8tygodni - moja majowa strata
Majowastrato ściskam i zapalam światełka dla Twoich aniołków [*] [*] [*] [*] [*]
Czytając Twoją historię serce pęka. Tyle musisz przejść. Dużo sił dla Ciebie!
Odpowiedz
Majowa
Nie wiem, co napisac...
Sciskam mocno i ciesze sie, ze sie udalo z kostkami, z Twoimi dziecmi...


(*) dla Twoich nienarodzonych, jednak narodzonych dzieci
Odpowiedz
Minal miesiac, a natura robi sobi ze mnie zarty, mam dokladnie w te rocznice owulacje, z ktora nic nie moge zrobic.....

Tesknie .... I tak juz zostanie na zawsze....[*][*]
Odpowiedz
Majowa, minal miesiac a tyle sie wydarzylo, ze mam wrazenie ze minal rok. Ale to wcale nie zmniejsza bolu. Masz juz wyniki badan? Ciesze sie ze Maluchy sa juz z Toba.
Odpowiedz
Unbeldi
Czesc wynikow mam, na czesc czekam, ale krew mam juz pobrana, tzn bede miec pobrana do konca tygodnia \"na wszystko\"....
Odpowiedz
Ciesze sie Majowa. Ja po wizycie u ginekologa-cudotworcy robie badania w kierunku zespolu antyfosfolipidowego. Lekar stwierdzil ze nie ma przeslanek medycznych ale ze wzgledow ludzkich moge zrobic bo pobranie 10 ml krwi mi na pewno nie zaszkodzi. Tylko musze poczekac kilka tygodni zeby byly wiarygodne. Okazalo sie ze tabletki antykoncepcyjne moge brac bo badan hormonalnych nie musze robic. Lekarz stwierdzil ze wg niego problemem jest niewydolnosc szyjki. Ja jakos dziwnie czuje ze cos musi byc z ta krzepliwoscia.
Za tydzien wyjezdzam na trzy tygodnie w gory a po powrocie zrobie te badania. Za trzy miesiace odstawiam tabletki i probujemy jeszcze raz choc tak bardzo sie boje.
Odpowiedz
Ho hop Majowa!

Co u Ciebie?Dlugo sie cos nie odzywasz...
mysle o Tobie cieplo!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości