2 razy straciłam dziecko bardzo się boje
#1
Witam
Dwa razy straciłam dziecko w 5 tyg oraz 21 tyg, w drugiej ciązy wiedziałam że to bedzie dziewczynka Marysia, oby dwie ciaze przebiegały podobnie, poronienia i opieka medyczna całkiem inaczej. Jestem mezatka od 1999 roku, jestem spełniona zawodowo i jako kobieta - jednak boje się \"kochac\" z mezem by znowu nie poronic, to trwa od 1,5 roku- po przeanalizowaniu faktów; wlalam inne rozwiązania;

Wszelkie za i przeciw brałam jako prrzeciw karierze


zmianiałam zawod

od fizyka chemicznego, laborantkę, specjalistę , nikt w firmie meza wspolnika ........ znowu nikt i znowu wspolnik i szef dla nowej firmy

teraz znowu jestem silna zawodowo, jako szefowa i wspolnik jestem twarda



Jednak spie na kanapie - kocham meza, jednak nie zapomnie w jego oczach skrzywdzenia- przeze mnie


Nie dam rady mu o niczym nie powiedziec jeśli coś sie zdazy


szukałam innych rozw by nie móc mu mowić jednak to nie działa i tak się wygadam



Pragne dziecka nie kolejnją ciązę


Z R jestem od 17 roku zycia juz troche za nami za chwile bedzie 20 lat MUSZE MIEĆ DZIECIATKO
JA BYM MOGŁA ZAADOPTOWAĆ ON nie potrzebuje nic Undecided ani mnie ani dzieci ani siebie




Fajny facet był tylko chyba jak ja się wypalił ;(
Odpowiedz
#2
Polecałabym terapię małżeńską - bo szukanie pomocy na forach interentowych nie bardzo pomoże w takiej sytuacji. Albo terapia indywidualna dla każdego z Was oddzielnie. Poszukaj dobrego psychologa/ów.
Powodzenia
Odpowiedz
#3
Śmierć dziecka jest trudną próbą dla Was dla waszego małżeństwa. Nie rozmawianie na pewno nie pomoże, tutaj tylko i wyłącznie szczera rozmowa może dać jakąś otuchę i pomoc. I tak jak pisze Małgosia warto poszukać pomocy u specjalisty.
Odpowiedz
#4
witaj Majeczko....
przykro mi z powodu strat dzieci.....to bardzo boli..i cieżko życ z tą świadomością.....ale żyjemy..bo przecież tak trzeba dalej...po moich poronieniach także popsuły się relacje teraz juz z mężem.....bywalo róznie...ale udało nam się pokonać te złe dni....ale musieliśmy pracowac nad tym oboje.....kochana...życzę Ci byś odzyskała wewnetrzny spokój i stabilizacje małżeńską....ściskam
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości