rekolekcje dla osób w żałobie
#1
Wklejam link sióstr: http://www.wspomozycielki.pl/index.html
\"Zgromadzenie Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśccowych\" w Sulejówku koło Warszawy.

Pomoc w żałobie http://www.wspomozycielki.pl/strony.strona.126.0.html

Byłam w sierpniu tego roku na rekolekcjach formacyjnych dotyczących pomocy dla czyśćca. Jestem pod ogromnym wrażeniem samych sióstr i rekolekcji.
Siostry w dowolnym czasie przyjmują osoby przeżywające żałobę. Można tam poprzebywać, pomodlić się, i porozmawiać z siostrami. SERDECZNIE ZAPRASZAM!!!!
Odpowiedz
#2
Ja wiele lat nalezalam do wkc,wspolnoty Krwi Chrystusa i Odnowy w Duchu Swietym,jezdzilam wiele lat na rekolekcje i spotkania.
Moge tylko polecic...
Odpowiedz
#3
Moje owoce tych rekolekcji u sióstr Wspomozycielek Dusz Czyśćcowych w Sulejówku:

1. Zrozumiałam jak wygląda śmierć. Zrozumiałam , że śmierć moich dzieci nie była jakś \"inna\", była taka sama jaką przechodzą wszyscy śmiertelnicy. Wygaśnięcie fukncji biologicznych - sąd przed Jezusem z całego życia, bardziej jest to \"samosąd\" czyli jak ja siebie teraz widzę - miejsce przeznaczenia(niebo, czyśściec, piekło). Niebo i czyśćciec oznacza zbawienie, piekło już nie. Moje dzieci przeszły sąd.

2. Przestałam pragnąć własnej śmierci. Po stracie dzieci właściwie o niczym innym bardziej nie marzyłam :? . Teraz już wiem , że jeszcze wiele rzeczy muszę \" odpracować\", \" zadośćuczynić\", \"przeprosić\", \" zmienić\". Inaczej śmierć zastanie mnie w takim miejscu w jakim jestem. Muszę się do smierci przygotować, a nie traktować jej jako sposób na rozwiązanie problemów. Bo po niej - problemów będę miała jeszcze więcej ( czyśćciec :lol: ).

3. Śmierć moich dzieci nadal jest dla mnie trudna. Ale wiem że jest to sfera emocjonalna. To mój bół, żal itp. One tego nie potrzebują. Jestem tylko człowiekiem, który czasami się rozkleja. Ale nie ma to większego znaczenia dla nich. To tylko moja słabość.

4. Dzieci nienarodzone są tak czyste, że z całą pewnością są w niebie. W pewnym sensie moje dzieci już niczego więcej nie potrzebują. Dostały wszystko co najlepsze.

5. Przystapiliśmy z mężem do ADPC: Apostolstwa Pomocy dla Czyśćca. Bycie członkiem polega na tym że każdego dnia ofiarowuję jakąś modlitwę za jakąś duszę w czyśćcu ciepriącą. Po stracie dzieci świat zmarłych stał mi się tak bliski, że również wszyscy inni zmarli którzy cierpią w czyśćcu, i już sami sobie pomóc nie mogą - są mi bliscy.

6. Pan Bóg wyleczył mnie z depresji :mrgreen:
Odpowiedz
#4
Bardzo się cieszę Zuza że pomogło Big Grin
Osobiście uważam że śmierć naszych dzieci i nas samych była by bez sensu gdyby Boga w tym wszystkim nie było...Ja nie zniosłabym tego doświadczenia gdyby nie wiara.Kiedy jest mi najciężej wpatruję się w Chrystusa , płaczę i rozmyślam jaką mękę dla nas zniósł Jezus abyśmy nie byli sami,ta myśl mi bardzo pomaga i dodaje odwagi...
Pozdrawiam,dzięki za link Big Grin
Odpowiedz
#5
Zuza piękne świadectwo. Dziękuję że napisałaś o owocach rekolekcji...
Odpowiedz
#6
też byliśmy na tych rekolekcjach po pierwszej stracie... Faktycznie bardzo pomogły, wykład, spowiedź, msza.. Niestety jak tylko nieco zostałam uleczona z depresji i mogłam znowu uwierzyć, zaufać.. to znowu kolejne dziecko odeszło i znowu bunt i żal do Boga. Chyba z wiarą to nie jest na długo, jest łaską jednak ulotną i pod wpływem kolejnego ciosu wcale nie chroni przed upadkiem.. zobaczymy ale jest mi ciężko, najgorzej że już nie umiem ufać.. tak trudno powstrzymać bunt serca, myśli..
Odpowiedz
#7
Bruna, nie chodzi o to, że \"nie pozwala upaść\", tylko o to, że daje siły, żeby \"wstać\" Smile Z Bogiem można się wadzić, naprawdę, na pewno się nie obrazi Wink a utrata dzieci, w moim przekonaniu, nie jest Jego dziełem.
Odpowiedz
#8
ja jakoś nie miałam pretensji do Boga (do pracy, siebie owszem), doświadczenie śmierci dziecka ani mnie do Niego nie zbliżyło ani nie oddaliło. Zazdroszczę Wam trochę, że potraficie się na Nim oprzeć w trudnych dla Was chwilach. Chociaż ... dałam swojemu dziecku na imię Bogumiła, wydawało mi się najwłaściwsze.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości