Pomóżcie znowu zła diagnoza
#1
W 24 lipca 2010r. straciłam moje pierwsze dzieciątko (12tc). O nic z mężem się nie staraliśmy. Tylko ból został. W grudniu okazało się, że jestem w ciąży ale niestety długo sie tym nie cieszyliśmy. W poniedziałek dostałam znowu cios w serce (9tc). Lekarz stwierdziła zanikające echo płodu. Kazał mi się zgłosić za tydzień ale już wypisała skierowanie do szpitala zaznaczając \"poronienie zatrzymane\". Mam jednak nadzieję.... Moje serce krwawi. Nie dam rady tego przejść raz jeszcze. Jeszcze nie podniosłam się z jednej tragedii a tu …… Pomóżcie jak to przejść.
Odpowiedz
#2
Tak mi przykro...płaczę razem z Tobą...przytulam mocno
Odpowiedz
#3
Przykro mi...ciężko cokolwiek pisać bo i tak nic nie ukoi bólu ale napewno mogę powiedzieć że nie jesteś tu sama i może rozmowy z nami chociaż troszke Ci pomogą jak to było w przypadku większości. [*] dla Twoich Aniołków
Odpowiedz
#4
Kasiu bardzo mi przykro... W takich chwilach każde słowo jest błahe. Każda z nas wie jak to bardzo boli i tak jak Anula1 napisała myśl, że nie jesteś sama w takiej sytuacji bardzo pomaga. Też przeszłam poronienie zatrzymane, więc wiem co czujesz... Przytulam...
Odpowiedz
#5
Kasiu a idz do innego lekarza moze?
u mojej siostry w 7tc nie widzial lekarz serduszka kazal przyjsc za tydzien sprawdzic ale tez dostala skierowanie do szpitala na zabieg ... nei poszla ani po tygpodniu ani do szpitala ... poszla po miesiacu na normalna kontrole i serduszko bilo pieknei a dzis jej corka ma 15lat ...
pewnie ze bylo to lata temu ale ja na Twoim miejscu poszla bym do innego lekarza na inny sprzet z polecenia albo takiego co wiesz ze jest dobrym specjalista...

Trzymam kciuki
Odpowiedz
#6
Kasiu,
mam nadzieję, że diagnoza się nie potwierdziła i że serce Twojego dziecka bije.
Odpowiedz
#7
Dziękuje wszystkim za wsparcie. Niestety diagnozę potwierdziło trzech lekarzy :\'( Zrobiłam też Bhcg i niestety wyraźnie spada. Jutro idę do szpitala...... Strasznie mnie serce boli! Moje Maleństwo - nie chcę Go stracić! Nie potrafię sobie wyobrazić dalszego życia :\'(
Odpowiedz
#8
Trzymaj sie kochana
Odpowiedz
#9
Bardzo mi przykro, Kasiu.
Życzę Ci dużo sił na najbliższe dni, które będą na pewno bardzo trudne.
Odpowiedz
#10
Kasiu .. strasznie mi przykro ...
Odpowiedz
#11
Kasiu bardzo mi przykro...
Odpowiedz
#12
Katarzynko, bardzo współczuję.
Odpowiedz
#13
Wróciłam dzisiaj ze szpitala…. Nie dociera jeszcze do mnie, że już nie mam Dzidzi pod sercem. W głowie mam tylko jedno pytanie: DLACZEGO??????
Odpowiedz
#14
Kasiu przytulam Cię... Na to pytanie żadna z nas niestety nie zna odpowiedzi... Dla Twoich Aniołków (*)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości