rozdarte serce
#1
witajcie to juz prawie 2miesiace jak muj aniolek odszedl a z dnia na dzien boli coraz bardziej wszystkie dni sa takie same przez chorobe nawet nie moge isc i zapalic swiatelka na grobie synka a ostatnio snil mi sie jego grob mam takie wrazenie jak by chcial zeby mama go odwiedzila a ja nawet z luzka nie moge wstawac :\'( (opisywalam juz swoja historie pt to nie tak mialo byc) nienawidze wieczorow nie ma dnia bym nie plakala tak bardzo bym chciala tulic go w swoich ramionach czuje ogromna pustke nie moge sobie z tym poradzic. chcialabym postarac sie o kolejne malenstwo ale teraz to jest nie mozliwe przez chorobe bo mam zakrzepice a leczenie jest dlugie i nie do konca skuteczne . tak bardzo za toba tesknie synku i kocham cie bardzo mama aniolka Emilka (12 12 2010 40tc )
Odpowiedz
#2
Kamila 1033 trzeba wierzyć że będzie dobrze, że sie ułoży, ja też o niczym innym nie marze by postarać się o kolejne maleństwo. Wierze, że nam się uda i obie będziemy tulić nasze dzieci tutaj na ziemi.Mi tez bardzo brakuje córeczki i nie ma dnia żeby nie płakała, ale staram się jakoś sobie wmawiać że będzie dobrze, że moja Emilka będzie miała już niedługo rodzeństwo i będzie się nami opiekować. U ciebie będzie na pewno tak samo. mama malutkiego aniołka Emilki(29/30tc)
Odpowiedz
#3
nadzieja jest ale i wielki strach bo przy tej chorobie przez 9 miesiecy trzeba brac zastrzyki i nie ma pewnosci czy wszystko bedzie dobrze moze zdecyduje sie na ciaze ale teraz bardzo sie boje
Odpowiedz
#4
ja tez bardzo się boje, uwierz mi, nigdy tak bardzo się nie bałam, nikt tego nie zrozumie oprócz takich mam jak my, Wiem, że nie nie potrafię zrozumieć do końca tego co czujesz, twojej choroby.Nie wiem nic o skutkach. Ale strach pewnie podobny odczuwam, ja się boje, bo wyszło (tak jak pisałam w swoim wątku)że ja byłam i jestem zdrowa, dziecko tez a wyszło jak wyszło, i jak tu się nie bać o przyszłość skoro wszystko jest niby dobrze. Ja będę trzymać za ciebie kciuki, żeby się udało. Za ciebie i za inne mamy, za mnie tez może ktoś potrzyma. Boje się strasznie, ale wierze, że uda mi się pokonać ten strach. Nie wiem dlaczego pisze, prawie do nikogo tu nie pisałam, może twój Emilek i moja Emilka jakoś nas połączyłySmile
Odpowiedz
#5
byc moze tak te imiona ja trzymam napewno za ciebie kciuki i to mocno podlecze sie troche i moze sprubuje
Odpowiedz
#6
Kamila bardzo Ci współczuje
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości