nie wiem co mój aniołek chciał mi powiedz
#1
Witajcie śniło mi się dzisiaj że byłam na grobie mojego anioła czuję że moje dziecko chciało mi coś powiedz ale nie umiem odczytać tej wiadomości A wy jak myślicie
Odpowiedz
#2
witaj mi sie ostatnio tez tak snilo i ja mam wrazenie ze chce bym go odwiedzila tam
Odpowiedz
#3
Tak tylko że ty swojego synka pochowałaś a mnie pozbawiono takiej możliwości. Ale nie poddam się będę walczyć o godność mojego dziecka
Odpowiedz
#4
bardzo mi przykro ale jesli masz mozliwosc to walcz mnie nie potraktowali dobrze w szpitalu ale chyba z minute po porodzie odrazu dali mi dokument do podpisania ze pochowam synka
Odpowiedz
#5
ja poroniłam w 12tc i zmusiła mnie położna do podpisania dokumentu o zrzeknięciu się ciała zresztą jak to nazwała nie ciała tylko resztek
Odpowiedz
#6
moim zdaniem nie powinno tak byc powinni sie pytac czy chcesz sama pochowac czy nie na sama mysl ciarki mnie przechodza jakie one potrafia byc bezduszne jak masz gg i jak chcesz to napisz 20146950
Odpowiedz
#7
Witaj. Mi też sie śnił mój synek. Właśnie z tego snu wiem że był to chłopiec.
Śniło mi się, że przyszłam wraz z moim Pawłem do szpitala, na
oddział niemowlęcy. Było krótko przed 19stą. Czas odwiedzin juz się
skończył. Ja weszłam pierwsza, Paweł jeszcze sie przebierał i
zmieniał obuwie przed oddziałem. Szukałam jakiegoś dziecka na sali na
której miało być, ale juz go tam nie było. Zapytałam się
pielęgniarek, i mnie pokierowały do innej sali, jednocześnie mówiąc,
żebym weszla tylko na chwilkę bo juz jest 19sta. Gdy weszłam na salę
zauważyłam metalowe szpitalne łóżeczko, a w nim chłopca, miał juz
kilka miesięcy, nie miał wogóle ubranek, chusteczek, pampersów, był
zupełnie nagi.. Miał tylko wenflon zabezbieczony bandażem i
podłączoną kroplówkę.
Zadzwoniłam wtedy szybko do męża, że jesli nie wszedl jeszcze na
oddział, to żeby szybko kupil jakies kosmetyki, ubranka, pampersy i
chusteczki. Płakałam do słuchawki, że od kilku miesiecy porzuciliśmy
naszego synka w szpitalu a tym czasem jeździliśmy do szpitala do
Gabrysi. (naszej córeczki, która po urodzeniu leżała na OIOMie)
Gdy przyszedł mój Paweł, zebrała się koło łożeczka naszego synka
cała rodzina, przyszedł ksiądz, i zaczął odprawiać Mszę Św. Wtedy
się obudziłam...


Po tamtym śnie naprawdę uważam że go porzuciliśmy. Szczególnie że
straciłam go do szpitalnej toalety. Sad
Odpowiedz
#8
Po tym śnie, postanowiłam nadac imie naszemu synkowi. Wymyśliliśmy
wsolnie z mężem - Rafał. GAbrysia ma patrona Archanioła GAbriela, wiec
jest też i drugi - Aniołek Rafałek.
Zamówilismy też Mszę Św w intencji Rafałka. Mam nadzieje zę i jemu i
nam to pomogło. Choc rodzina nie chciała przyjechac na mszę.

teraz cały czas czekam kiedy znów spotkamy się we śnie..
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości