dziś mijają 4 miesiące...
Coś w tym jest Olu. Ja wiem, że mam syna. Że niezależnie od tego, co się jeszcze stanie jestem mamą, dwójki dzieci własnych i Julki, córki mojego M.
Odpowiedz
Ola pięknie
Odpowiedz
Marta to prawda, mi też nie wydaje się, żeby kolejne dziecko mogło jakoś pocieszyć.. na pewno daje mnóstwo szczęścia i jakieś spełnienie, ale każdy dzień pokazuje też że tego szczęścia mogło być dwa/trzy/... razy więcej. I mimo tego nowego szczęścia pozostaje jakaś rysa w postaci wracających myśli o tych szczęściach utraconych.. kolejnych zdjęciach usg, ruchach, pierwszego spotkania, uśmiechu, słowa itd.. Bo mogłyśmy mieć tego szczęścia jeszcze tyle, a zamiast tego dostałyśmy hektolitry łez..
Odpowiedz
Zgadzam się z wami dziewczyny macie rację
Odpowiedz
Synku, jeśli masz jakieś dojścia tam-na-górze to poproś proszę, żeby Twoja prababcia po prostu cichutko sobie odeszła, żeby nie cierpiała...
Odpowiedz
Dla Twojego Piotrusia [\']
Odpowiedz
Ech..
Marta..
bardzo mi przykro..
Odpowiedz
Przepraszam. Odpowiadałam na inny Twój wpis.
Oszczędzenia cierpień Babci.
Odpowiedz
Dziękuję Wam. Dziś babcia podobno czuje się lepiej. Czy na dłużej? Nie wiem.. Przyjmuję to ze spokojem jednak. Pewne zdarzenia, jak śmierć starych ludzi, są smutne i trudne ale naturalne. Inaczej, kiedy odchodzą dzieci..
Odpowiedz
Cytat:[autor cytatu=masaiimara]
Dziękuję Wam. Dziś babcia podobno czuje się lepiej. Czy na dłużej?

W takim razie trzymam kciuki, żeby tak pozostało chociaż do stycznia i żeby zdążyła poznać prawnuka Smile
Odpowiedz
Marta 3mam kciuki
Odpowiedz
http://www.youtube.com/watch?v=gKlcuEdtG...re=related
Synku, tęsknię...
Odpowiedz
Marta Dla Piotrusia (*)
Odpowiedz
Dziękuję Elu.
Jakiś przełom odgrywa się znów w mojej żałobie. Wiążę to z odczuwaniem ruchów dziecka. Natłok sprzecznych emocji. Wielka, bolesna tęsknota za Piotrusiem.
Odpowiedz
Marta jestem z Tobą Ja się najbardziej boję ze jak już będę w ciąży i że jak będzie ok to cały czas będę się zastanawiała i myślała jak by Kamilek wyglądał w którym tc poczułabym ruchy ile by ważył itd..........
Przytulam mocno
Odpowiedz
Cytat:[autor cytatu=ezywicka91]
Marta jestem z Tobą Ja się najbardziej boję ze jak już będę w ciąży i że jak będzie ok to cały czas będę się zastanawiała i myślała jak by Kamilek wyglądał w którym tc poczułabym ruchy ile by ważył itd..........
Przytulam mocno
Myślę, że w tej kwestii będziesz tu i teraz, czyli z dzieckiem, które będziesz nosić. Inaczej zresztą być nie powinno - stąd myślę, że warto poczekać do momentu gotowości psychicznej na kolejną ciążę i przyjęcie kolejnego dziecka dla niego samego a nie jako \"namiastki\" utraconego. Patrząc z mojej perspektywy - mysli są raczej z rodzaju \"tego nie doświadczyliśmy z Piotrusiem\", \"tego nie doczekaliśmy\". Ale nie ma rozbierania tego na czynniki pierwsze - czy by to było w tym momencie, czy w innym. Po prostu jest żal za utraconym i poczucie nieodwracalności jego straty. Dodatkowo wzmacnia to fakt, że w rodzinie jest rówieśnica Piotrusia, urodzona gdzieś w możliwym terminie jego porodu. Więc żal mi i \"tego Piotrusia\" który nie uczy się właśnie raczkować...
Odpowiedz
Mam tak samo- też N. kuzynka urodziła prawie w tym samym czasie.. I też NA SZCZĘŚCIE dziewczynkę. Bardzo się ucieszyłam jak się okazało że to dziewczynka.. i tak patrząc na nią myślę jaki byłby Gabryś, ale jednak dziewczynki się różnią od chłopców i nie jest aż tak źle. Wiem że ja mam syna, więc jakaś mała dziewczynka aż tak bardzo mi się z nim nie kojarzy..
Odpowiedz
Trudne to wszystko bardzo...
Odpowiedz
Marta masz absolutną rację i zgadzam się z Tobą tylko że boje się że po mimo upływu czasu nic się nie zmieni moje nastawienie tok myślenia itd
Odpowiedz
Dawno tu nie pisałam do Ciebie, Dzieciaku. Słucham słodkiego głosu Evy Cassidy, śpiewającej \"Songbird\" i jesteś bardzo blisko. Wczoraj ktoś przypomniał mi o ważnej zasadzie dzisiejszego macierzyństwa - są dzieci z brzuszka i dzieci z serduszka. Ja noszę Was w sobie jednocześnie, Ciebie i Twojego brata. Jesteś takim dzieckiem z serduszka dzisiaj. Jak dobrze być Waszą mamą.
Odpowiedz
Martuś nie wiem dlaczego ale gdy ktoś mnie pyta czy mam dzieci odpowiadam, że mam trójkę głęboko w sercu. Masz racje, one ciągle tam są... Ściskam mocno!
Odpowiedz
Ja mam dwójkę, niezmiennie. Dwóch synów. Jednego daleko z reguły. Choć są chwile ulotne, że faktycznie czuję, jak siedzi mi na lewym ramieniu...
Odpowiedz
Cytat:[autor cytatu=masaiimara]
Wczoraj ktoś przypomniał mi o ważnej zasadzie dzisiejszego macierzyństwa - są dzieci z brzuszka i dzieci z serduszka. Ja noszę Was w sobie jednocześnie, Ciebie i Twojego brata. Jesteś takim dzieckiem z serduszka dzisiaj. Jak dobrze być Waszą mamą.

Jakie to piękne i prawdziwe... Smile W żaden inny sposób nie da się tego ująć piękniej... Smile Nawet nie jestem w stanie tego skomentować inaczej - bo tu nie ma co komentować... Najlepiej byłoby mi z uśmiechem przemilczeć... (bo tak przez moment było... ale wtedy być o tym nie wiedziała Wink) Jesteś po prostu Ich wspaniałą Mamą...

Pozwól, że napiszę Ci jedynie, jak ostatnio moja \"siostra\" (przyjaciółka) czytała fragment naszego forum (pokazałam jej nasze \"starania przed staraniami\" Wink). Powiedziała, że to bardzo miłe, że mam swoje miejsce gdzie mogę z kimś tak pogadać, i że czuje jaka tu panuje magiczna atmosfera... Ale nie to było najważniejsze dla mnie co powiedziała... Powiedziała też, że łzy jej same napłynęły do oczu, kiedy zobaczyła nasze podpisy... Stwierdziła, że z jednej strony brzmi to tak tragicznie... Jesteśmy już mamami, a nie mamy swoich dzieci przy sobie, mamy tylko swoje Aniołki... ale z drugiej strony czuła w tym tyle miłości... której nawet nie byłaby w stanie opisać... I myślę, że właśnie na tym to polega... To są te dzieci z serduszka...

Piotruś z pewnością będzie czuwał nad Braciszkiem... Smile Jeremi ma swojego osobistego Aniołka, który z pewnością będzie doglądał Braciszka Wink
Odpowiedz
Śnił mi się dziś Twój nagrobek Synku. Bardzo płakałam, a Twoja babcia nie zgadzała się na położenie na płycie prezentów dla Ciebie. W końcu wyraziła zgodę i... okazało się, że płyta grobu otwiera się jak tapczan (!) a ze środka wyjęłyśmy \"prezenty\" w postaci dwóch maleńkich trumienek - czarnej o bordowej. Dziwny sen.
Odpowiedz
\"Śmierć moich najbliższych nie zrobiła mnie lepszym ani gorszym. Zrobiła mi wielką, niewyobrażalną dziurę. Ale nie była do niczego potrzebna, nie dała nic dobrego.\" [Bohdan Smoleń w \"Wysokich Obcasach\"]
Czuję, że muszę pomyśleć o tych słowach.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości