Córeczko tęsknię za Tobą
#51
Dziękuję Ci Makla za Twoje słowa i wsparcie. U mnie mija 5tyg. a do tego dostałam@ i czuję się fatalnie. Mam wrażenie jakbym miała krwotok. Nigdy aż tak mocno nie miałam. Jakby tego było mało to bierze mnie przeziębienie i mam straszny katar. No i jak tu iść do pracy w takim stanie.
Podziwiam Cię Makla, za to że miałaś tyle siły by iść do pracy z dziećmi. To wymaga odwagi. Chociaż mi nie przeszkadzają. starsze dzieci, gorzej jest gdy widzę takie maluszki.Wtedy najbardziej boli, bo ja już nie przytule, nie dotknę, nie utulę do snu mojego dziecka.
Odpowiedz
#52
Uuu no to faktycznie nieciekawa sprawa. Może ta miesiączka się unormuje z czasem i nie będzie aż taka, wiadomo, że po ciąży ciało może szaleć.
Czy to odwaga...nie wiem, może troche, ale bardziej to było moje być albo nie być na tej uczelni Tongue Stwierdziłam, że muszę spróbować, ale bałam się jak nigdy... Czasem patrząc na te dzieciaki myślałam sobie, że moje nie będą takie nigdy... Ale rzadko takie myśli mnie nachodziły i w gruncie rzeczy bylo ok.
Ale jeśli chodzi o niemowlaki czy kobiety w ciąży... wciąż nie mogę patrzeć na nie bez płaczu Sad
Odpowiedz
#53
Wiolu kochana te miesiączki pewnie się unormują powoli. Ja także nie mogę patrzeć na niemowlaki i kobiety w ciąży. Łzy same lecą. Tęsknię, bardzo za moją Amelką. Staram się żyć, choć to niełatwe . Nie umiem na razie pogodzić się ze śmiercią Amelki. Nie potrafię i nawet się już nie staram. Raz jest lepiej, ale ból wraca jak bumerang. Wali wtedy ze zdwojoną siłą. Mam jednak maleńką nadzieję że pewnego dnia i dla nas wzejdzie słońce. Trzymam za was kciuki dziewczynki.
Odpowiedz
#54
Kochane kobietki. Dzisiejszy dzień to masakra. Leje się ze mnie. Z nosa też. Położyło mnie do łóżka i sił brak. Tak mocno jeszcze nie było ale to dopiero drugi dzień. Jutro pójdę do lekarza rodzinnego i zapytam czy to normalne. Do tego boli głowa i odezwały się zatoki.
Makla jesteś odważna i tyleSmile
Ja pracuję w gastronomii i czasem jest ciężko.
Kinia. Chciałabym żeby dla nas wszystkich Aniołkowych Mam zaświeciło słońce i dało promyk nadziei na lepsze jutro...
Odpowiedz
#55
Ale mnie rozłożyło to wstretne przeziębienie. A.@ nie traci na sile. W południe idę do lekarza. Czuję się jakby przejechał mnie walec..
Tęsknię strasznie za mają Oleńką. Dalej nie potrafię pogodzić się z jej odejściem. Tak bardzo chciałabym cofnąć czas, sprawić by to wszystko się nie wydarzyło. Wtedy nadal byłabym w ciąży i mogła głaskać swój rosnący brzuszek a może już czuć Twoje ruchyCóreczko. Gdybym tylko mogła zrobiłabym wszystko. Ale niestety nie mogę, nie potrafię.
Odpowiedz
#56
Wiola, pewnie, z tym lekarzem nie zwlekaj jak Cię tak rozkłada, a potem kuruj się pod kocem Smile
Dużo zdrówka i sił kochana!
Odpowiedz
#57
Dzięki Makla! Koc to mój przyjaciel:-) Nie rozstaję się z nim od wczoraj. Odezwę się jak wrócę od lekarza.
Odpowiedz
#58
To zdrowiej nam kochana. Kocyk , herbata z cytrynką i miodem. Dużo zdrowia i słoneczka choć troszkę.
Odpowiedz
#59
Jesteście kochane:-) dziękuję. Wróciłam od lekarza no i mam ogólne przeziębienie i jestem osłabiona przez@. Mam jechać do gina jak w ciągu 2 dni krwawienie się nie zmniejszy. Kocyk jest że mną i herbatka też. Muszę odpocząć żeby od pierwszego wrócić do pracy.
Odpowiedz
#60
To pielęgnuj przyjaźń z kocykiem i herbatą i dbaj o siebie żeby choróbsko odeszło Smile
Odpowiedz
#61
Moja kochana Maleńka Córeczko. Jestem chora. Leżę w łóżku i jestem słaba. Słaba pod każdym względem. Nawet moje ciało odmawia posłuszeństwa. Jak tylko wstanię to kręci mi się w głowie. Osłabienie mnie dopadło. Jak się pozbierać? Jak nabrać sił i chęci do życia? Ehh to życie....
Tęsknię.... Kocham....
Odpowiedz
#62
Wiolu kochana życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia. Nie powiem ci jak się pozbierać, bo sama jestem w rozsypce. Mogę tylko, przytulić cię wirtualnie i powiedzieć że cierpię razem z tobą. Szkoda, że tylko tyle.
Odpowiedz
#63
Ach Kinia. Ja też Cię przytulam. Tak ciężko to wszystko ogarnąć a jeszcze ta moja choroba tak na mnie działa.Dobrze, że tu na forum są osoby takie jak Ty, które potrafią dodać otuchy, przytulić i pocieszyć. Najgorsze jest to, że nie powinno nas tu być. Miałyśmy czekać na szczęśliwe narodziny naszych dzieci a nie płakać i cierpieć.
Odpowiedz
#64
Oleńko! Widziałam Cię. Gdybym była sama to myślała, że mi się wydawało. Adaś i Wiki też Cię widzieli. Byłaś Aniołkiem na chmurce. Widziałam Cię. Machałaś do nas rączką. Boże dziękuję Ci za to, że pozwoliłeś mi ją zobaczyć. Proszę przyślij mi ją we śnie.
Odpowiedz
#65
Wiolu, jednak cuda się zdarzają
Przesyłam buziaki :*
Odpowiedz
#66
No właśnie cuda się zdarzają. przeczytałam historię Poszukiwacza i powiem, że daje mi do myślenia. Będę czekać na sen.
Odpowiedz
#67
Cieszę się. To wspaniałe że widziałaś swoją kruszynkę.
Odpowiedz
#68
CZEKAM I TĘSKNIĘ...
Dziś wstałam z łóżka. Trochę było trudno ale udało się. Za to moje dzieciaki się do niego położyłySad Niestety tak bywa. Mam nadzieję, że do poniedziałku wyzdrowieją.
Z mają @ też lepiej i chyba nie będę musiała jechać do lekarza. Oleńko módl się za nami byśmy szybko wyzdrowieli. Kocham Cię Córeczko.
Odpowiedz
#69
Trzymam kciuki za zdrowie całej waszej rodzinki. Tobie przesyłam uściski, takie słone przez moje łzy.Trzymaj się kochana za siebie i troszkę za mnie.
Odpowiedz
#70
No i jest kiepsko. Moja Wiki poczuła się gorzej i jesteśmy u lekarza. Siedzimy w poczekalni pełnej małych dzieci. Oj. boli jak się patrzy na takie maluchy.
Odpowiedz
#71
Oj wiola82 podaje cie dłoń. Mój 4,5 letni synek również chory. Już trzeci dzień z gorączką. Naprzemian biega i kładzie się do łużka. Te nieprzespane noce( dodam że jestem osobą nad wyraz troskliwą) . Tak chciałam mieć te nieprzespane noce w maju z moim nowonarodzonym maleństem. Dużo zdrowia życze dla całej rodziny
Odpowiedz
#72
Dziękuję Basiu! Moje nieprzespane noce miały być w sierpniu. Życzę zdrówka dla naszych dzieci.
Moja 7latka ma zapalenie ucha, do tego angina i gorączka. Więc nie jest ciekawie. Ja także jeszcze kiepsko się czuję.
Kochana Oleńko. Opiekuj się nami.
Odpowiedz
#73
Co tam u ciebie kochana? Mam nadzieję, że choć troszkę zdrowiej. Buziaki dla wszystkich.
Odpowiedz
#74
Kiniu. Noc była kiepska. Mała miała gorączkę i często się budziła. Ja jakoś nie mogę dojść do siebie. Mimo, że biorę leki to nie widzę dużej poprawy. Mam nadzieję że. wkrótce będzie lepiej.
A co u Ciebie?
Odpowiedz
#75
U mnie kiepsko. Nie daje rady. Rozpacz mnie dogania co raz. Dziś na grobie Amelki prosiłam ją by nauczyła mnie jak mam żyć bez niej. Jakiś wirus mnie łapie, ale jak na razie ciągnę jakoś. Mam nadzieję, że twoje dzieciaczki lepiej. Przytulam was z całego serca.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości