ciąża biochemiczna
#1
witam,

bardzo was prosze o pomoc. wczoraj bylam u lekarza i powiedzial, ze poronilam Sad ze doszlo do tego niedawno. to byl 8 tydzien - ja nawet nie wiedzialam, ze jestem w ciazy Sad dzis rano mialam robione badania..i lekarz uznal, ze wlasciwie to nie ma pewnosci, ze bylam w ciazy..ja juz nie wiem, w co wierzyc Sad

w pon mam wizyte u kolejnego lekarza..ale strasznie sie boje..co o tym sadzicie..czy to mozliwe, ze nie mozna okresli tego, czy bylam w ciazy..czy nie?! ratunku, bardzo potrzebuje jakiejs odp bo ja juz szaleje.. ;(
Odpowiedz
#2
Aga,



Teraz to moze byc trudne... W zasadzie - z tego, co wiem - chyba tylko wyniki badania krwi na bHCG (beta HCG) robione dzien po dniu moga pokazac, czy nadal masz we krwi ten hormon na wysokosci, ktora sugerowalaby ze bylas w ciazy, a jesli kolejne wyniki beda coraz nizsze - ze teraz poziom tego hormonu wraca do normy... Ale nie jestem lekarzem, wiec nie traktuj tego z absolutna pownoscia.



Czasami mowi sie o tzn. ciazy biochemicznej. To taka sytuacja, w ktorej nie wiadomo z absolutna pewnoscia, czy kobieta byla w ciazy, a jedynie wlasnie wyniki badania krwi pokazuja, ze mogla byc (poziom HCG lub bardziej czulego bHCG). Absolutnej pewnosci wtedy chyba nigdy nie ma, bo - z tego, co slyszalam - jest jeszcze kilka innych okolicznosci, ktore moga powodowac podwyzszony poziom HCG (lub bHCG).





Pytanie, czy istnieje podejrzenie, ze moglas byc w ciazy...



Pozdrawiam Cie serdecznie,



Zaneta

(emily_r)
Odpowiedz
#3
Okres ostatni miałam 5 lutego, testy ciążowe robiłam cały czas, ale dopiero 7 marca wyszły słabe dwie kreski, na nastepny dzien kreski były mocne a juz w kolejne dni coraz słabszeSad No marwilam sięSad beta tez nie była zbyt wysoka. * marca wyszło mi 59,76 a 11 marca beta spadła na 48,45. Jak byłam na usg 10 marca to nic nie było jeszcze widać a to był już teoretycznie 5 tydzień bez jednego dnia... Wczoraj zadzwoniłam do lekarza co robic.. No i jak zwykle kazał czekac... mam czekac na krwawienie bo prawdopodobnie ciąża się nie rozwineła.. mam powtorzyc bete za tydzien i przyjsc na usg zeby zobaczył czy samo sie wszystko oczysciło czy tez mam mieć zabieg.... NIE OGARNIAM TEGO KOMPLETNIE!!! Moj mozg nie przyjmuje do wiadomosci ze to juz koniec.. przeciez nie mam zadnego krwawienia.. tak po prostu wszystko się przestało rozwijac?? ale dlaczego??? powiedzcie czy musze miec ten zabieg?? przeciez nic nie bylo widac.. nie chce tego zabiegu.. bo wtedy bede musiała czekac z nastepnymi staraniami 3 miesiace lub dluzej.. co jest ze mna nie tak? przeciez sie oszczedzałam, nic nie robiłam... BozeSadSad nie spie nie jem i nie funkcjonuje od wczoraj;( jest gorzej niz poprzednio, bo teraz bylam nastawiona pozytywnieSadSad powiedzcie mi jeszcze jak to jest z tym konfliktem?? bo mamy z mezem konflikt ja mam 0rh- i przy poprzednim poronieniu dostałam szczepionke z immunoglobiny, czy teraz tez powinnam ja dostac? i kiedy? i gdzie? przepraszam za ten chaos ale naprawde nie radze sobie nawet z mysleniem teraz.... Sad czy moja ciąża to ciąża biochemiczna???
Odpowiedz
#4
Wiolczyk, wszystko wskazuje na to, że tak... Sad to jest ciąża biochemiczna i oby - jeśli ma się nie powieść - taka, a nie pozamaciczna. Wiem, że to nie co głupie pocieszenie... Sad ale ze szczerego serca, które przeżyło to, co Ty. Sad Mój Maciupek był z ciąży biochemicznej. W 31dc beta wynosiła 156, w 33 już tylko 96, w 35 - 56 i wtedy przyszła \"@\", równiusieńko w 5tc. Kochana nie ma co wariować z usg, bo beta jest tak niska, że NAPRAWDĘ nic nie będzie widać, pęcherzyk \"objawia się\" przy około 1000. Dlatego najlepiej by było, żebyś sprawdziła betę, co się dzieje. Jeśli rośnie, zawsze jest nadzieja, pod warunkiem, że rośnie miarowo, jeśli spada - nadziei nie ma. Przytulam mocno.
Odpowiedz
#5
To nawet lepiej, że biochemiczna niż \"zwykła\" wcześnie stracona.
Strata wprawdzie przez to ani trochę nie mniejsza czy łatwiejsza, ale organizm łatwiej dojdzie do siebie, szybciej mozna podjąć starania...

[Usunięto OT]
Odpowiedz
#6
No tak ale powodem spadku bety może być też sytuacja kiedy są dwa zarodki i jeden się nie utrzymuje... Ale rozumiem, że wolisz się nie nastawiać..
Odpowiedz
#7
Nie wierzę że były dwa zarodki... ale teraz martwie się czy to nie jest ciąża pozamaciczna.. chyba zwariuje...SadSad niesprawiedliwe to wszystko;(
dziekuje wam za wsparcie...
Odpowiedz
#8
Cytat:[autor cytatu=wiolczyk]
Nie wierzę że były dwa zarodki... ale teraz martwie się czy to nie jest ciąża pozamaciczna.. chyba zwariuje...SadSad niesprawiedliwe to wszystko;(
dziekuje wam za wsparcie...
Kochana, dopóki nie zrobisz bety, dopóki nie nadejdzie krwawienie, wszystko jest możliwe. Cuda się zdarzają. Trudno w to wierzyć, ale jednak... nie martw się na zapas, po prostu - powtórz betę i... czekaj. Hmmm.... po prostu... choć to - najtrudniej akurat.
Odpowiedz
#9
Bardzo dziękuje za wsparcie.. Byłam dziś u lekarza bo wariuje, że nic nie robie.. Znalazł pęcherzyk 4 milimetrowy w macicy, czyli to nie ciaza pozamaciczna, tylko maluszek przestał się po prostu rozwijac, nie było 2 zarodków niestety... czekam na krwawienie, czy na okres bo sam lekarz nie był w stanie mi powiedziec co się dzieje i dlaczego..Sad chce juz sie zaczac starac o następne dziecko.. moze to nienormalne ale chce jak najszybciej.. tylko pewnie mnie teraz czekaja badania jakies.. czy cos pomoga? i jak dlugo sie na nie czeka..SadSad
Odpowiedz
#10
Wiolczyk bardzo mi przykro, też przeszłam ciąże biochemiczną ciążą cieszyłam się do 6 tc. U mnie w skrócie wyglądało tak 11 października 2010 zrobiłam test 2 kreski beta 163, za 2 dn beta 412 więc wszystko oki, usg stwierdzona wczesna ciąża ale nic nie było widać. we wt 20. 10 beta wskazywała na 6 tc ale była to inna próba więc powtórzyłam 21.10 bete wyszła 74. i mój świat ponownie zawalił się. Nie miałam zabiegu po 3 dniach dostałam @ fizycznie aż tak nie bolało psychicznie już tak.
Ale po biochemicznej szybko doszłam do siebie i dziękowałam że to nie była poza maciczna i nie musiałam mieć zabiegu.
[Usunięto OT]
Odpowiedz
#11
Jenny, to jest \"ciąża biochemiczna\" dlatego, że beta HCG wskazuje na ciążę, ale jej miano jest na tyle niskie, że na usg nic nie widać (albo niewiele). Ciąża pozamaciczna też jest ciążą tylko poza macicą. Ciąża biochemiczna wskazuje na ciążę, jak najbardziej, bardzo wczesną. Nazywanie jej tak, wcale nie \"obraża\".
[Usunięto OT]
Odpowiedz
#12
AniaPiBi miałam raczej na myśli,że dużo osób z mojego grona takiej ciąży biochemicznej nie traktuje jak ciąży, czytaj dalej,że nie mam prawa po niej płakać.
Odpowiedz
#13
Wiesz, ja myślę, że tak ma większość Sad z tym myśleniem. Płyńmy pod prąd i płaczmy. MAMY PRAWO.
Snopka, czyli faktycznie krótka faza - jakaś niedomoga lutealna. Łykaj, łykaj Duphaston, choć - podobno - ultrogestan lepszy (tyle, że nie do dostania w Polsce Sad)
Odpowiedz
#14
I myśle że to że jesteśmy tu na forum jest wyrazem naszej samotności wśród bliskich... Jeśli moi najbliżsi potraktują moją każdą kolejną stratę jak nic, to dlaczego mam im mówić cokolwiek.
Kiedys powmyslałam ze to że pisze osobiste rzeczy na forum jest jakąś paranoją... Ale tak jest łatwiej. Mogę napisać co myślę, co czuję. A wśród bliskich cenzuruję się od straty bliźniąt w 2007 roku. Nikt nie wie że się staramy o dziecko, nikt nie wie że jestem w ciaży i czekam na wyrok. Nikt o niczym nie wie, bo nie chcę znosić kolejnego poniżenia.
Odpowiedz
#15
To pewnie też nieco \"zmienia\" perspektywę Sad
Zuza, tak patrzę na Twój podpisik.... Ty traciłaś swoich chłopców 25.10.2007r, a ja akurat urodziłam mojego Szczepana. Tobie ból, mnie radość. W jednym dniu... Jak to się plecie życie...
Odpowiedz
#16
Witajcie niemal cały dzień spędziłam czytając Wasze historie... Było mi dane tylko kilka sni cieszyc sie dwoma kreseczkami na teście... To zresztą było trochę dziwne bo ciąża wyszła mi dopiero po tygodniu od planowanej @. Prezent dokładnie w wigilię. W nocy z czwartku na piątek pojawiło sie krwawienie a właściwie plamienie widoczne tylko przy korzystaniu z toalety. Najperw czerwone poźniej brązowe. Od razu rano dzwoniłam do swojego gin. Powiedział ze to nie musi byc nic zlego, że mam sie połozyć i po poludniu do niego przyjść. W badaniu stwierdził powiększoną macicę. Liczą od ostatniej @ byłam w 6 tc. W usg nie było widać zarodka, endometrium 17 mm. Lekarz powiedzial że to być może zbyt wczesna ciąża, zalecił zbadac BHCG. Mówił też że może dojść do poronienia ale wtedy. Nic nie da sie zrobić, ze co prawda można podawać leki na podtrzymanie ale nie udowodniono naukowo ich skuteczności, że jeżeli zarodek jest uszkodzony nastąpi jego wydalenie, bo tak działa natura. Słuchałam ale byłam prwna, że mi się to nie przytrafi. Nastepnego dnia zrobilam badanie i poziom BHCG wynosil 75. Zadzwoniłam do niego, powiedział że jestem w ciąży ale że to na pograniczu wykrywalności i ze mam powtorzyć badanie za 2 dni. To było wczoraj. W nocy zaczęlo sie silniejsze krwawienie, znów czerwone i silne bóle podbrzusza - jak podczas @ ale silniejsze. Rano zadzwonilam do lekarza, uprzedzał że ma tego dnia dyżur w szpitalu. Powiedział ze zaczęlo się poronienie, ale żebym została w domu, bo przy tym poziomie bhcg nic mi nie grozi i szpital nie jest konieczny. Jutro mam jeszcze raz zrobić bhcg. Okolo poludnia przy korzystaniu z toalety wypadl ze mnie spory skrzep. Wariuję... Nie wiem czy to bylo moje Maleństwo... Nie wiem co robić... Jak dlugo to potrwa? Czy juz poroniłam czy jeszcze nie? Czy mam robić to co mówi mój lekarz czy pojśc do kogos innego. Dziewczyny pomóżcie, proszę. Najgorsza jest ta niepewność, to że nie mam pojęcia co będzie dalej. Brzuch juz nie boli, krwawienie jest nadal. Dodam ze w lutym przeszłam operację usunięcia mieśniaków, mam 29 lat. Moje największe szczęście to córeczka Martusia, ktora w sierpniu skończyła 3 latka i strasznie chce mieć braciszka albo siostrzyczkę...
Odpowiedz
#17
Merci, jedyne, co można Ci doradzić teraz to powtórka badania betaHCG. Jak na 6tc była dosyć niska, może już w trakcie spadania, gdy badałaś. Po krwawieniu koniecznie powinnaś zrobić usg, czy obędzie się bez ingerencji lekarza.
Współczuję serdecznie.
Odpowiedz
#18
Merci strasznie Ci współczuję, bardzo mi przykro. Radziłabym jechać do szpitala. Zawsze jest ta pewność, że masz opiekę lekarską. U mnie w szpitalu za każdym poronieniem ( były trzy) sprawdzali, czy organizm sam się oczyścił i czy nie dojdzie do powikłań. Niestety przeważnie w szpitalu robią zabieg łyżeczkowania. Chciałabym Ci doradzić, ale decyzję musisz sama podjąć. Ja wiem, że pojechałabym do szpitala. Dużo sił Ci życzę w tym trudnym dla Ciebie czasieSad
Odpowiedz
#19
Bardzo Ci współczuje wiem przez co przechodzisz pierwszy raz kiedy doszlo do poronienia nie wiedzialam co i jak przy drugim juz wiedzialam niestety. Nie bylam w szpitalu bo nie chcialam przechodzic przez lyzeczkowanie i stres jaki jest w moim szpitalu. po 8 dniowym krwawieniu bylo wszystko ok. tylko te skrzepy za kazdym razem masz wrazenie ze to kruszynka...
[Usunięto OT]
Odpowiedz
#20
mam już wynik betaHCG - 30. Wszystko jasne, jak to określił mój lekarz. Doszło do poronienia. [Usunięto OT]
Odpowiedz
#21
Merci, bardzo mi przykro. Sad
Za 2-3 dni sprawdź, czy beta spada jak należy.
Odpowiedz
#22
Bardzo mi przykro.
Znam to uczucie.

Dużo sił.
Odpowiedz
#23
Dziękuję Wam za wsparcie, za słowa otuchy... Ciągle zadajęsobie pytanie, dlaczego do tego doszło, co zrobiłam źle? Mój mąż się zastanawia, czy nie zaszłam w ciążę zbyt szybko po operacji, ale przeciez minelo juz 9 mcy... Nie jem nic od dwóch dni, mam wstręt do jedzenia, nie czuję głodu. Wkurza mnie, że wokół ludzie się śmieją. Ale najbardziej boli mnie i nigdy nie wybaczę sobie tego, ze mojeMalenstwo wypadło do toalety. Dlaczego nie było wcześniej żadnego sygnału ostrzegawczego? Zadnego bólu, skurczu? Czy to jest normalne? Dlaczego tego nie przewidziałam? Jak mam się pogodzić z tym, że mojego Maleństwa juz nie ma? Nie powiedziałam nikomu o tym co się stało. Zresztą nikt jeszcze nie wiedział o ciąży. Nie potrafiłabym o tym z nikim rozmawiac, a tu jakos potrafię pisac...
Odpowiedz
#24
Merci, przykro mi z powodu straty Twojego Maleństwa [*]
Pisz, jeżeli przynosi Ci to ulgę.
Przytulam
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości