zaszłam po roku.
Odpowiedz
#6
hmm ja byłam u lekarza rodzinnego i powiedziałam że jestem po poronieniu jednym , nadmierne owłosienie, nieregularne miesiączki. Dała mi skierowanie do specjalisty endokrynologa- ginekologa.
Odpowiedz
#7
Dziękuję kochane za wszystkie rady. Pat gratuluje i życzę zdrowej ciąży. Przed planowaniem drugiej ciąży byłam u 2 ginekologów, którzy jednogłośnie stwierdzili, że moja macica jest już zregenerowana i mogę śmiało starać się o dzidziusia. Jestem teraz po rozmowie z Panią doktor z Warszawy, która kazała mi zrobić posiew bakteriologiczny (wymaz z szyjki macicy) i badania na pasożyty – niby bardzo ważne badania dla nas.
Odpowiedz
#8
Katarzynko skoro lekarze stwierdzili, że macica jest w porządku to napewno nie to było przyczyną poronienia. Ja zaszłam po 3 pełnych cyklach i dzidzia rozwija się prawidłowo, obyło się bez krwawień , a moja macica była przynajmniej z usg przygotowana do przyjęcia kolejnego dzidziusia juz po 1 cyklu. Lekarz jedynie na wszelki wypadek kazał czekał 3 cykle. Myślę, że chodziło bardziej o racjonalne, a nie jedynie emocjonalne podejście do kolejnej próby (jeżeli to w ogóle możliwe). No i udało się Smile I Tobie się uda Smile Kochana trzymam kciuki Smile Natomiast w kwestii wizyt u specjalistów to ja niestety nie pomogę, ale gdzieś jest forum poświęcone tej kwestii: do jakich lekarzy się udać, niestety nie mogę go znaleźć Sad
Odpowiedz
#9
mi też mówil, że ok, że się można starać, a potem inni lekarze, ze to za wcześnie, ze gospodarka hormonalna jeszcze się nie wyregulowała itp. Potem w poradni genetycznej usłyszałam, że oni doradzają pół roku czekać, bo mają sporo pacjentek, które straciły kilka ciąż pod rząd, szybko zachodząc i nie znaleziono przyczyny. Ale każdy jest inny. Ja po drugiej stracie nie umiałam sie starać o kolejne, musiałam przejśc żałobę. Usłyszałam nawet, że przecież jak kobieta zostaje wdową to za miesiąc nie szuka drugiego faceta i to mnie przekonało. Pisze oczywiście jak to u mnie było, a nie a propos innych kobiet, żeby mnie ktos źle nie zrozumiał. Każdy jest inny i inaczej przeżywa. Ja znam specjalistów, ale z Poznania - od poronień i trudnych zagrożonych ciąż.
Odpowiedz
#10
Kasiu
w moim przypadku wizyta u genetyka okazała sie strzałem w dziesiątke...i nawet mój gin kazał sie wstrzymac przed staraniami nim nie obierzemy wyników badań i nie będziemy po konsultacji genetycznej....oprócz wspomnianej genetyki ( BADANIE KARIPTYPU, ORAZ BADANIE MOLEKULARNE POD KĄTEM TROMBOFILII) robilismy inne badania laboratoryjne jak badanie nasienia,atpp,homocysteina,p/ciała antykardiolipinowe,chlamydia,ureaplasma,posiewy moczu,wymaz z pochwy na bakterie chorobotwórcze..
pozdrawiam
Odpowiedz
#11
Dziękuję kochane! Dzięki wam jakoś zaczynam się organizować i wiem, że nie jestem sama.
Jestem dzisiaj po wizycie u psychologa (potrzebowałam z kimś porozmawiać) trochę ze mnie zeszło. Z niecierpliwością czekam na wyniki badań krwi na które skierował mnie immunolog (Przeciwciała anty: kardiolipina IgM, IgG oraz B2 glikoproteinie I IgM, I IgG; współczynnik odporności na aktywowane białko C; Białko C i S; antykoagulant tocznia; homocysteina). To czekanie mnie dobija…
Just_25 do genetyka szłaś od razu czy robiłaś najpierw te badania o których piszesz? ATPP robili mi jeszcze w szpitalu .
pozdrawiam

(*) dla Wszystkich Aniołków
Odpowiedz
#12
ja strasznie długo czekałam za samymi badaniami i wynikami ( nfz)..potrzebne mi było skierowanie od gina na konsultacje genetyczne
.i w miedzy czasie robilismy badania badania które zlecił nam gin ( te o ktorych wspominałam wcześniej Wink )
powodzonka Wink
Odpowiedz
#13
katarzynka, najlepiej załatw już to skierowanie od gina dla siebie i od rodzinnego dla męża i zadzwoń do poradni genetycznej żeby się umówić, w między czasie powinnas zdążyć zrobić całą resztę. Badania genetyczne zawsze warto zrobić, nawe jeśli <odpukać!!!> coś wyjdzie w innych badaniach.
Odpowiedz
#14
Już mogę odebrać pierwsze wyniki badań krwii. Strasznie się denerwuję!
Odpowiedz
#15
pat a kogo znasz z Poznania jakiego specjaliste od poronień i trudnych ciąz. Bo ja jestem po 2 poronieniach i cały czas szukam odpowiedniego lekarza w Poznaniu...pozdrawiam
Odpowiedz
#16
Mam już wyniki - wszystkie w normie. Czekam teraz na wizytę w poradni genetycznej. Tak się zastanawiam czy badania na hormony sobie zrobić?? Może któraś z Was poleci mi jakiegoś dobrego lekarza z Gdańska, Czerska, Chojnic bądź ze Starogardu Gd… Będę wdzięczna za wszelkie namiary.
Odpowiedz
#17
Dziewczynki, mam do was pytanie odnośnie zespołu antyfosfolipidowego. W grudniu miałam dość poważną operację i robili mi badania, na czas krzepnięcia krwi czy to to samo czy coś innego ?
Odpowiedz
#18
Czynniki krzepnięcia to nie to samo co z. antyfosolipidowy ale na pewno może już zasygnalizować problem.

Aby pod względem labolatoryjnym wykluczyć zespół trzeba przebadać:
-Antykoagulant toczniowy
-Przeciwciała antykardiolipinowe
-Przeciwciała przeciwko beta-2 glikoproteinie
to chyba takie minimum.

Zamieszczam niżej link do artykułu
http://forumzdrowia.pl/id,402,art,869,pt...kowych.htm
Odpowiedz
#19
A ja czekam na wyniki na zespół antyfosofolipidowy.
Ale zastanawiam sie czy cos jeszcze zrobić w pierwszym mcu po stracie?
Odpowiedz
#20
Cytat:[autor cytatu=pat_]
mi też mówil, że ok, że się można starać, a potem inni lekarze, ze to za wcześnie, ze gospodarka hormonalna jeszcze się nie wyregulowała itp. Potem w poradni genetycznej usłyszałam, że oni doradzają pół roku czekać, bo mają sporo pacjentek, które straciły kilka ciąż pod rząd, szybko zachodząc i nie znaleziono przyczyny. Ale każdy jest inny. Ja po drugiej stracie nie umiałam sie starać o kolejne, musiałam przejśc żałobę. Usłyszałam nawet, że przecież jak kobieta zostaje wdową to za miesiąc nie szuka drugiego faceta i to mnie przekonało. Pisze oczywiście jak to u mnie było, a nie a propos innych kobiet, żeby mnie ktos źle nie zrozumiał. Każdy jest inny i inaczej przeżywa. Ja znam specjalistów, ale z Poznania - od poronień i trudnych zagrożonych ciąż.
pat ja nie pochodzę z Poznania ale mam namiary od mojego lekarza (który pracuje w szpitalu na Polnej i przyjmuje u nas)do pani genetyk prof. Bielańskiej ale jakoś nie mogę się zmotywować by zadzwonić dziś mija 3tyg. jak mój drugi aniołek zmienił miejsce zamieszkania a ja tak trwam w takim odrętwienu że nie wiem co się dzieje to już nie ta sama ja Bardzo bym chciała wiedzieć dlaczego straciłam te dwie ciąże ale nie umiem się zmobilizować by się tym zająć a myśl o kolejnej ciąży mnie parliżuje Słyszałaś coś o niej?
Odpowiedz
#21
pat ja nie pochodzę z Poznania ale mam namiary od mojego lekarza (który pracuje w szpitalu na Polnej i przyjmuje u nas)do pani genetyk prof. Bielańskiej ale jakoś nie mogę się zmotywować by zadzwonić dziś mija 3tyg. jak mój drugi aniołek zmienił miejsce zamieszkania a ja tak trwam w takim odrętwienu że nie wiem co się dzieje to już nie ta sama ja Bardzo bym chciała wiedzieć dlaczego straciłam te dwie ciąże ale nie umiem się zmobilizować by się tym zająć a myśl o kolejnej ciąży mnie parliżuje Słyszałaś coś o niej?
[/quote]

My mieliśmy wizytę u pani Latos Bielańskiej, przy badaniach genetycznych na nfz. Przeprowadziła wywiad, wytłumaczyła i skierowała na badanie kariotypu. Po dwóch poronieniach nie widziała potrzeby robienia badań w kierunku trombofilii, które też są refundowane. Nasz lekarz nie ustąpił i dał następne skierowanie do poradni genetycznej w Bydzi, i tam nam zrobili badania. Niestety jestem już po trzecim poronieniu :\'( i nasz lekarz dalej kieruje nas na badania genetyczne, aby dokładniej nas przebadali. Tym razem kieruje nas do Invicty w Gdańsku ( badania też refundowane na nfz i tu uwaga- krótki kolejki , wizyty nawet tego samego dnia), natomiast drugie skierowanie do Bydzi, ale pod koniec sierpnia będą rejestrować bo liczba wizyt wyczerpana. Byliśmy też w Poznaniu, aby się poradzić innego lekarza. Ten za konieczność widzi potrzebę przebadania kostek parafinowych , które są przechowywane po poronieniu i badaniach histo. Badania robią właśnie w centrum Pani Latos-Bielańskiej. I tu się zastanawiamy, czy coś wyjdzie z tych kostek . Badania nie są tanie, i może lepiej wykonań inne badania. Jeśli ktoś robił, niech napisze. Pozdrawiam.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości