dla mnie to były najgorsze swienta jakie mogłam sobie wyobraźić
#1
Witajcie w te święta Bożego Narodzenia poroniłam w 12tc. Ja i mój chłopak mieliśmy wybrane imiona dla naszego dzieciątka nawet mieliśmy koncepcję jak urządzimy pokoik dla malucha i w jednej chwili wszystko spełzło na niczym straciłam moje szczęście sens mojego życia. Ciągle zadaje sobie pytanie dlaczego? Boże dlaczego mi je zabrałeś? Ostatnio nie pamiętam kiedy przespałam całą noc. Każdą noc przepłakałam . Obwiniam się za śmierć mojego słoneczka. Jak pojechałam do szpitala lekarz powiedział mi Trzeba było wcześniej przyjechać a nie czekać. Wiem jedno że gdybym tylko mogła oddała bym życię za moje maleństwo. Mam do was dziewczyny pytanko mianowicie Pot pisywałyście dokument że zrzekacie się resztek po abrazji? Bo ja chciałam je zabrać ale położna wydarła się na mnie że nie ma już czego zabierać bo zostały tylko skrzepy krwi i kazała mi to podpisać Sad
Odpowiedz
#2
Witaj!! Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty. Ja również poroniłam w te Święta. Jeśli chodzi o taki dokument, to mi dali go do podpisania przed zabiegiem i nikt nie robił problemu z wydaniem zwłok. A położna nie miała prawa niczego Ci zabraniać!!!!!!!
Odpowiedz
#3
Mi rowniez przykro...ja tez 1 ciaze stracilam w swieta....
Odpowiedz
#4
Masz prawo zmienić zdanie. Zadzwoń jutro do szpitala i zapytaj czy możesz odebrać ciało dziecka do pochówku. Złóż pismo (zajrzyj do działu prawo w pigułce) z prośbą o wydanie ciała dziecka do pochówku i dokumentu \"zgłoszenia urodzenia dziecka\", żeby zarejestrować Maluszka w USC.

Nie obwiniaj się, przyczyny poronienia prawie zawsze są niezależne od nas. A lekarz niech Ci pomoże w dobraniu badań, które pozwolą może poznać przyczynę, a niech się nie wymądrza. często jest tak, że jak kobieta szuka pomocy, bo coś ją niepokoi, to i tak odsyłają do domu, a jak coś się dzieje złego, to mają pretensje, że się nie przyjechało wczesniej.
Odpowiedz
#5
kochana ...bardzo mi przykro...dla aniołka [\'][\']

ja tez podpisywałam owe dokumenty po 2 poronienieniach ......nie udzielono mi zadnych informacji....że można zrobic inaczej.....o wszystkim dowiedziałam się z forum...ale trafiłam tu dopiero po drugiej stracie.....
dużo sił kochana.....
Odpowiedz
#6
pewnie ze nie mieli prawa Cie tak potraktowac ja zmienilam zdanei po 2 tygodniach i panie bardzo mile zalatwily mi wszystko bez problemumusialam tylko isc podpisac nowy dokument .. tu na forum znalezc powinnas prawne info o tym ze nei maja prawa Ci odmowic i jak nei chca gadac po lubownie to postraszyc ich prawem...
Odpowiedz
#7
kochane myślisz że miesiąc po poronieniu mam szanse odzyskać ciało które wyjęli z mojej macicy? proszę o odpowiedz kochane
Odpowiedz
#8
Cytat:[autor cytatu=ezywicka91]
kochane myślisz że miesiąc po poronieniu mam szanse odzyskać ciało które wyjęli z mojej macicy? proszę o odpowiedz kochane
mysle ze szansa moze byc kiedys czytalam ze oni trzymaja 2 tyg innym razem czytalam ze do 10 lat trzymaja w formalinie.. wiec sama juz nei wiem ale mysle ze warto probowac...
Odpowiedz
#9
WITAM. CZYTAM CHYBA KAŻDY POST NA TEJ STRONIE.
JA MOJĄ NATALKĘ STRACIŁAM W 9TC 25 LISTOPADA 2010 MIAŁAM ZABIEG
DZIŚ KOLEŻANKA URODZIŁAM ZDROWEGO SYNKA A JA CIESZĘ SIĘ Z JEJ SZCZĘŚCIA I NIE MAM OCHOTY SAMA ŻYĆ
PRACA KTÓRĄ UWIELBIAŁAM NIE SPRAWIA MI RADOŚCI, W NOCY NIE ŚPIĘ, NIE MAM SIŁY DOSŁOWNIE NA NIC.
MNIE W SZPITALU NA PRAWDĘ DOBRZE POTRAKTOWALI, WSZYSTKO TŁUMACZYLI I WYJAŚNIALI TYLKO Z PRACY CHCIELI ZWOLNIĆ BO ICH ZDANIEM NIC MI SIE NIE NALEŻALO PO TAK KRÓTKIEJ CIĄŻY A ZDANIEM PANI Z DBFO- URZĄD FINANSOWANIA OŚWIATY W WARSZAWIE - SKORO NIE ODSTALAM OD LEKARZA ZAŚWIADCZENIA O CIĄŻY TO W NIEJ NIE BYŁAM A AKT ZGONU MALUTKIEJ TEŻ JEJ CHYBA NIE WYSTARCZYŁ BO NADAL SIĘ MNIE CZEPIA
DOSTAŁAM KOPA OD ŻYCIA Z KAŻDEJ STRONY - ŚMIERĆ NATALKI, TORBIEL Z PODEJRZENIEM NOWOTWORU, ZAPALENIE MIEDNICY MNIEJSZEJ I GROŹBA STRATY PRACY Z POWODU CIĄŻY W DWA MIESIĄCE A JAK WRÓCIŁAM DO PRACY TO Z DZIECIAKAMI W KLASIE NIE ZDĄRZYŁAM SIĘ PRZYWITAĆ A DOSTAŁAM WSZYSTKIE KONKURSY JAKIE PRZYSZŁY DO SZKOŁY I KONFERENCJE DO OBJECHANIA
NIE WIEM CZY DAM RADĘ
MAM DOŚĆ I MYŚLĘ ŻEBY ZE SOBĄ SKOŃCZYĆ
Odpowiedz
#10
ania27 bardzo mi przykro z powodu Twojej straty i bardzo proszę NIE PODDAWAJ SIĘ!!!
Odpowiedz
#11
Aniu .. nie poddawaj się! nie warto! ludzie sa podli bo nie rozumieja co przechodzisz.. jesli w szpitalach polozne potrafia byc podle to tym bardziej tacy ktorzy nei doswiadczyli tego bolu... musisz ich miec gleboko gdzies...
zaswieci Ci sloneczko .. Twoj Aniolek bedzie nad Toba czuwac NIE PODDAWAJ SIE!!
Odpowiedz
#12
Aniu potrzebujesz czasu. Zbyt dużo rzeczy zwaliło Ci się na głowę ale pamiętaj że po burzy przyjdzie słońce tylko musisz w to uwierzyć. Bardzo mocno Cie ściskam i wierzę że Ty również dasz radę. Jeżeli jesteś w takim dołku to może pomogłaby rozmowa z psychologiem?
Odpowiedz
#13
Aniu wiem co czujesz ja również dostałam kopa od życia 5lat temu Bóg zabrał mi mojego ciotecznego brata poza tym jestem ciężko chora. a teraz jeszcze śmierć mojego dziecka Kochanie życzę Ci dużo siły trzymaj się
Odpowiedz
#14
Mam pytanie do was kobietki jakie dokumenty wypełniałyście żeby odzyskać resztki po poronieniu? proszę o szybką odpowiedz
Odpowiedz
#15
U mnie wyglądało to trochę inaczej, ale myślę, że musisz napisać własnoręcznie pismo, że prosisz o wydanie ciała dziecka celem pochowania go. Może coś więcej powiedzą Ci dziewczyny, które takie pisma pisały (może mają jakiś wzór).
Odpowiedz
#16
mam do was jeszcze jedno pytanko kobietki mianowicie chodzi mi o to że gdyby któraś was miała z was miała wzór pisma o wydaniu resztek po poronieniu bardzo proszę prześlijcie mi go to jest mój adres e-mail : ezywicka91@gmail.com. I mam do was jeszcze jedno pytanie jak myślicie czy to że mój lekarz ginekolog kazał mi odstawić leki podtrzymujące ciążę. Czy to mogło spowodować poronienie? proszę was kochane o odpowiedzi
Odpowiedz
#17
A jakie to były leki?

Wzory pism (o wydanie ciała dziecka do pochówku) są na stronie, pisałam już o tym wyżej.
Odpowiedz
#18
To była luteina 50
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości