I nie wiem co dalej...
#1
Termin porodu 28.02.11. Możliwe że już bym mogła cieszyć się swoim dzidziusiem... Lub być w prawie 3 miesiącu ciąży. A nie zobacze ani jednego mojego Aniołka. :\'( :\'( Jest mi tak bardzo ciężko. Mój partner zostawił mnie jak zaszłam w drugą ciąże, był przy mnie przy poronieniu, chyba tylko po to żeby patrzec jak cierpie... Nigdy nie zapomne jego krzyków... To było tylko kilka tkanek, nie jakieś dziecko!... Oszaleje. Z dnia na dzień jest mi coraz ciężej, nie mam od nikogo wsparcia, na nikogo nie moge liczyć. Prosiłam, błagałam swojego byłego partnera żeby do mnie wrócił, że mi jest tak bardzo ciężko, ale on nawet nie chce ze mną rozmawiać. :\'( Siedze i tylko płacze. zostałam sama. Już nawet nie licze na to że będzie dobrze... :\'( Poddałam się. Nie mam już dla kogo żyć. Nie mam po co żyć... :\'(
Odpowiedz
#2
kinia to straszne co Ciebie spotkalo...wszystkie tutaj znamy ten bol a bol jest tym wiekszy gdy zostaje sie z nim samejSad....wiem ze to napewno Cie nie pocieszy ale masz swoje aniolki w niebie to Twoje dzieci....ja rowniez po pierwszej stracie zostalam sama i doskonale znam to uczucie bezsensu nie mialam checi do zycia nic mi sie nie chcialo wracalam z pracy i tylko plakalam do poduszki.....ale z czasem wzielam sie w garsc zaczelam walczyc i potem kolejny cios to juz bylo dla mnie za wieleSad nie wiem jak i kiedy to sie stalo ze jednak odzyskalam checi do zycia myslalam o moich dzieciach w niebie i dla nich wlasnie chcialam zyc zeby pielegnowac pamiec o nich....kiedy juz wszyscy zapomnieli.....zycze Ci duzo sily....lacze sie z Toba w bolu to okropne czego musialas doswiadczycSad daj sobie czas na cierpienie i placz daj sobie czas na oplakanie wsyzstkiego co Ciebie spotkalo...pisz tutaj zawsze bedzie ktos kto Ciebie zrozumie wyslucha i bedzie plakal z Toba....swiatelka dla Twoich dzieci(*)(*)
Odpowiedz
#3
Kinia, tak mi przykro. nie wiem dlaczego faceci są tak nieodpowiedzialni, po prostu nie wiem. to jak Cię potraktował to niepodważalny fakt, że na Ciebie nie zaslugiwał i choć teraz Cię to nie pocieszy i wyda Ci się banałem, to uwierz jeszcze zaświeci słońce, jeszcze będziesz mieć kochającego faceta, który będzie z Tobą na dobre i na złe i życze Ci kochana aby to szybko nastało i aby tylko świeciło słońce.
trzymaj się :*
[*]
Odpowiedz
#4
to bardzo przykre co piszesz..Kinia...ale musisz uwierzyć że za jakis czas bedzie lepiej....daj sobie czas na to by ,, sie podniesć,pozbierać..\'\'życzę Ci by udało ci się znależć sens życia....ściskam mocno.....
dla Aniołka [\'][\']
Odpowiedz
#5
Kina to bardzo smutne co piszesz ale pamiętaj że po każdej burzy wychodzi słońce. Nie możesz się poddawać Kochana nie jesteś sama masz nas dziewczyny z forum zawsze możesz pisać kiedy jest Ci ciężko. Dla twoich aniołków (*)(*) ściskam mocno płacze razem z tobą
Odpowiedz
#6
Bardzo mi przykro Sad Pamiętaj że tu nie jesteś sama, Jest tu masa dziewczyn i napewno znajdziesz wsparcie. Musisz dać sobie czas, niestety nie da się tego \"przeskoczyć\" ale musimy ten ból znieść i nauczyć się z nim żyć. Pamiętaj nie jesteś sama
Odpowiedz
#7
Dziewczyny, ja się załamie, mineło 6 tygodni i nie dostałam okresu, postanowiłam więc iść do lekarza, tym razem prywatnego, bo mój ginekolog ma urlop. Więc tłumacze mu jaka jest sytyacja... Stwierdza że zrobimy usg, moje zdziwienie jest tak wielkie gdy mi mówi następujące słowa: widzę pusty pęcherzyk ciążowy ale i widze płód. poroniłam 1 dzidziusia, drugiego ciągle mam pod sercem. nosze w sobie od 5 tygodni martwe dziecko Sad jak to możliwe że lekarz w szpitalu powiedział mi że poroniłam i że wszystko się samo oczyściło, skoro tam dalej był drugi płód, ja tego nie rozumiem. Jak do tego mogło dojść... Sad Sad To jest niemozliwe. To jest sen. koszmar. Sad Sad Sad
Odpowiedz
#8
Boże! tak strasznie mi przykro. To znaczy że lekarz nie widział drugiego dziecka?
Odpowiedz
#9
to co to za lekarz był że nie widział drugiego dzieciątka? Straszne to jest jacy ludzie nazywają się lekarzami. Kinia czyli czeka Cie pobyt w szpitalu? Mocno Cię przytulam i bardzo Ci współczuje.
Odpowiedz
#10
Tak, mój lekarz \"nie widział\" Ten lekarz u którego byłam powiedział że to straszne niedopatrzenie i możliwe że drugi dzidziuś mógłby przeżyć i dalej normalnie się rozwijać... Chciał mi dzisiaj dać tabletke... Ale ja nie wytrzymałam tego i uciekłam. Sad jutro zgłaszam się do szpitala, nie wiem co się będzie działo, nie wiem czego teraz mogę się spodziewać...
Odpowiedz
#11
Boze Kinia to straszne naprawde nie potrafie sobie tego wyobrazic....Sadlos bywa naprawde okrutny...duzo sily kochana.
Odpowiedz
#12
Kinia, jestem po prostu w szoku... skąd tacy lekarze się biorą? nie potrafie sobie wyobrazić co teraz czujesz... trzymaj się, bądź silna :*
pamietam w modlitwie...
Odpowiedz
#13
Kochana przytulam Cię choć nie możemy przy tobie być w tych trudnych chwilach fizycznie łączymy się wszystkie w twoim bólu Boże nie mogę w to uwierzyć to strasznie że spotyka Cię to wszystko Boże gdzie jesteś kiedy Cię potrzebujemy Całuję cię. i cierpię razem z tobą dużo sił pamiętaj nie jesteś sama masz nas zawsze możesz na nas liczyć w każdej chwili
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości