poronlam miesiąc temu i nie umiem z tym żyć
#1
Witam ja przeżyłam swoją stratę pięć tygodni temu to był 12tc. jak pojechałam do szpitala lekarz powiedział mi że powinnam w szpitalu pojawić się wcześniej a potem oschle dodał że po moim dziecku widzi tylko resztki i nic więcej.Miałam zabieg łyżeczkowania w szpitalu nie otrzymałam od lekarza ani od położnej żadnego wsparcia mojego chłopaka nawet nie wpuścili na USG przy zabiegu łyżeczkowania też nie mógł być obecny. Po zabiegu położna zapytała mnie czemu płaczę ja jej odpowiedziałam no przecież straciłam moje dziecko a ona na to że wiem już od godziny i powinnam do tego przywyknąć Sad jak można pogodzić się z myślą że straciło się dziecko
Odpowiedz
#2
ezywicka straszne jest słuchać jak inni ludzie są tak bezduszni wobec naszej straty. niektórzy bardziej przejmują się tym że bluzkę sobie poplamili niż tym że straciłyśmy dziecko. nie umiem tego zrozumieć jak można być tak podłym. Ja uważam że nie da się z tym pogodzić- trzeba nauczyć się z tym żyć. Mocno Cię przytulam i dla Twojego Aniołka [*]
Odpowiedz
#3
Co za @#^%@#!! brak słów na tych debili ... jak oni tak moga powiedziec matce ktora traci ... masakra dla nich to kolejny przyapdek ok ale bez przesady ...
Kochana trzymaj sie ja naszą córcię straciłam tydzień przed Toba w 15tc tylko nie ma co porównywac do mnie podeszli po ludzku pani psycholog przyszla zanim jeszcze sie rozpakowalam w pokoju .. przy lyzeczkowaniu alni na usg niestety to normalne ze nei mogl byc...
Trzymaj sie kochana życze Ci duuuuzo siły i spokoju bo to najbardziej teraz potrzebne .. będzie dobrze zobaczysz to banalne i glupio teraz brzmi ale czas leczy rany zobaczysz zaswieci dla Was sloneczko <przytul> a Wasz Aniołek będzie teraz nad Wami czuwał z nieba...
(*) dla Aniołeczka Waszego
Odpowiedz
#4
Najgorsza jest ta świadomość że nigdy nie przytulę mojego kochanego dziecka nigdy nie powiem mu że go kocham nie wiem jak przeżyje tegoroczny dzień matki to będzie najgorszy dzień w moim życiu
Odpowiedz
#5
straszna baba z tej położnej! ręce opadają, że są tacy ludzie Sad może nigdy nie przytulisz tego dziecka, ale ono na pewno wie, że bardzo je kochasz. A do dnia matki jeszcze teraz daleko. Może nie będzie tak źle, może wtedy nie będziesz już sama Smile tego Ci z całego serca życzę :*
Odpowiedz
#6
Cytat:[autor cytatu=mniam]
straszna baba z tej położnej! ręce opadają, że są tacy ludzie Sad może nigdy nie przytulisz tego dziecka, ale ono na pewno wie, że bardzo je kochasz. A do dnia matki jeszcze teraz daleko. Może nie będzie tak źle, może wtedy nie będziesz już sama Smile tego Ci z całego serca życzę :*
Dziękuję Ci za wsparcie ale Wiem że zarówno dzień matki jak i dzień dziecka w tym roku Będą najgorszymi dniami mojego życia A na kolejną dzidzie muszę jeszcze długo czekać co najmniej 4miesiące które teraz płyną jak wieczność
Odpowiedz
#7
Rozumiem cię bo przez to samo przechodzę, tyle że ja poroniłam w 24 tygodniu, czułam wszystkie ruchy mojej małej jak skakała w moim brzuszku. Ja się jeszcze bardziej boję maja bo moja córka miała się urodzić 16 maja, a 26 ja obchodzę urodziny i ona miała już być w moich matczynych ramionach......los chciał inaczej i jej nie przytulę i nie pocałuje. Myślę o niej ciągle i powtarzam \"mamusia cię kocha gdziekolwiek jesteś\"....powoli dochodzę do siebie, godzę się z tym że tak miało być i ja tego już nie zmienię i muszę żyć dalej. Teraz modlę się żeby Amelka miała zdrowego braciszka lub siostrzyczkę tu na ziemi...Też chciałabym już zacząć się starać o dziecko ale muszę odczekać jak ty. Przjdzie i na nas czas i nam zaświeci słońce Wink
Odpowiedz
#8
współczuje Ci bardzo mi przykro kochana Dla twojej Amelki(*)
Odpowiedz
#9
Synku dzisiaj mija już dwa miesiące od kiedy nie ma Cię w moim brzuszku tak bardzo tęsknimy za tobą i bardzo Cię kochamy syneczku W tym szczególnym dniu zapalamy światełko (*) Nauczyłeś nas wiecznej miłości która nigdy nie przeminę
Odpowiedz
#10
U mnie wczoraj minął miesiąc od kiedy nie ma mojej córki ze mną, w takie dni jak wczoraj ból i łzy powracają i ta tęsknota za tobą.... ten niesamowity ból że ciebie już nie ma. Najgorsze że rodzina tak jakby o niej już zapomniała, słyszałam jak wczoraj moja teściowa mówiła że jest żoną dziadka bo nie ma wnuczki....a moja córka, przecież ona żyła we mnie, czułam jej ruchy słyszałam jej bijące serduszko!!!!!!!!!Siostra męża ma dziecko 2 miesięczne i wszyscy tak się zachwycają nim a mi się serce kraja bo chciałabym żeby moją Amelkę też tak kochali, przytulali i martwili się jak o niego....ale wszyscy udają jakby ona nie istniała.....W moim sercu będziesz zawsze żyła i ja ciebie nie zapomnę.....Mamusia cię kocha!!!!!!!!!!!!
Odpowiedz
#11
Dziewczyny bardzo mi przykro z powodu Waszych Dzidziusiów..każda symboliczna data potęguje ból jeszcze bardziej.. Natalia, ja straciłam Synka praktycznie w tym samym czasie co Ty, więc umiem sobie wyobrazić jak to wszystko u Ciebie przebiegało..to był prawdziwy poród... Ja też czułam ruchy Malutkiego, widziałam jak mój brzuch odginał się w różne strony od jego fikołków...to było cudowne... Ciężko dzisiaj sobie to wyobrazić, ale uwierzcie mi, że z czasem będzie lżej, będzie tęsknota, ale to wszystko nie będzie bolało już tak bardzo fizycznie i namacalnie,przyjdą dni, kiedy znów będziecie chciały się śmiać i marzyć, kiedy znów spojrzycie w niebo i pomyślicie, że Wasze życie mimo całego cierpienia którego doświadczyłyście ma w sobie piękno i że może zabrzmi to jak slogan, ale warto cieszyć się każda chwilą i każdym dniem. Naprawde warto...
Odpowiedz
#12
Cytat:[autor cytatu=Muszelka]
Dziewczyny bardzo mi przykro z powodu Waszych Dzidziusiów..każda symboliczna data potęguje ból jeszcze bardziej.. Natalia, ja straciłam Synka praktycznie w tym samym czasie co Ty, więc umiem sobie wyobrazić jak to wszystko u Ciebie przebiegało..to był prawdziwy poród... Ja też czułam ruchy Malutkiego, widziałam jak mój brzuch odginał się w różne strony od jego fikołków...to było cudowne... Ciężko dzisiaj sobie to wyobrazić, ale uwierzcie mi, że z czasem będzie lżej, będzie tęsknota, ale to wszystko nie będzie bolało już tak bardzo fizycznie i namacalnie,przyjdą dni, kiedy znów będziecie chciały się śmiać i marzyć, kiedy znów spojrzycie w niebo i pomyślicie, że Wasze życie mimo całego cierpienia którego doświadczyłyście ma w sobie piękno i że może zabrzmi to jak slogan, ale warto cieszyć się każda chwilą i każdym dniem. Naprawde warto...
Wierz ja poroniłam w 12tc i tęsknota i ból są tak wielkie że każdego dnia umieram z miłości i tęsknoty za Kamilem Nie wieże już w sprawiedliwość nie wierze już w Boga. Wierze tylko że jak wychodzi słońce to mój synek mówi że mnie kocha i uśmiecha się do mnie. Moja znajoma dokonała aborcji w 12tc i nie ma nawet wyrzutów sumienia żyje tak jak dawniej a ja ciągle mam wyrzuty sumienia bo jak się dowiedziałam o ciąży powiedziałam że nie chce tego dziecka powiedziałam tak bo byłam w szoku ale nie dokonałabym aborcji nigdy
Odpowiedz
#13
Cytat:[autor cytatu=natalia2701]
U mnie wczoraj minął miesiąc od kiedy nie ma mojej córki ze mną, w takie dni jak wczoraj ból i łzy powracają i ta tęsknota za tobą.... ten niesamowity ból że ciebie już nie ma. Najgorsze że rodzina tak jakby o niej już zapomniała, słyszałam jak wczoraj moja teściowa mówiła że jest żoną dziadka bo nie ma wnuczki....a moja córka, przecież ona żyła we mnie, czułam jej ruchy słyszałam jej bijące serduszko!!!!!!!!!Siostra męża ma dziecko 2 miesięczne i wszyscy tak się zachwycają nim a mi się serce kraja bo chciałabym żeby moją Amelkę też tak kochali, przytulali i martwili się jak o niego....ale wszyscy udają jakby ona nie istniała.....W moim sercu będziesz zawsze żyła i ja ciebie nie zapomnę.....Mamusia cię kocha!!!!!!!!!!!!
Natalia może to głupie co powiem ale zazdroszczę Ci jednej rzeczy że czułaś ruchy Amelii bo ja ruchów Kamila nie czułam i nie mam takich wspomnień jak ty Wybacz jeśli Cię uraziłam
Odpowiedz
#14
ezywicka91 nie obwiniaj siebie za te słowa które powiedziałaś gdy się dowiedziałaś że jesteś w ciąży bo to nie miało żadnego znaczenia. Ja się starałam kilka miesięcy o dziecko a gdy zobaczyłam 2 kreski to byłam najszczęśliwsza na świecie. Co do twojej koleżanki to czasami myślę że ci co chcą mieć dzieci i o niczym innym nie marzą to los rzuca im kłody pod nogi ( jak nam ) niektórzy usuwają ciążę, oddają do adopcji lub w najgorszym wypadku biją lub zabijają.....w takich chwilach myślę że nie ma sprawiedliwości. Ja swojemu dziecku nieba bym przychyliła, wszystko bym robiła żeby było szczęśliwe...ale jej nie ma ze mną... żyję nadzieją że kiedyś dla mnie zabłyśnie słońce i Amelka będzie mieć zdrową siostrzyczkę lub braciszka tu na ziemi.
Co do ruchów Amelki to oczywiście są niezapomniane i były czymś fantastycznym (była bardzo żywa, najbardziej lubiła skakać w moim brzuszku nad ranem,czasami nie mogłam spać bo tak mocno kopała, uwielbiała jak jadłam słodycze i owoce) ale czasami myślę że chyba lepiej jakbym ich nie czuła bo bym mniej cierpiała....bo świadczyły one o tym że byłyśmy tak blisko żeby się zobaczyć, tak niewiele brakowało, wydawała się taka zdrowa...dlatego sądzę że to jeszcze bardziej boli im w bardziej zaawansowanej ciąży musisz się pożegnać ze swoim dzieckiem.
Odpowiedz
#15
Cytat:[autor cytatu=natalia2701]
ezywicka91 nie obwiniaj siebie za te słowa które powiedziałaś gdy się dowiedziałaś że jesteś w ciąży bo to nie miało żadnego znaczenia. Ja się starałam kilka miesięcy o dziecko a gdy zobaczyłam 2 kreski to byłam najszczęśliwsza na świecie. Co do twojej koleżanki to czasami myślę że ci co chcą mieć dzieci i o niczym innym nie marzą to los rzuca im kłody pod nogi ( jak nam ) niektórzy usuwają ciążę, oddają do adopcji lub w najgorszym wypadku biją lub zabijają.....w takich chwilach myślę że nie ma sprawiedliwości. Ja swojemu dziecku nieba bym przychyliła, wszystko bym robiła żeby było szczęśliwe...ale jej nie ma ze mną... żyję nadzieją że kiedyś dla mnie zabłyśnie słońce i Amelka będzie mieć zdrową siostrzyczkę lub braciszka tu na ziemi.
Co do ruchów Amelki to oczywiście są niezapomniane i były czymś fantastycznym (była bardzo żywa, najbardziej lubiła skakać w moim brzuszku nad ranem,czasami nie mogłam spać bo tak mocno kopała, uwielbiała jak jadłam słodycze i owoce) ale czasami myślę że chyba lepiej jakbym ich nie czuła bo bym mniej cierpiała....bo świadczyły one o tym że byłyśmy tak blisko żeby się zobaczyć, tak niewiele brakowało, wydawała się taka zdrowa...dlatego sądzę że to jeszcze bardziej boli im w bardziej zaawansowanej ciąży musisz się pożegnać ze swoim dzieckiem.
wierz ja nie wiem jak to jest czuć ruchy swojego dziecka nie mam pojęcia nie mam nawet jednego zdjęcia usg nic nie mam mam tylko w sercu wielką ranę która czasem krwawi bardziej czasem mniej i tą wielką tak trudną miłość której nie mam na kogo przelać. Czasem myślę o tym żeby skończyć ze sobą żeby już nie czuć tego bólu... Dziś bardzo płakałam podeszła do mnie moja mama i powiedziała dziecko tak bardzo Cię kocham a ja tylko zalana łzami powiedziałam ja też Cię kocham i w tej chwili znów dotarło do mnie że ja nigdy od Kamila nie usłyszę takiej odpowiedzi
Odpowiedz
#16
Nie usłyszymy od naszych dzieci słów : mamo, kocham cię mamusiu..wiem to boli, bardzo boli tak jak ty czasami myślę że chciałabym być z nią tam w niebie ale zaraz myślę o tym że przecież mam kochającego męża, rodziców , rodzinę mam tu dla kogo żyć. Córci nie ma ze mnie ale patrzy z góry jak twój Kamilek i na pewno nie chce żebyś płakała i się zadręczała. Musisz żyć dalej mimo tego że nigdy nie będzie tak samo i ty nie będziesz taka jak dawniej... Pamiętaj ostatnia umiera nadzieja i aj o sobie powtarzam każdego dnia.
Mam jeszcze pytanie czy korzystałaś z pomocy psychologa? Jeżeli nie to może warto byłoby komuś się wygadać? Mi najbardziej pomaga rozmowa o tym co myślę i czuję po tym wszystkim co mnie spotkało.
Odpowiedz
#17
Nie kochana nie rozmawiałam z psychologiem za to dziś rozmawiałam z moją mamą która powiedziała mi bardzo mądre słowa cytat Dziecko twój synek będzie żył dopóki Będzie w twoim sercu. I Tak Naprawdę usłyszysz kocham Cię mamusiu Bo on Cię kocha każdego dnia I jest mu smutno kiedy płaczesz bo on to widzi i czuję I na pewno chciał by żeby mama w końcu zaczęła się uśmiechać Ja na to przecież ja niemogę mu nic dać a mama na to Możesz swoją miłość tak trudną i bolesną Po prostu kochaj i nie pytaj dlaczego.
Odpowiedz
#18
Twoja mama ma racje i rozmawiaj z nią jak najwięcej...Kochana damy radę, musimy dla naszych Aniołeczków!!!!
Odpowiedz
#19
Natalia podałabyś mi swój mail? Bo chętnie bym z tobą popisała ale nie na forum . ezywicka91@gmail.com Jak chcesz to napisz
Odpowiedz
#20
Cześć Kochana mamo Wierz zauważyłem że dziś po raz pierwszy się uśmiechnęłaś i Wesz co myślę że masz najpiękniejszy uśmiech na całym świecie. Wiem mamo że bardzo cierpisz ale chce żebyś wiedziała że Mi tam z wujkiem w niebie jest dobrze I nie pozwól mamusiu żeby ten ból i tęsknota za mną cię zniszczyła Dla mnie musisz żyć i dla babci i taty bo oni ciebie bardzo kochają tak samo jak ja Cię kocham Chociaż nie mogę Ci tego powiedz ustami mówię Ci to każdego dnia przez słońce przez bezchmurne niebo mamo nie podawaj się też Ci to zawsze powtarzam każdego dnia Ja jestem z tobą kiedy płaczesz i kiedy się śmiejesz kiedy tylko udajesz że jest wszystko w porządku Widzę z nieba kiedy cierpisz i wtedy mamusiu ja i wujek cierpimy razem z tobą a kiedy się śmiejesz my śmiejemy razem z tobą Mamo kiedyś na pewno się spotkamy ja ty tata i wujek zawsze będę was kochał niezapominajce o tym
Odpowiedz
#21
Syneczku mój kochany! nie poddam się obiecuję Wierz niedługo z tatusiem postaramy się o rodzeństwo dla Ciebie Wiem że czuwacie z wujkiem Wojtkiem nad nami i że twój brat albo siostrzyczka urodzą się zdrowi a ja będę im opowiadać o tobie
Nigdy nie zapomnę synku nigdy nie przestane cie kochać I nie poddam się
Całuję mama
Odpowiedz
#22
Mamo Cieszę się że zrozumiałaś Kocham Was
Odpowiedz
#23
Kamilku Wierz dzisiaj dostałam 4+z egzaminu Dziś tatuś złożył mi życzenia z okazji dnia kobiet
Ale ty pewnie wierz kochanie. Dziś było piękne słońce skarbie a ty pewnie byłeś z wujkiem na placu zabaw i na spacerku mam nadzieję że świetnie się bawiłeś i że się śmiałeś głośno Dzisiaj synku słońce tak piękne świeciło i pewnie każdy promyk słońca to był twój uśmiech Wierz synku chociaż ja jestem tu na ziemi a ty tam z wujkiem w niebie to moje serce jest tam razem z tobą tutaj zostało tylko moje ciało Kocham Cię synku!
Odpowiedz
#24
ezywicka91......bardzo mi przykro z powodu straty Synka....[\']
wiem jak ciężka i trudna droga przed Tobą....pomożemy Ci nią kroczyć..mam nadzieje że uda Ci się zebrać siły i wiarę na lepsze jutro....
ściskam mocno....
Odpowiedz
#25
Cytat:[autor cytatu=just_25]
ezywicka91......bardzo mi przykro z powodu straty Synka....[\']
wiem jak ciężka i trudna droga przed Tobą....pomożemy Ci nią kroczyć..mam nadzieje że uda Ci się zebrać siły i wiarę na lepsze jutro....
ściskam mocno....
Dziękuje Ci kochana za te słowa Wiem że mi pomożecie Wiem że mam was i nie jestem sama Każdego dnia tak bardzo za nim tęsknie i kocham tak bardzo go kocham Nie wiem jak przeżyję dzień w którym Kamilek miał przyjść na świat to miał być najpiękniejszy dzień w naszym życiu a teraz już wiem że to będzie dzień pełen bólu i rozpaczy
Dziękuję Bogu że mam was
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości